Pozytywne informacje z Polski i ze Świata.

Tutaj znajdziesz je wszystkie!

Dziki Bill Hickok

Z Wikipedii

Skocz do: nawigacji, szukaj
Dziki Bill Hickok

James Butler Hickok, Wild Bill, portret z okresu jego udziału w Cody's Combination, 1873-1874.
W kolekcji Josepha G. Rosy
Urodzony James Butler Hickok
w maju 1837
Homer (obecnie Troy Grove), w stanie Illinois
Zmarł 2 sierpnia 1876
Deadwood, Terytorium Dakoty (obecnie w stanie Dakota Południowa)
zastrzelony (morderstwo)
Miejsce spoczynku Cmentarz Mount Moriah w Deadwood SD, USA
44°22'33" N 103°43'32" W
Zamieszkanie IllinoisTerytorium KansasKansasSpringfield (Missouri)Terytorium Dakoty
Narodowość Stany Zjednoczone Stany Zjednoczone
Pseudonimy "Wild Bill"
Znany z bohater narodowy, rewolwerowiec, hazardzista, policjant, szeryf, zwiadowca, abolicjonista
Edukacja dobrze wyszkolony w domu
Zawód rewolwerowiec, policjant, szeryf, ochraniacz, zwiadowca, woźnica dyliżansów, hazardzista karciany
Wzrost ponad 6 stóp (183 cm)
Okres Druga połowa XIX wieku, Dziki Zachód
Małżonka Agnes Lake Thatcher Hickok
Dzieci brak
Rodzice William Alonzo Hickok,
Polly (z domu Butler) Hickok
Relacje bracia: Oliver (1830-1898),
Lorenzo (1831),
Lorenzo (1832-1913),
Horace (1834-1916);
siostry: Celinda (1839-1916),
Lydia (182-1916)
Galeria zdjęć w Wikimedia Commons
Dziki Bill Hickok jest pośmiertnie kojarzony z "ręką umarlaka" w pokerze. Wszystkie informacje zawarte w tym infoboksie oprócz współrzędnych miejsca spoczynku pochodzą z biografii naukowej z 1996 Josepha G. Rosy[1]

Dziki Bill Hickok, właściwie James Butler Hickok (ur. 27 maja 1837 w Homer, obecnie Troy Grove w stanie Illinois, zm. 2 sierpnia 1876 w Deadwood w Terytorium Dakoty, obecnie w stanie Dakota Południowa) – rewolwerowiec, "stróż prawa i porządku"[2] [3], uważany za bohatera narodowego Stanów Zjednoczonych[3], znany ze swoich umiejętności strzeleckich, bohater wielu mitów i legend. Twierdził, że zabił ponad 100 osób - w rzeczywistości było ich około dziesięciu[4].

Hickok przybył na Dziki Zachód z rodzimego stanu Illinois do Terytorium Kansas jako woźnica dyliżansów. Zmienił jednak profesję stając się egzekutorem prawa na pogranicznych obszarach nowych stanów Kansas i Nebraska. W czasie wojny secesyjnej walczył po stronie Unii przeciwko Konfederacji, a po jej zakończeniu zyskał sławę jako zwiadowca, szeryf, strzelec wyborowy i zawodowy hazardzista. Był zamieszany w kilka głośnych pojedynków. Żywił silną obawę przed strzałem z tyłu - dlatego też w lokalach, które odwiedzał, zawsze starał się usiąść tak, by za jego plecami znajdowała się ściana. Ironią losu zginął właśnie wtedy, gdy nie mógł takiego miejsca znaleźć[5].

Spis treści

[edytuj] Biografia

[edytuj] Młodość

Hickok urodził się w miasteczku Homer w stanie Illinois (później nazwę zmieniono na Troy Grove) w hrabstwie LaSalle 27 maja 1837. Miejsce, w którym przyszedł na świat, jest jednym z zabytków pod opieką Agencji Ochrony Zabytków Stanu Illinois. Nosi ono nazwę "Stanowy Pomnik Dzikiego Billa Hickoka"[3]. Od 29 sierpnia 1930 znajduje się tam ciosany obelisk z surowego marmuru.

Hickok wychował się na wsi, a jego domostwo stanowiło przystanek na umownym szlaku zwanym Underground Railroad, będącym siecią dróg, którymi przerzucano z południa na północ zbiegłych niewolników. Uczył się wtedy strzelać, by w razie potrzeby bronić domu przed przeciwnikami abolicjonizmu. Już jako dziecko był uznanym strzelcem[6].

W 1855 Hickok, wówczas 18-latek, pobił się z rówieśnikiem, Charlesem Hudsonem; w czasie bójki obaj wpadli do kanału. W przekonaniu, że zabił Hudsona, uciekł z domu i zaciągnął się do prywatnej armii generała Jima Lane'a, gdzie spotkał 12-letniego zwiadowcę Williama Cody'ego, znanego później jako "Buffalo Bill".

