Pozytywne informacje z Polski i ze Świata.

Tutaj znajdziesz je wszystkie!

Bitwa o Łowicz

Z Wikipedii

Skocz do: nawigacji, szukaj

Przebieg bitwy o Łowicz: 1 września 1939 roku radio i prasa podały wiadomość, że o godz. 4 rano Niemcy zaatakowały Polskę. Wojnę tę rozpoczęły bez wypowiedzenia, chcąc przez zaskoczenie i przy przewadze liczebnej i technicznej dokonać szybkiego podboju kraju.

W ramach ogłoszonej powszechnej mobilizacji wielu mieszkańców Łowicza otrzymało wezwanie do wojska. Już wcześniej rozkaz wyjazdu na wyznaczone pozycje otrzymał stacjonujący w mieście 10 Pułk Piechoty. Dopiero trzeciego dnia wojny Łowicz odczuł bezpośrednio jej skutki. 3 września przeciągające się nad miastem od godzin rannych eskadry samolotów nieprzyjacielskich trzymały w stanie ciągłego pogotowia skromną obronę przeciwlotniczą, składającą się z kilku przystosowanych do tego rodzaju walki karabinów maszynowych i jednej, umieszczonej na peryferiach miasta, baterii dział przeciwlotniczych Bofors 40 mm. Do godzin południowych nic nie wskazywało na to, aby celem ataków lotnictwa było nieduże miasto, nie mające większego znaczenie strategicznego, bez dużych zakładów przemysłowych czy też pracujących na rzecz wojska.

Jedynym obiektem godnym zainteresowania ze strony lotnictwa był dworzec węzła kolejowego łączącego linie z Poznania, Warszawy, Łodzi i Skierniewic. Pierwszy nalot na Łowicz nastąpił we wczesnych godzinach popołudniowych. Grupa samolotów zaatakowała dworzec kolejowy i jego okolice powodując wiele szkód w budynkach, transporcie kolejowym i wywołując kilka, zlikwidowanych zresztą zaraz po nalocie pożarów.

Równocześnie z nalotem na miasto zbombardowano okoliczne wioski, zwłaszcza leżące przy drodze z Poznania do Warszawy. Zarówno w mieście, jak i poza nim, na drogach, ulicach, polach i w zagrodach ostrzeliwana była z broni pokładowej ludność cywilna. Znalazły więc potwierdzenie w praktycznym działaniu słowa z przemówienia Hitlera, w którym nakazywał on armii prowadzenie bezwzględnej, nie przebierającej w środkach, totalnej wojny. Od 2 września 1939 roku miasto i jego okolice stanowiły codziennie cel ataków Luftwaffe. Najcięższy, przynoszący największe straty, był dzień 6 września. Przez cały dzień fale samolotów niemal bez przerwy zrzucały swoje ładunki na miasto. Łowicz płonął od rana. Bomby burzące i fosforowe powodowały zniszczenia i pożary.

Na skutek ucieczki wielu ludzi z kierownictwa administracji powiatowej i miejskiej wkradły się chaos i dezorganizacja w obronie cywilnej. Próby ratowania czegokolwiek czy gaszenia pożarów ze strony samorzutnie zorganizowanych oddziałów ratowniczych likwidowane były przez atakujące grupy samolotów nurkujących i myśliwskich. Obrona przeciwlotnicza z uwagi na swą nikłą liczebność została szybko rozbita, albo zmuszona do milczenia olbrzymią przewagą wroga. W dniu tym celem ataków stało się centrum Łowicza. Lekkie i sporadyczne od rana ataki, przerodziły się w godzinach popołudniowych w falowy, nieprzerwany nalot. Zbombardowana i spalona została wschodnia i południowa strona Starego Rynku, część Końskiego Targu (obecnie ulica 3 Maja), cała wschodnia strona ulicy Warszawskiej, część ulicy 3 Maja, południowa część ulicy Zduńskiej, wschodnia strona ulicy Mostowej. Zniszczono wiele gmachów użyteczności publicznej, zakładów przemysłowych, domów mieszkalnych i zabudowań w całym mieście. Przed atakami samolotów nie chroniły budynku nawet znaki Czerwonego Krzyża. Zbombardowany został, a następnie obrzucony bombami fosforowymi, szpital św. Tadeusza, w którym zginęło wielu chorych i rannych oraz część personelu. Chorych i rannych uciekających ze zburzonego i płonącego budynku ostrzeliwano z broni pokładowej. Ponadto celem ataków stał się dworzec kolejowy, który w znacznym stopniu zniszczono. Zbombardowane zostały tory kolejowe i wiele transportów, które zatrzymane zostały na stacjach Łowicz i Zielkowice. Były to obok eszelonów wojskowych również transporty z ludnością cywilną. Spalony został największy w Łowiczu skład opałowy, co niekorzystnie odbiło sie na życiu mieszkańców Łowicza w ciężką, mroźnią zimę 1939/1940 roku, przy zupełnym braku zaopatrzenia w materiały opałowe ze strony okupanta.

