Alojzy Żółkowski (ojciec)
Z Wikipedii
Fortunat Alojzy Gonzaga Żółkowski (ur. 2 listopada 1777, zm. 11 września 1822 w Warszawie) - aktor polski.
Pochodził z rodziny szlacheckiej, jego ojciec był dzierżawcą majątku ziemskiego. Rozpoczął naukę w szkole w Krzemieńcu, jednak przerwał edukację i wziął udział w powstaniu kościuszkowskim. Po śmierci rodziców trafił pod opiekę stryja, generała Floriana Żółkowskiego; stryj załatwił mu miejsce w kancelarii znanego adwokata lwowskiego Józefa Dzierzkowskiego. Żółkowski porzucił jednak praktykę kancelaryjną, zafascynowany teatrem, m.in. występami zespołu Wojciecha Bogusławskiego we Lwowie. W 1797 przybył do Warszawy i został członkiem zespołu teatralnego Agnieszki Truskolaskiej.
Debiutował prawdopodobnie pod koniec 1798 w roli Ekonoma w sztuce Wdzięczni poddani panu (muzyka Jan Stefani, libretto J. Drozdowski). W pierwszych latach występów jego nazwisko zapisywano także w formie Ziółkowski, od 1801 stale Żółkowski. W 1799 wraz z całym zespołem Truskolaskiej przeszedł pod kierownictwo Bogusławskiego. Obok występów w Warszawie gościnnie grał w Kaliszu, Poznaniu, Łowiczu, Krakowie, Gdańsku, Białymstoku. Był przede wszystkim wybitnym komikiem, mistrzem nawiązywania kontaktu z publicznością, chociaż na początku kariery próbował także sił w rolach dramatycznych. Kazimierz Władysław Wójcicki opisywał aktora: twarzy okrągłej, oczu wypukłych, wzrostu średniego.
Był nie tylko aktorem, zajmował się także pracą literacką. Przetłumaczył, przerobił lub sam napisał 74 utwory sceniczne. Do najpopularniejszych przekładów Żółkowskiego należały: Gaweł na księżycu, Pałac Lucypera, Amadeuszek, Widowisko, któremu trudno dać nazwisko, a najbardziej znanym utworem samodzielnym opera Szralatan, czyli Wskrzeszenie umarłych (muzyka Karol Kurpiński). W 1808 Żółkowski, wspólnie z Ludwikiem Dmuszewskim, wydał Dykcjonarzyk teatralny. Wydawał także pisma satyryczne "Momus" (1820, które przez pewien czas dało mu przydomek Momus) i "Potpourri". Należał do loży masońskiej Tarcza Północy. Zyskał uznanie jako hojny ofiarodawca w czasie nędzy panującej w Warszawie w latach 1812-1813.
Wśród najbardziej znanych ról Żółkowskiego można wymienić:
- Miechodmuch Krakowiacy i górale
- Kartofel Gaweł na księżycu
- Lurwell Henryk VI na łowach
- Szafarz Tadeusz Chwalibóg
- Baron Kopciuszek
- Pustak Fircyk w zalotach
- Kopp Młodość Henryka V
- Don Bartolo Cyrulik sewilski (P. Beaumarchais)
- Polkwicer Nasze przedbiegi
- Lisiewicz Pan Geldhab (A. Fredro)
- role tytułowe w sztukach Moliera Mieszczanin szlachcicem, Doktor z musu, Georges Dandin oraz Anzelm w Szkole kobiet
Ciężko chorował w ostatnich latach życia, ale występował nadal, po raz ostatni dwa tygodnie przed śmiercią. Został pochowany na cmentarzu Powązkowskim.
Był dwukrotnie żonaty. Z pierwszego małżeństwa z panną Letwo (nie zachowało się jej imię), zawartego 1 stycznia 1808, miał urodzoną jeszcze przed ślubem córkę Nepomucenę (ur. 24 września 1807, zm. 10 marca 1847), aktorkę, po mężu Kostecką. Po śmierci żony Żółkowski poślubił 9 lutego 1814 Marię Ludwikę Ebel, z tego małżeństwa miał dwóch synów, także aktorów - Alojzego (1814-1889) i Lucjana.