[edytuj] W Terytorium Kansas

W 1856 Hickok przeniósł się do Terytorium Kansas z zamiarem uprawiania roli. Dwa lata później, jako dziki osadnik na ziemiach Indian plemiona Shawnee, zgłosił do odpowiedniego urzędu 160-akrową (65 ha) działkę w hrabstwie Johnson[7]. Jako jeden z sześciu osadników stracił ją w 1859 na rzecz Indianina z plemiona Huronów (Wyandot), Samuela McCullocha, na mocy traktatu Stanów Zjednoczonych z 1842 z Huronami, umożliwiającego niektórym wpływowym członkom tego plemienia objęcie 640-akrowych działek na "terytorium indiańskim" na zachód od rzeki Missisipi. 22 marca 1858, w wieku niespełna 21 lat, Hickok został wybrany jednym z czterech pierwszych konstabli nowo utworzonej w okolicy wsi - Monticello[8].

Pozbawiony ziemi zatrudnił się jako woźnica w firmie przewozowej "Russell, Waddell & Majors". Rok później odesłano go do położonej w Nebrasce Rock Creek Station, którą jego firma odkupiła właśnie od Davida McCanlesa, by w czasie rekonwalescencji pracował jako stajenny (jej czas był nieokreślony).

12 lipca 1861 Hickok był obecny przy strzelaninie, która miała miejsce, gdy McCanles, jego 12-letni syn i dwóch pracowników przybyło do stacji Rock Creek, domagając się jej zwrotu. Z wnętrza stacji, w której znajdował się Hickok oraz kierownik stacji Horace Wellman z żoną Jane, padł strzał, w wyniku którego zginął McCanles. Następnie uśmiercono jego dorosłych towarzyszy, jednego strzałem ze strzelby, drugiego motyką. W następstwie tych zdarzeń Hickok, Horace Wellman i nieobecny przy zajściu pracownik J.W. Brink zostali pozwani przez rodzinę McCanlesów i stanęli przed sędzią pokoju T.M. Coulterem, który uniewinnił oskarżonych. Ten głośny epizod znany jest jako "Masakra McCanlesów". Niezależnie od tego, czy Hickok rzeczywiście kogoś wtedy zabił, jest mu to przypisywane, a przerysowana opowieść o jego rzekomym heroicznym odparciu ataku przeważających sił, która ukazała się w czasopiśmie "Harper's", rozpoczęła rozwój jego legendy.[9].

[edytuj] Rola w wojnie secesyjnej

12 kwietnia 1861 wybuchła wojna secesyjna. Hickok wstąpił do armii Unii na początku sierpnia 1861. Służył na zachodzie, głównie w stanach Kansas i Missouri. 10 sierpnia 1861 uczestniczył w przegranej bitwie nad Wilson’s Creek blisko Springield, kiedy to stracił życie dowodzący oddziałem 5500 żołnierzy generał Unii Nathaniel Lyon. Sam Hickok został niemal trafiony pociskiem artyleryjskim pod ostrzałem wojsk Konfederacji[10].

Podczas wojny Hickok służył kolejno jako woźnica, policjant federalny i zwiadowca. Jego reputacja doświadczonego zwiadowcy utrwaliła się podczas służby na kresach przeciwko Indianom Dakotom. Generał brygadier John B. Sanborn, który mianował Hickoka wpierw policjantem, a następnie zwiadowcą, wspominał go po 20 latach następująco:

Moim czołowym zwiadowcą był William Hickok, 'Dziki Bill', który dokonał wielu bohaterskich czynów w rzeczywistym świecie, a jeszcze więcej w powieściach sensacyjnych. Bill był świetnym zwiadowcą i detektywem. Wkradał się do obozów wroga. Pewnego razu aresztowano go jako szpiega, i postawiono nawet przed Generałem Pricem; lecz dzięki swojej niespotykanej zuchwałości i wielkiemu opanowaniu nie tylko ocalił skórę, ale nawet został jednym z pomocniczych adiutantów Price'a. We właściwym czasie uciekł i przedostał się do mnie z powrotem przynosząc cenne informacje podczas [drugiej] Bitwy pod Newtonią[11].
— Generał brygadier John B. Sanborn, [12]

W czasie wojny secesyjnej Hickok służył z innymi zwiadowcami: "Buffalo Billem" Codym, Robertem Denbowem i Davidem L. Paynem. Między mężczyznami zawiązała się przyjaźń, która miała trwać wiele lat.

[edytuj] Po wojnie

Po wojnie Hickok nadal pracował dla armii jako zwiadowca, przez jakiś czas był też zatrudniony przez władze federalne jako egzekutor prawa.

We wrześniu 1865 kandydował na szeryfa Springfield, ale przegrał z Charlesem C. Mossem. Kilka miesięcy później pracował jako detektyw w Fort Riley w Kansas, dokąd sprowadził go jego były naczelnik wojskowy, kwatermistrz R.B. Owen. Do 1867 praca Hickoka polegała na wypadach w teren z Fort Riley, przede wszystkim w celu ścigania złodziei mułów. Następnie od maja do sierpnia służył jako zwiadowca 7. pułku kawalerii Armii Stanów Zjednoczonych, po czym został zatrudniony przez władze federalne jako egzekutor prawa. Obowiązki te pełnił z przerwami do 1870. W lipcu 1867 kandydował na szeryfa nowo utworzonego kansaskiego miasta Ellsworth, lecz wycofał się przed zakończeniem głosowania. W listopadzie kandydował raz jeszcze, tym razem na szeryfa całego hrabstwa Ellsworth. W sumie uzyskał 155 głosów w granicach miasta, więcej niż ktokolwiek inny, przegrał jednak z byłym wojskowym E.W. Kingsburym na skutek braku poparcia poza miastem. W sierpniu 1869 radni hrabstwa Ellis specjalne zorganizowali wybory w mieście Hays. 23 sierpnia 1869 w końcu wybrano Hickoka na szeryfa tymczasowo, a 2 listopada 1869 - na stałe. Później był szeryfem w stanowiącym największe w Kansas centrum spędu bydła mieście Abilene, którego radni zatrudnili go w tym charakterze w 1871, od 15 kwietnia do 13 grudnia. To w tym okresie Dziki Bill miał wnieść największy wkład w utrzymanie prawa i porządku[13] [14].