Po tym największym w czasie Kampani Wrześniowej nalocie na Łowicz, mającym charakter totalny, który zadał dotkliwe straty miastu i jego mieszkańcom, następowały już tylko naloty nękające i wspomagające działalność operacyjną wojsk hitlerowskich biorących udział w Bitwie nad Bzurą. Walki decydujące o jej losie rozegrały się bowiem w Łowiczu i jego okolicach położonych na północny wschód od miasta, tj. począwszy od wsi Kocierze do przeprawy przez Bzurę na odcinku Popowo, Kompina, Patok aż po Kozłów w powiecie sochaczewskim i w okolicach samego Sochaczewa.

Bitwa stoczona w dniach 9-17 września 1939 roku na obszarach województwa łódzkiego i częściowo warszawskiego, w której walczyły dwie armie polskie: ,,Poznań" i ,,Pomorze" - była największą, choć nie decydującą bitwą w wojnie obronnej Polski w 1939 roku. 9 września piechota wchodząca w skład 8 Armi, wykonując rozkaz dowództwa Grupy Armi ,,Południe" z 8 września 1939 roku, wkroczyła do Łowicza. Przekreślało to, przy równoczesnym zajęciu Wyszogrodu, możliwość przeprawy przez Wisłę i Bzurę kierujących sie do obrony Warszawy wojsk polskich.

Jednakże w pierwszej fazie ,,Bitwy nad Bzurą", tj. w okresie 9-12 września, Niemcy zmuszeni zostali opuścić miasto. Znajdujące się w ofensywie armie polskie ,,Poznań" i ,,Pomorze" uderzyły na osi Łęczyca, Kutno, Sobota dochodząc do Łowicza. 11 września przednie formacje 16 dywizji piechoty dotarły do miasta i z marszu zajęły je,wypierając stamtąd oddziały niemieckie. Jednakże z uwagi na to, że na pozostałych odcinkach frontu na zachód od Łowicza wojska polskie nie przekroczyły Bzury poza odcinkiem Sobota-Bielawy-Piątek, 16 Dywizja Piechoty wycofała swoje oddziały z południowej części miasta i zajęła północny brzeg Bzury oraz dzielnice położone na tym brzegu. Wojska polskie umocniły tam swoje pozycje przygotowując się do mających wkrótce nastąpić walk zaczepno-obronnych.