Maria Ludwika Żółkowska z domu Ebel (ur. 1790 w Szczecinie lub w Szczytnie, zm. 6 kwietnia 1853 w Warszawie) była aktorką, pochodzącą z rodziny niemieckiej. Debiutowała 18 października 1808 w warszawskim Teatrze Narodowym jako Luiza w Woziwodzie paryskim L. Cherubiniego (libretto J.N. Bouilly). Wykonywała role tragiczne i charakterystyczne; po raz ostatni wystąpiła 4 października 1845 jako Mleczarka w Tajemnicach Paryża Eugeniusza Sue.
Lucjan Żółkowski (ur. 1817, zm. 26 kwietnia 1837) jako aktor występował w Nowym Dworze i Siedlcach.
Źródła:
- Słownik biograficzny teatru polskiego 1765-1965, Warszawa 1973 (także sylwetki żony Marii Ludwiki Żółkowskiej i syna Lucjana Żółkowskiego)
- Stanisław Szenic, Cmentarz Powązkowski 1790-1850. Zmarli i ich rodziny, Warszawa 1979
| Stasiak: Zróbmy sobie sami gazoport |
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego uważa, dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Polski niezbędna jest budowa gazoportu. Władysław Stasiak, który był gościem Sygnałów Dnia jest zdania, że Sejm powinien przyjąć specjalną ustawę, która pozwoli na przyspieszenie budowy terminala. |
| Jak były komisarz Warszawy zarobił 6 milionów złotych |
PRZEGLĄD PRASY. W ciągu trzech lat z drugorzędnej funkcji sekretarza Warszawy został prezesem Ciechu i milionerem - "Dziennik" opisuje karierę byłego komisarza stolicy za rządów PiS Mirosława Kochalskiego. |
| "Nasz Dziennik": Miasto może zbankrutować |
Upadek zakładów i gwałtowny wzrost bezrobocia w Stalowej Woli i okolicach - takie skutki w ocenie "Naszego Dziennika" przyniesie drastyczna podwyżka cen prądu dla zakładów przemysłowych działających w tamtejszej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. |
| Będą namawiać emigrantów do powrotu |
Władze Szczecina jadą dziś z misją specjalną do Wielkiej Brytanii. Przez weekend będą namawiać emigrantów z Polski, by osiedlili się na Pomorzu. Na podobną akcję zdecydowało się w sumie 12 polskich miast - pisze "Metro". |
| Prezydent wbija klin między Tuska i Pawlaka |
Problemy w koalicji. PO przekłada głosowanie nad prezydenckim wetem do ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, bo PSL bierze stronę Lecha Kaczyńskiego |
| Mniejszy klub PiS |
Poseł Andrzej Walkowiak opuścił klub PiS i przeszedł do założonego przez b. posłów PiS koła Polska XXI. |
| Sześciolatki do szkoły? Stop! |
Sześciolatki pójdą obowiązkowo do szkół dopiero w 2012 r. A miały już w 2009 r. MEN się upiera, że to lifting reformy |
| Wywozili dopalacze |
Z centralnego magazynu firmy zaopatrującej sklepy z tzw. dopalaczami próbowano wczoraj wywieźć cały towar. Interweniowała policja. |
| BBN krytykuje zmiany w armii |
Mam nadzieję, że prezydent zaakceptuje mój projekt reformy dowodzenia siłami zbrojnym - mówił wczoraj minister obrony Bogdan Klich. - Ten projekt to głupota - odpowiada Witold Waszczykowski z prezydenckiego BBN. |
| Nuncjusz Kowalczyk nadal lustrowany |
Abp Józef Kowalczyk przekazał oficerowi wywiadu informację o różnicy zdań hierarchów na temat pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w 1983 r. - twierdzi wczorajsza „Rzeczpospolita”. |