Potem Hickok został zawodowym hazardzistą.

Sławę przyniosły mu dwa wywiady z 1867. Pierwszy - udzielony pułkownikowi George'owi W. Nicholsowi, przeredagowany przez Nicholsa lub redakcję tak, że stanowił ilustrowany drzeworytami felieton - ukazał się pod tytułem Wild Bill jako cover story lutowego numeru "Harper's New Monthly Magazine". Drugiego udzielił młodemu walijskiemu reporterowi "Weekly Missouri Democrat", Henry'emu Mortonowi Stanleyowi, późniejszemu badaczowi Afryki. Wywiad ze Stanleyem opublikowano 16 kwietnia 1867. Stanley napisał:

Artykuł z "Harper's" jest miejscami przerysowany, lecz w gruncie rzeczy jest to felieton trafny. Należy jednak zaznaczyć, że Hickok nie jest ani osobą grubiańską, ani niewykształconą, jak to go przedstawiono w "Harper's".
— Henry Morton Stanley , St. Louis Weekly Missouri Democrat, 16 kwietnia 1867[15].

[edytuj] W roli aktora

Od lewej: Dziki Bill, Teksas Jack Omohundro i Buffalo Bill w Nowym Jorku w 1873
Od lewej: Dziki Bill, Teksas Jack Omohundro i Buffalo Bill w Nowym Jorku w 1873

Pod koniec sierpnia 1872 Hickok po raz pierwszy udał się na Wschód, do kanadyjskiego Niagara Falls, gdyż pułkownik Sidney Barrett namówił go do wzięcia udziału sztuce teatralnej jego produkcji pt. Grand Buffalo Hunt. Wystawiono ją na specjalnej, położonej w parku scenie dla 50 tys. widzów. Hickok wystąpił jako narrator i konferansjer[16]. Przedstawienie to nie przyniosło oczekiwanego dochodu, pomimo że obecność Dzikiego Billa we własnej osobie przyciągnęła liczną publiczność. Z tego powodu Hickok zdecydował się powrócić na obrzeża zachodu i zamieszkał Springfield w stanie Missouri. Zaniechał dalszego udziału w przedstawieniach - do czasu występów w miastach Wschodu wraz z Cody's Combination, które miały miejsce w sezonie teatralnym 1873-1874, a do których przekonał go namową i ofertą sowitej zapłaty "Buffalo Bill" Cody[17].

Podczas tournée z Cody's Combination Hickok zdał sobie sprawę, być może po raz pierwszy, że stanowi żywą legendę. Nie przypadło mu to do gustu, w szczególności za sprawą związanych z tym stanem rzeczy parodii, zafałszowań i zwykłych wygłupów na scenie[18]. Czuł się skrępowany w czasie występów, 12 marca 1874 w Rochester porzucił więc aktorstwo i udał się na zachód, mimo że Cody i Teksas Jack Omohundro starali się go powstrzymać. Na pożegnanie Hickock otrzymał po 500 dolarów od każdego z nich oraz parę rewolwerów Smith & Wesson modelu American, kaliber 44[19].

Buffalo Bill wspominał niekończące się kłopoty z Dzikim Billem jako aktorem:

Dziki Bill aktorem był złym gdziekolwiek, kiedykolwiek, lecz na dobrą sprawę, był absolutnie złym właśnie na scenie. Jack Omohundro, znany jako Teksas Jack, grał wtedy z nami, i po zapadnięciu kurtyny przy zakończeniu pierwszego aktu, on, Dziki Bill i ja mieliśmy pokazać się ponownie u progu sceny na tle kurtyny, przytulając uratowane panny do naszych piersi w białym blasku światła wapiennego. Lecz Dziki Bill nigdy nie mógł dotrzeć na swoje miejsce. Zazwyczaj trzymał się niepozornie w cieniu w głębi sceny lub pozostawał na pół ukryty za namalowanym drzewem lub skałą. Naprawdę, nie miał żadnego polotu ku pozowaniu czy popisywaniu się i po prostu nie znosił widoku całej widowni gapiącej się na niego. Pewnego razu, kiedy to światło go znalazło podpierającego sękaty dąb w plenerze, zezłościł się, i strzelił prosto w maszynę do wytwarzania światła wapiennego, a była ona ustawiona w środkowym przejściu na balkonie, gasząc ją, rozbijając soczewkę, w efekcie niszcząc maszynę. Przedstawienie musiało oczywiście dojść do końca i obyć się bez scenografii podświetlenia wapnem. O ile Dziki Bill nie był gwiazdą na scenie, to stanowił rzeczywistą sensację poza nią. Tłumy ludzi zbierały się wszędzie wokół niego. I nic w tym dziwnego, bo poza jego malowniczym strojem z Zachodu, był jednym z najprzystojniejszych mężczyzn, jakiego kiedykolwiek znałem.
"Bufallo Bill" Cody , wspomnienie zacytowane w Chicago Inter Ocean Magazine, 15 października 1911[20]