Na utrzymaniu miasta w swoich rękach zależało zarówno dowództwu polskiemu, jak i niemieckiemu. Łowicz w rękach wojsk polskich zabezpieczał oddziały armii ,,Poznań" i ,,Pomorze" od północnego wschodu i pozwalał na rozwinięcie działań zaczepnych w kierunku na Głowno oraz wstrzymanie pościgu 8 Armii niemieckiej za cofającą się armią ,,Łódź" i ułatwiał przejście tej ostatniej do obrony, a następnie do działań obronno-zaczepnych w rejonie lasów skierniewickich. Opanowanie go natomiast przez oddziały niemieckie zamykałoby możliwość realizacjo plany ,,Bitwy nad Bzurą" i przedarcie sie obu armii polskich poprzez Skierniewice do Warszawy. Równocześnie przy opanowaniu odcinka Łowicz-Wyszogród Niemcy uniemożliwiliby przeprawę przez Wisłę i Bzurę wszystkim oddziałom polskim. W takim wypadku upadłaby szansa przyjścia z pomocą broniącej sie Warszawie i zostałyby stworzone warunki do całkowitej likwidacji sił polskich, znajdujących się na północ i zachód od tej linii. Dlatego właśnie dowództwo niemieckie grupy Armii Południe wydało rozkaz III Korpusowi Armii rozwinięcie od 12 września ofensywy przez Kutno na Łowicz. Także w nocy z 11 na 12 września gen.Rundstedt wydał rozkaz 8 Armii podejścia XI Korpusu Armii do linii Sochaczew-Łowicz, aby przy współdziałaniu w natarciu z X i XIII Korpusem Armii zmusić armie polskie ,,Pomorze" i ,,Poznań" do kapitulacji.

13 września cześć niemieckiej 18 dywizji piechoty uderzyła w porze popołudniowej na umocnione pozycje polskie nad Bzurą w Łowiczu. Jednakże atak ten został odparty przez broniącą odcinka 16 Dywizję Piechoty.