[edytuj] W roli rewolwerowca, zwiadowcy ponownie i szeryfa

Nietypowo dla Hickoka, który to uśmiercał rywali w trakcie spełniania obowiązków służbowych, jego pierwszy pojedynek jako rewolwerowca dotyczył prywatnego zatargu, z osobnikiem, z którym się zawczasu przyjaźnił: na początku 1865 w missourskim Springfield Hickok spotkał byłego żołnierza armii konfederackiej Davisa K. Tutta i obaj zaprzyjaźnili się. Po czasie doszło pomiędzy nimi do zatargu, w następstwie którego Tutt upokorzył publicznie Hickoka, zagarniając ze stołu karcianego jego pamiątkowy zegarek jako zastaw za rzekomo niespłacony dług w wysokości 35 dolarów, który Hickok miał zaciągnąć kupując od niego konia. Hickok ogłosił wtedy, że winien jest Tuttowi jedynie 25 dolarów, na co posiada dowód na piśmie. Ostrzegł Tutta, że zastrzeli go, jeśli będzie się pokazywać publicznie z jego zegarkiem. Tutt, który sam poczuł się wzburzony tą wypowiedzią, następnego dnia (21 lipca 1865) ostentacyjnie spacerował z wywieszonym zegarkiem po głównym placu miasta. Hickok wyszedł mu wtedy naprzeciw i stanąwszy w odległości 75 stóp (ok. 23 m) od niego ostrzegł go ponownie. Wg świadków to Tutt jako pierwszy wyciągnął rewolwer. Obaj przeciwnicy oddali strzał niemal jednocześnie. Tutt strzelił niecelnie, natomiast szybki i celny strzał Hickoka uśmiercił przeciwnika, ustawionego bokiem do niego – przyczyną śmierci było rozerwanie tętnic w piersi Tutta i utrata krwi. Kula Hickoka przeszyła jego torso, wyrządając przy tym większe szkody, niż w przypadku krótszej trajektorii przez ciało Tutta, gdyby zachował postawę bez uniku[21].

Był to klasyczny pojedynek rewolwerowy, taki w którym dwaj rewolwerowcy ustawiają się nieruchomo na pustym placu w dużej odległości i strzelają do siebie nawzajem jednocześnie. Dopiero późniejsze relacje o charakterze fabularnym, przede wszystkim filmowe westerny, stworzyły obraz tego rodzaju pojedynków jako typowych dla "Dzikiego Zachodu" - jednak spośród znanych rewolwerowców tylko Dziki Bill rzeczywiście uczestniczył w tego rodzaju akcjach.[22] Hickok został uniewinniony przez sąd z ławą przysięgłych. Wg Williama Elsey Connelley'ego, autora książki z 1933 o Hickoku, komentatorzy byli zgodni, że jak na czasy i kod zachowania obowiązujący na Dzikim Zachodzie, Hickok zachował się z umiarem, dając Tuttowi szereg możliwości wycofania się z konfliktu.[23]. Jednak dzisiejszy biograf Hickoka, Joseph G. Rosa, podkreśla niedawno ujawnione dokumenty, po części potwierdzające jak i zaprzeczające tradycyjnemu opisowi pojedynku[24] [25], reakcji w Springfield, i tła samego zatargu[26].

W tym czasie prowadzone były wojny z Indianami Dakotami, więc Hickok ponownie wystąpił jako zwiadowca, służąc tym razem u boku George'a A. Custera i jego 7. pułku kawalerii. Custer uważał Dzikiego Billa za "wybitnego zwiadowcę", obecnie "najsłynniejszego na Prerii"[27].

W 1869 jako szeryf miasta Hays, już w pierwszym miesiącu zabił tam dwóch ludzi w walkach na rewolwery. Jednym był niejaki "groźny morderca z Missouri", Bill Mulvey, który pierwszy rozpoczął strzelaninę, podczas której publicznie zobowiązął się zabić szeryfa Hickoka. Miguel Otero, naoczny świadek, wspominał, że Hickok popatrzył jakby poza plecy Mulveya i krzyknął: "Nie strzelajcie mu w plecy, on jest pijany!", czym tak rozproszył uwagę swojego konnego przeciwnika składającego się do strzału ze strzelbą w ręku, że ten nie potrafił się skutecznie obronić[28]. Drugim był kowboj Samuel Strawhun, który wyciągnął na Hickoka rewolwer, gdy ten wkroczył do saloonu gdzie pijany Strawhun siał zamęt[22].

17 lipca 1870, również w Hays, brał udział w walce na rewolwery z dwoma rozpasanymi żołnierzami 7 pułku kawalerii, raniąc obydwu, w tym jednego śmiertelnie. Nie udało mu się uzyskać reelekcji, ale 15 kwietnia 1871 został szeryfem kansaskiego miasta Abilene, obejmując stanowisko Toma "Bear River" Smitha, który został zabity 2 listopada 1870[29].