Niemcy spodziewając się ataku ze strony wojsk polskich zgromadzili duże ilości artylerii oraz pośpiesznie ściągali swoje dywizje pancerne. W samym tylko Łowiczu 14 września mieli 6 dywizjonów artylerii, w tym 3 ciężkiej. W Domaniewicach zaś, położonych o 14 km od miasta w kierunku Głowna, skoncentrowano mnóstwo artylerii ciężkiej, której ogień wspierający walczące oddziały niemieckie 18 i 24 dywizji piechoty spowodował wiele strat w mieści zarówno w pojedynczych budynkach, całych zabudowaniach, jak i wśród ludności. 14 września rano rozpoczęła natarcie armia ,,Pomorze". Na Łowicz uderzyła 16 Dywizja Piechoty. Szybki, zdecydowany atak przyniósł w początkowych walkach sukcesy. 16 Dywizja sforsowała Bzurę i opanowała miasto. Inne jednostki walczące w okolicach Łowicza również posuwały się naprzód. Tymczasem gen.Bortnowski, dowódca armii ,,Pomorze", otrzymał meldunek lotniczy o zbliżaniu się od strony Sochaczewa niemieckiej jednostki pancernej. Obawiając się ich ataku na własne tyły, dał rozkaz wszystkim jednostkom wycofania się do pozycji wyjściowych. Dlatego też Łowicz, a właściwie jego część, położona na południowym brzegu Bzury, została oddana nieprzyjacielowi bez walki. Rozkaz ten zaważył w dużej mierze na losach ,,Bitwy nad Bzurą". W godzinach popołudniowych, wkrótce po wycofaniu się wojsk polskich na północny brzeg Bzury, Niemcy znów opanowawszy południową część Łowicza uderzyli w rejonie miasta na umocnione na północnym brzegu rzeki stanowiska polskiej 16 dywizji piechoty. Nie udało im się jednak i tym razem sforsować Bzury. Następnego dnia, tj. 15 września o godz. 10 rozpoczęli następny atak na całym odcinku frontu obsadzonym przez armię ,,Pomorze". Szczególnie zażarcie atakował nieprzyjaciel broniącą północnej części miasta 16 dywizję piechoty. Również i tym razem, mimo użycia znacznej ilości artylerii i lotnictwa, oddziały nieprzyjaciela nie odniosły sukcesów. Ich ataki załamały się w silnym ogniu wojsk polskich wspieranych na odcinku łowickim przez 7 Pułk Artylerii ciężkiej i 2 pociągi pancerne. Jednakże mimo tych sukcesów sytuacja wojsk polskich stawała się bardzo ciężka. Na pomoc walczącej 8 armii dowództwo niemieckie rzucało znaczne siły lotnicze i dwa korpusy pancerne. Spowodowały one wyłom na styku walczących 2 armii polskich ,,Pomorze" i ,,Poznań" w okolicach Łęczycy i Sochaczewa. Rozpoczęte przez Niemców 16 września o godz. 6 rano nowe natarcie po ciężkich, całodziennych walkach pozwoliło im na odcinku łowickim sforsować Bzurę i zająć całą północną część miasta. Od tego dnia, mimo iż bitwa nad Bzurą trwała jeszcze do 17 września, Łowicz był już poza zasięgiem walk. Wojska niemieckie, które go zajęły, miały go opuścić dopiero blisko 6 lat później, tj. 17 stycznia 1945 roku. Tymczasem zgodnie z rozkazem dowódcy 8 Armii gen. J.Blaskowitza z 19 września 1939 roku miał on być tego dnia siedzibą jego sztabu, który stacjonował w Łodzi. W okresie walk o Łowicz, tj. od 9 do 16 września, miasto kilkakrotnie przechodziło z rąk do rak. Walki toczyły się zarówno w mieście, jak i wokół niego. Zniszczeniu uległ nie tylko majątek stały znacznej części mieszkańców, ich dorobek, lecz także wielu z nich zginęło. I to nie w czasie toczonych wal od pocisków artyleryjskich, bomb lotniczych czy broni maszynowej i ręcznej. Wojska niemieckie zastosowały w Łowiczu tę samą metodę, jaką stosowały później przy zajmowaniu Norwegii, Danii, Francji, Jugosławii i Grecji, a następnie w Związku Radzieckim. Mianowicie, w wypadkach zagrożenia ze strony wojsk przeciwnika spędzano okolicznych mieszkańców tworząc ,,żywy mur", za którym albo atakowały, albo broniły się oddziały armii niemieckiej. Pierwszy impet brał więc na siebie ,,żywy mur" ponosząc największe straty w ludziach. Taki właśnie ,,mur" zastosowały wojska niemieckie również w Łowiczu. Na ulicę Mostową spędzono 14 września ludność zamieszkałą i przebywającą na najbliższych ulicach, próbowano bronić się na jej osłoną przed nacierającymi jednostkami 16 polskiej dywizji piechoty. Jednakże szybki, zdecydowany atak Polaków, w tym na poszczególnych odcinkach na broń białą, uratował ludzi z ,,muru" przed masakrą. Zabitych zostało dwóch ludzi nie będących mieszkańcami miasta i ranny był uczeń łowickiego gimnazjum Kwaczyński. Po tym wypadku mieszkańcy ulic położonych blisko Bzury przenieśli się na inne ulice lub uciekli do pobliskich wsi. Toteż sytuacji z ,,murem" nie powtórzono więcej. Winę za śmierć wielu przebywających w okresie walk w Łowiczu obywateli polskich ponosił Wehrmacht. Niczym nie można bowiem uzasadnić zabicia tylu ludzi nie dających swoim postępowaniem najmniejszego pretekstu do jakichkolwiek akcji odwetowych ze strony wojsk niemieckich. W ten sposób zginęła między innymi część rodziny Wolskich przy ulicy Łódzkiej, a także, bez żadnego uzasadnienia, zabito obywatela Cieślaka w Małszycach. Z uwagi na to, że Łowicz stanowił jedną z kluczowych pozycji w bitwie nad Bzurą, poniósł on wiele strat i był jednym z wielu miast Polski, które od samego początku odczuło na sobie bestialstwo wojny nieokreślonej żadnymi zasadami.

Wyjazdowe obrady klubu PO: wraca sprawa Staroń

Podczas wyjazdowego posiedzenia klubu PO w miejscowości Ossa k. Rawy Mazowieckiej Lidia Staroń czyniła wyrzuty kolegom, że nie wsparli jej po publikacji "Rzeczpospolitej". Gazeta napisała, że Staroń zarobiła kilkaset tysięcy zł, bo ustawa, nad którą pracowała, pozwoliła jej uwłaszczyć lokal usługowy. Donald Tusk - relacjonuje zastrzegający anonimowość uczestnik obrad - poparł Staroń, natomiast Zbigniew Chlebowski nie zabrał głosu.