5 października 1871 w Abilene Hickok jako szeryf wdał się w spór z Philem Coe, hazardzistą z Teksasu i właścicielem saloonu, co w konsekwencji doprowadziło do strzelaniny. Coe był partnerem biznesowym rewolwerowca Bena Thompsona, z którym wspólnie prowadził "Bulls Head Saloon". Hickok starał się uspokoić tłum ponad 50 pijanych i uzbrojonych przyjezdnych Teksańczyków świętujących zakończenie sezonowego spędu bydła. Teksańczycy, zmora miasta w czasie spędu, byli niechętni Hickokowi nie tylko jako przedstawicielowi prawa, lecz także jako "jankesowi" który walczył po "złej" stronie podczas wojny secesyjnej. Jako szeryf, Hickok, jego zastrzelony poprzednik, i wszyscy poprzedni szeryfowie Abilene, byli zatrudniani właśnie do utrzymywania Teksańczyków w ryzach. W tej sytuacji, już i tak niebezpiecznej dla szeryfa, Coe oddał dwa strzały. Wtedy Hickok postanowił go aresztować za strzelanie w granicach miasta. Coe, z rewolwerem w dłoni, wyjaśnił, że strzelał do bezdomnego psa[30], nagle wyciągnął drugi rewolwer i oddał dwa strzały w stronę Hickoka, przedziurawiając płaszcz szeryfa i trafiając w podłogę pomiędzy jego nogami. Hickok w mgnieniu oka wyciągnął oba swoje rewolwery i strzelił Coe'owi w brzuch dwukrotnie (Coe zmarł 3 dni później).

Niemal w tej samej chwili pojawił się tymczasowy policjant Mike Williams, wymachujący pistoletem. Williams był bliskim przyjacielem Hickoka i przyjezdnym barmanem z Kansas City. Dorabiał lokalnie jako ochraniacz Novelty Theatre w Abilene. Miał wyjechać z miasta tego samego wieczoru i powrócić do żony w Kansas City. Hickok instynktownie strzelił, zabijając go na miejscu. Policjanci nie nosili wtedy mundurów, ubierali się jak każdy inny obywatel. Hickok słynął z szybkiego refleksu, jednak nie sprostał zadaniu. Ta tragedia prześladowała Hickoka do końca życia. Był to jego ostatni pojedynek. Podobno Hickok płakał, kładąc ciało swojego przyjaciela na stole biliardowym.[31] [32]. Hickok zapłacił za jego pogrzeb, i pojechał samemu do jego żony, aby opowiedzieć jej, co się stało[33].

Miesiąc później Hickok zapobiegł wendecie piątki Teksańczyków, przechwytując ich w Topeka. Gdy pociąg przybył na stację, Hickok czekał z obu rewolwerami w ręku, zmuszając ich do pozostania w wagonie i odjechania bez wysiadki. Prasa miejscowa pochwaliła jego akcję i oceniła pozytywnie jego sposób utrzymywania prawa i porządku w Abilene. Jednak 13 grudnia 1871 Hickok i jego zastępcy stracili stanowiska za postanowieniem rady miasta Abilene. Sezonowy spęd bydła był zakończony, następnego wtedy nie planowano, co oznaczałoby koniec zapotrzebowania na drogiego rewolwerowca-szeryfa[34]. Z drugiej strony, niemiecki naukowiec Rainer Eisfeld uważa, że Hickok został zwolniony bez słowa podziękowania ze strony radnych, i przytacza cytat Stuarta Henry'ego, brata burmistrza, krytykujący "morderczy" styl szeryfowania w wykonaniu Hickoka.[35] Abilene podobno zatrudniło innego szeryfa następnego lata[potrzebne źródło].

[edytuj] Małżeństwo

Deadwood w roku 1876
Deadwood w roku 1876

Po długim okresie sprawowania funkcji szeryfa, utrzymywania się z hazardu, próbach aktorskich i karierze zwiadowcy, u Hickoka pojawiły się problemy zdrowotne. W 1876 lekarz Dr. Joshua Thorne z Kansas City, Missouri, stwierdził u Hickoka jaskrę. Obecne opinie lekarskie zgodnie przypuszczają inną diagnozę: przypadek ówcześnie nagminnej jaglicy[36]. Pogorszenie wzroku zmusiło Hickoka do wycofania się z zarobkowego udziału w pokazach strzeleckich.

Być może aby ratować się przed niedostatkiem, 5 marca 1876 w Cheyenne, Hickok ożenił się z Agnes Thatcher Lake, 50-letnią wdową po właścicielu cyrku. Biograf Joseph G. Rosa nie znalazł żadnej jednoznacznej przyczyny jego decyzji o ślubie[37]. Para poznała się 5 lat wcześniej i podobno Agnes zakochała się w Hickoku. On z kolei prowadził z nią korespondencję przez te wszystkie lata. Para odbyła podróż poślubną do St. Louis i rodzinnego miasta Agnes - Cincinnati[36].

Hickok wkrótce pozostawił swą nową żonę w Cheyenne, choć nie zerwał z nią kontaktów pisując listy. Teksty dwóch listów są znane, ale wiadomo, że było ich więcej[38]. Ruszył szukać szczęścia na złotonośnych obszarach Black Hills położonych w dzisiejszym stanie Dakota Południowa. Podróż z Cheyenne do Deadwood w sercu Black Hills odbył jako pasażer konwoju wozów, a zabrało to w sumie dwa tygodnie, które wspomina jeden z jego towarzyszy podróży, White Eye Anderson. Wspomnienia Andersona opisują także ich życie na miejscu[39].

[edytuj] Śmierć

2 sierpnia 1876 w Deadwood (Terytorium Dakoty) Dziki Bill Hickok zginął od jednej kuli, która została wystrzelona z bliska przez Jacka McCalla, w trakcie gry w pokera w saloonie "Nuttall & Mann's No. 10"[40].

Historyk Joseph G. Rosa tak opisał szczegóły zabójstwa Hickoka i relacje świadków:

Wokół zabójstwa Hickoka narosło wiele legend. Niektórzy twierdzili, że w chwili, gdy McCall oddał swój śmiertelny strzał, Hickok miał jeszcze tak dobry refleks, że nim runął na podłogę zdołał wyciągnąć oba swe pistolety. Świadkowie zdarzenia oczywiście zaprzeczyli tej wersji. Według nich Hickok był zupełnie nieświadomy tego, co dzieje się za jego plecami. Kula trafiła go tuż za prawym uchem "u nasady mózgu, lekko na prawo od środka, wychodząc przez prawy policzek pomiędzy górną i dolną szczęką, wybijając kilka zębów trzonowych i wyrzucając na zewnątrz nieco miazgi mózgowej". W tej sytuacji śmierć musiała nastąpić natychmiast. "Głowa Hickoka pochyliła się gwałtownie do przodu, a on sam przez krótką chwilę siedział bez ruchu, po czym jego ciało osunęło się bokiem z krzesła na podłogę. Karty wysunęły się spomiędzy palców, które pozostały przykurczone w pozycji tak, jakby coś wciąż trzymały." Ellis T. ("Doc") Peirce wspominał, że gdy Hickok został "trafiony w głowę, wykrwawił się tak szybko, że leżąc wyglądał jak figura woskowa. Widziałem wielu zabitych, tak na polu bitwy jak i w cywilnym życiu, ale Dziki Bill był najpiękniejszym trupem, jakiego widziałem. Jego długie wąsy wyglądały znakomicie nawet po śmierci, a jego palce wyglądały, jakby były zrobione z marmuru"
— Joseph G. Rosa, Wild Bill Hickok: The Man and His Myth[41]; autor William Elsey Connelley (1933)[42].

Istnieją relacje o dwóch strzałach oddanych przez McCalla. Joseph G. Rosa pisze jednak wyraźnie o tylko jednym strzale:

W ułamek sekundy po zabiciu Dzikiego Billa, kula utkwiła w nadgarstku innego gracza, kapitana Williama Massiego. Massie, były pilot statków rzecznych na Missisipi i Missouri, w pierwszej chwili pomyślał, że to Hickok strzelił do niego, bo on go przebił w grze; ale gdy spojrzał w górę, zobaczył ciało Billa osuwające się na podłogę i rewolwer w ręku McCalla. Nawet o ranie Massiego opowiadano różnie. Jedni twierdzili, że lekarz usunął kulę, a Massie nosił ją przez lata przy sobie; inni uważali, że kula tkwiła w nadgarstku aż do śmierci Messiego.
— Joseph G. Rosa, Wild Bill Hickok: The Man and His Myth[43].

Powszechnie wiadomym było, że Hickok nigdy nie usiadł do gry, jeśli nie miał ściany za swymi plecami. Wychodząca w Deadwood gazeta Black Hills Pioneer 10 sierpnia 1871 podała: "Z bliżej nieznanych powodów nie siedział tyłem do ściany. Było to od lat jego niewzruszoną zasadą, bowiem w swej karierze dorobił się długiej listy wrogów, którzy byli gotowi zastrzelić go przy pierwszej okazji". W tym jednak wypadku Hickokowi odmówił ustąpienia miejsca pod ścianą inny gracz, więc Hickok musiał zająć miejsce na krześle stojącym tyłem do drzwi i baru[40].

[edytuj] Losy zabójcy

Saloon w Deadwood. W tym miejscu stał pierwotny lokal, w którym McCall zastrzelił Dzikiego Billa
Saloon w Deadwood. W tym miejscu stał pierwotny lokal, w którym McCall zastrzelił Dzikiego Billa

McCall zbiegł z saloonu kierując swój rewolwer w stronę każdego, kto próbował się doń zbliżyć. Próbował wskoczyć na konia, ale siodło spadło (właściciel konia poluźnił popręg z powodu gorąca). Pobiegł więc do pobliskiego sklepu, gdzie został aresztowany i umieszczony pod strażą w oczekiwaniu na proces[40].

Przed sądem doraźnym w Deadwood (złożonym naprędce z miejscowych górników i przedsiębiorców) McCall tłumaczył się, iż była to zemsta, bo Hickok zabił wcześniej jego brata. Został wobec powyższego uniewinniony. Znacznie później okazało się, że McCall nie miał w ogóle brata. Dokładne powody zabójstwa nigdy nie zostały do końca wyjaśnione, aczkolwiek od początku podejrzewano, że McCall działał na czyjeś zlecenie[44].

Terytorium Dakoty, przynajmniej ta jego część gdzie leżą Black Hills i Deadwood, stanowiła ziemie, które traktatem z 1868 Stany Zjednoczone przekazały formalnie plemieniu Dakotów, wobec czego jakiekolwiek przewody sądowe przeprowadzane tamże uznano za nielegalne[45].