Pierwsza ofiara mrozu. Mężczyzna znaleziony na Podkarpaciu

45-letni mężczyzna jest najprawdopodobniej pierwszą tegoroczną ofiarą mrozów na Podkarpaciu. Policjanci wyjaśniają dokładne przyczyny śmierci mieszkańca Trzebuski. Mężczyznę znaleziono niespełna sto metrów od jego domu. Wiele wskazuje na to, że zmarł w wyniku wychłodzenia organizmu.

Pacelt do dymisji, dostanie nowe zadania

Ostrowiecki poseł Platformy Obywatelskiej Zbigniew Pacelt zostanie odwołany ze stanowiska wiceministra sportu. Teraz będzie odpowiadał za przygotowania reprezentacji Polski do igrzysk w Londynie.

Osiedlowy zespół ukradł sprzęt Acid Drinkers

Policjanci odzyskali sprzęt muzyczny należący do zespołu Acid Drinkers. Złodziejami okazali się 17-letni Jakub K. i 18-letni Paweł K., członkowie osiedlowego zespołu z Ełku. Za kradzież odpowiedzą przed sądem. Grozi im nawet pięć lat więzienia.

Pijany policjant spowodował kolizję

26-letni pijany policjant spowodował w sobotę w Elblągu kolizję. Funkcjonariusz, który miał w wydychanym powietrzu 2,5 promila alkoholu, straci pracę. Czeka go także sprawa karna - poinformowała Justyna Grzeczka z elbląskiej policji.

Drugie podejście PO do ustawy o mediach

PO wraca do rozmów z lewicą o zmianach w mediach. W przyszłym tygodniu politycy Platformy maja wyłożyć na stół nowy projekt ustawy medialnej - dowiedział się "Dziennik".

PiS zaniepokojone sprawą posłów Sejmu Litwy z Kartą Polaka

PiS jest zaniepokojone sprawą posłów litewskiego Sejmu posiadających Kartę Polaka. Dwóm z trzech posłów AWPL grozi utrata mandatu litewskiego posła z powodu przyjęcia przez nich Karty, co budzi na Litwie kontrowersje.

Ojciec, gdy wypił, znęcał się nad córką

Ojciec nadużywał alkoholu. Gdy był pijany, bił córkę drewnianą listewką. Dziewczynka opowiedziała o tym opiekunce ze świetlicy osiedlowej. Ta o sprawie zawiadomiła policję. 47-letniego Arkadiusza L. zatrzymano. Miał prawie promil alkoholu we krwi. Został aresztowany na trzy miesiące.

Kaczyński: Pokażemy inne przypadki pijanych posłów w Sejmie

- PiS nie będzie podejmował żadnych decyzji w sprawie Elżbiety Kruk - powiedział Jarosław Kaczyński. Posłanka w czasie wczorajszych porannych głosowań w Sejmie chwiała się na nogach i niewyraźnie mówiła.

Zima przyszła wcześnie - Polska pod śniegiem

Śnieg spadł niemal w całym kraju. Po nocnych opadach na Warmii i Mazurach panują trudne warunki jazdy. Pomimo bezustannej pracy 40 pługów i piaskarek drogi pozostają niebezpieczne. W województwie zachodniopomorskim śnieg zniszczył linie energetyczne. Bez prądu pozostaje 10 tysięcy osób.

Zobacz także inne, godne uwagi serwisy. Piewrszy z nich prezentuje wysokiej jakości drzwi natomiast drugi z nich projekty domów parterowych.
Wyjazdowe obrady klubu PO: wraca sprawa Staroń

Podczas wyjazdowego posiedzenia klubu PO w miejscowości Ossa k. Rawy Mazowieckiej Lidia Staroń czyniła wyrzuty kolegom, że nie wsparli jej po publikacji "Rzeczpospolitej". Gazeta napisała, że Staroń zarobiła kilkaset tysięcy zł, bo ustawa, nad którą pracowała, pozwoliła jej uwłaszczyć lokal usługowy. Donald Tusk - relacjonuje zastrzegający anonimowość uczestnik obrad - poparł Staroń, natomiast Zbigniew Chlebowski nie zabrał głosu.