Uwolniony McCall wyniósł się z Black Hills do Laramie, po tym gdy inny rewolwerowiec, California Joe (Moses E. Milner), zasugerował mu, iż być może "miejscowe powietrze mu nie sprzyja". Pułkownik George May, zbulwersowany werdyktem uniewinniającym zabójcę, podążył w jego ślady do Laramie. Tam usłyszał publiczne przechwałki McCalla o tym, że udało mu się bezkarne zabić w otwartym pojedynku Hickoka. May uzyskał nakaz i 29 sierpnia 1876 Deputy U.S. Marshal Saint Andre Durand Balcombe aresztował McCalla. Po procedurze wstępnej McCall został przeniesiony do Yankton, jako oskarżony o morderstwo. Jednak nie dane było May'owi doprowadzenie sprawy do skutku, bowiem zachorował nagle i zmarł pod koniec listopada[46].

Ponowny, tym razem uznany, sąd nad McCallem rozpoczął się w Yankton 1 grudnia 1876 i zakończył się wieczorem 6 grudnia. Obecny był brat Hickoka, Lorenzo Butler Hickok. Pozwolono mu na wizytę w celi więziennej McCalla, gdzie dowiedział się z ust winnego, że McCallowi zapłacono za zamordowanie jego brata[47]. Szereg świadków zeznawało za i przeciw. Ostatecznie dowody uznano jednak za niezbite i McCall został skazany na śmierć 3 stycznia 1877. Następnie wielokrotnie próbowano wyrok zawiesić czy zredukować, czemu ostro sprzeciwiał się prokurator William Pound[46]:

Morderstwo to, jako jak najbardziej tchórzliwe zabójstwo popełnione z pełną premedytacją, obecnie jest usprawiedliwiane czy nawet zgoła pomniejszane, ponownie, jak to miało miejsce wcześniej podczas rozprawy sądowej, poprzez odniesienia do szczególnej sytuacji społecznej rzekomo panującej wówczas w Black Hills. Nawiązując do tego, pomimo przyznania, że ten akt przemocy w żaden sposób nie jest usprawiedliwiony, adwokatom jest obecnie na rękę nazywanie zmarłego, którego prawdziwe imię i nazwisko ujawniono dopiero podczas tej rozprawy sądowej, "osobnikiem o złej sławie". Jednak prosta weryfikacja oskarżenia pokaże, że zarówno jego prawdziwa tożsamość jak i przydomek "Dziki Bill" zostały przytoczone tamże. Natomiast przydomek "Dziki Bill" tak przywarł do niego, że znany był jako taki lepiej niż pod jakimkolwiek innym imieniem, i to z chlubą... na pewno nie miał powodu za życia aby się go wstydzić. [W] Black Hills, jego dawni wrogowie... [zniesławiali go] na podstawie tego imienia kiedykolwiek mieli ku temu czelność."
— William Pound, prokurator, Records of the Pardon Attorney, No. F-307, Records Group No. 204, National Archives, Washington, D.C.[48]

Wyrok na McCallu za morderstwo Dzikiego Billa Hickoka potwierdzono i wykonano przez powieszenie w Yankton, 1 marca 1877. Była to pierwsza egzekucja po wyroku prawnym w Terytorium Dakoty[46].

[edytuj] Pogrzeb i perypetie pośmiertne

Nagrobek Dzikiego Billa na cmentarzu Mt. Moriah w Deadwood, SD
Nagrobek Dzikiego Billa na cmentarzu Mt. Moriah w Deadwood, SD

Charlie Utter, przyjaciel i towarzysz Hickoka, zabrał jego ciało z kostnicy i zamieścił w miejscowej gazecie następujące ogłoszenie:

"Zmarł w Deadwood, Black Hills, 2 sierpnia 1876, w wyniku strzału z rewolweru, J. B. Hickok (Dziki Bill) pochodzący z Cheyenne, Wyoming. Uroczystości pogrzebowe w obozie Charliego Uttera w czwartek po południu 3 sierpnia 1876, o godz. 15. Zapraszamy wszystkich".

Niemal całe miasto brało udział w uroczystości, a na grobie Hickoka umieszczono drewnianą tabliczkę z napisem:

Dziki Bill, J. B. Hickok, zabity przez mordercę Jacka McCalla w Deadwood, Black Hills, 2 sierpnia 1876. Spotkamy się ponownie na wiecznych łowach, by się już nigdy nie rozdzielić. Żegnaj. Colorado Charlie, C. H. Utter.
— odrestaurowana drewniana tablica grobowa wstawiona przez Charliego Uttera, nieaktualne zdjęcie grobu z września 2000 r.[49]

Dziki Bill Hickok został pochowany na cmentarzu Ingelside w Deadwood, pierwszym miejscu pochówków w tej osadzie. Mały cmentarz został zapełniony, a że leżał na południe od centrum, na terenie który można było wykorzystać pod budowę domów dla nowych przybyszów, wszystkie ciała zostały ekshumowane i przeniesione na leżący na szczycie pobliskiego wzgórza cmentarz Mt. Moriah w latach 1879-1880. Dzięki staraniom i całkowitemu pokryciu kosztów przez Charliego Uttera, Hickok był jednym z pierwszych pochowanych na nowym miejscu, pod nowym, marmurowym nagrobkiem[50].