Pierwsza ofiara mrozu. Mężczyzna znaleziony na Podkarpaciu

45-letni mężczyzna jest najprawdopodobniej pierwszą tegoroczną ofiarą mrozów na Podkarpaciu. Policjanci wyjaśniają dokładne przyczyny śmierci mieszkańca Trzebuski. Mężczyznę znaleziono niespełna sto metrów od jego domu. Wiele wskazuje na to, że zmarł w wyniku wychłodzenia organizmu.

Pacelt do dymisji, dostanie nowe zadania

Ostrowiecki poseł Platformy Obywatelskiej Zbigniew Pacelt zostanie odwołany ze stanowiska wiceministra sportu. Teraz będzie odpowiadał za przygotowania reprezentacji Polski do igrzysk w Londynie.

Osiedlowy zespół ukradł sprzęt Acid Drinkers

Policjanci odzyskali sprzęt muzyczny należący do zespołu Acid Drinkers. Złodziejami okazali się 17-letni Jakub K. i 18-letni Paweł K., członkowie osiedlowego zespołu z Ełku. Za kradzież odpowiedzą przed sądem. Grozi im nawet pięć lat więzienia.

Pijany policjant spowodował kolizję

26-letni pijany policjant spowodował w sobotę w Elblągu kolizję. Funkcjonariusz, który miał w wydychanym powietrzu 2,5 promila alkoholu, straci pracę. Czeka go także sprawa karna - poinformowała Justyna Grzeczka z elbląskiej policji.

Drugie podejście PO do ustawy o mediach

PO wraca do rozmów z lewicą o zmianach w mediach. W przyszłym tygodniu politycy Platformy maja wyłożyć na stół nowy projekt ustawy medialnej - dowiedział się "Dziennik".

PiS zaniepokojone sprawą posłów Sejmu Litwy z Kartą Polaka

PiS jest zaniepokojone sprawą posłów litewskiego Sejmu posiadających Kartę Polaka. Dwóm z trzech posłów AWPL grozi utrata mandatu litewskiego posła z powodu przyjęcia przez nich Karty, co budzi na Litwie kontrowersje.

Ojciec, gdy wypił, znęcał się nad córką

Ojciec nadużywał alkoholu. Gdy był pijany, bił córkę drewnianą listewką. Dziewczynka opowiedziała o tym opiekunce ze świetlicy osiedlowej. Ta o sprawie zawiadomiła policję. 47-letniego Arkadiusza L. zatrzymano. Miał prawie promil alkoholu we krwi. Został aresztowany na trzy miesiące.

Kaczyński: Pokażemy inne przypadki pijanych posłów w Sejmie

- PiS nie będzie podejmował żadnych decyzji w sprawie Elżbiety Kruk - powiedział Jarosław Kaczyński. Posłanka w czasie wczorajszych porannych głosowań w Sejmie chwiała się na nogach i niewyraźnie mówiła.

Zima przyszła wcześnie - Polska pod śniegiem

Śnieg spadł niemal w całym kraju. Po nocnych opadach na Warmii i Mazurach panują trudne warunki jazdy. Pomimo bezustannej pracy 40 pługów i piaskarek drogi pozostają niebezpieczne. W województwie zachodniopomorskim śnieg zniszczył linie energetyczne. Bez prądu pozostaje 10 tysięcy osób.

Zobacz także inne, godne uwagi serwisy. Piewrszy z nich prezentuje wysokiej jakości drzwi natomiast drugi z nich projekty domów parterowych.

Jeśli skorzystałeś z informacji przedstawionych tutaj?

Nie bądź samolubem. Daj link do serwisu http://www.theplaceofhousesinc.com wszystkim z Twojego GG.