Hickok leży obecnie w liczącej 3 kwaterze na cmentarzu Mt. Moriah. Kwatera otoczona jest żelaznym płotem zbudowanym w 1904, a obok zwykle powiewa amerykańska flaga. Nad grobem wznoszono już szereg pomników, niszczonych przez łowców pamiątek. Ostatni, realistyczne popiersie w brązie, odzwierciedla oryginalny kamienny pomnik dłuta Riordana. Postawiono go 2 sierpnia 2002[51].

Zgodnie z jej ostatnim życzeniem, w kwaterze obok Dzikiego Billa pochowana została Martha Jane Cannary, bardziej znana jako rewolwerowiec Calamity Jane, zmarła 1 sierpnia 1903[52]. Potato Creek Johnny (John Perrett), lokalna miniaturowa sława z przełomu XIX i XX wieku (Johnny miał zaledwie 4 stopy 3 cale wzrostu, 129,5 cm), spoczywa zaraz obok[53].

[edytuj] Mity i legendy

[edytuj] Ręka umarlaka

"Ręka umarlaka". Piąta karta to prawdopodobnie walet lub dama karo, wg historyka Joseph G. Rosa
"Ręka umarlaka". Piąta karta to prawdopodobnie walet lub dama karo, wg historyka Joseph G. Rosa

W chwili śmierci Hickok rzekomo trzymał w dłoni parę asów i parę ósemek, wszystkie czarne, i waleta lub damę karo (czerwoną)[40]. Od tego czasu taki układ kart nazywany jest "ręką umarlaka"[40].

Mimo wielu prób nie udało się dojść do tego, jakie karty faktycznie Dziki Bill trzymał w ręku w chwili śmierci. Znacznie później powstała legenda o "ręce umarlaka" składającej się z pary czarnych (pik i trefl) asów i pary czarnych (pik i trefl) ósemek. Piąta karta (co do której nie ma zgodności) miała być waletem lub damą karo. W każdym wypadku - o ile działo się to przed wymianą - posiadacz takiego układu ma szanse na otrzymanie przy wymianie trzeciego asa lub trzeciej ósemki, co z dwóch par tworzyłoby wysoko notowanego fula. Jeśli natomiast było już po wymianie, zestaw nie miał większej wartości[40].

Przesądy związane z "ręką umarlaka" wywołała plotka, która pojawiła się po śmierci Hickoka, jakoby miał kilkakrotnie napomykać, że Deadwood to jego ostatni przystanek. W ostatnim liście do swojej nowej żony, z 1 sierpnia 1876, jedynym zachowanym z jego pobytu w Deadwood[54], Hickok napisał:

[Deadwood, Black Hills, Dakota, August 1st 1876]

Agnes Kochanie, gdybyśmy się już nigdy nie zobaczyli, a ja oddam swój ostatni strzał, szepnę tylko imię mej żony - Agnes - i życząc najlepszego nawet moim wrogom spróbuję dopłynąć do drugiego brzegu.

— [J. B. Hickok, Wild Bill], cytat za Wilstachem, także wg Kapitana Jacka Crawforda w Virginia Evening Chronicle, 4 sierpnia 1877. (Podpis, miejsce i data dodane przez autora naukowej biografii, Joseph G. Rosa, wg listu Hickoka z 17 lipca 1876)[55]

[edytuj] Walka z niedźwiedzicą

Jeszcze przed karierą rewolwerowca, Hickok miał zostać poważnie poranionym przez niedźwiedzicę z młodymi, na którą miał się natknąć, gdy prowadził powóz. Wg relacji prasowej zeskoczył wtedy z powozu i zbliżył się do zwierzęcia starając się je przegonić, ono jednak nie ustąpiło. Miał zabić je nożem, po bezskutecznym wyczerpaniu amunicji w rewolwerze. Wg biografa Josepha G. Rosy[56], opis tej walki jest typową dla tych czasów prasową fikcją o bohaterskich pojedynkach malowniczych postaci Dzikiego Zachodu z dzikimi zwierzętami (np. zmagania zwiadowcy Kit Carsona z dzikim niedźwiedziem grizzly, czy przyjaciela Hickoka, California Joe, z panterą). Legendy te były traktowane przez prawdziwych "kresowców" jako swojego rodzaju żart[57].

[edytuj] Masakra McCanlesów

Mit, że nikt z "gangu McCanlesa" nie był uzbrojony, został obalony. McCanles był pierwszym człowiekiem, którego Hickok rzekomo zabił, ale kto oddał ten strzał z wnętrza domu, który uśmiercił McCanlesa, czy Hickok czy Wellman, pozostaje nieustalone do dziś[9].

[edytuj] Mit Dzikiego Billa z Harper's New Monthly Magazine

Jako zwiadowca, ze swoimi dwoma rewolwerami Colta, model 1851 Navy z białym uchwytem z kości słoniowej, w pozycji "reverse draw". Fotografia wykonana w marcu 1869 przez Blakeslee of Mendota, w miasteczku Mendota blisko rodzinnego Troy Grove. Hickok zawitał tu w drodze do matki.
Jako zwiadowca, ze swoimi dwoma rewolwerami Colta, model 1851 Navy z białym uchwytem z kości słoniowej, w pozycji "reverse draw". Fotografia wykonana w marcu 1869 przez Blakeslee of Mendota, w miasteczku Mendota blisko rodzinnego Troy Grove. Hickok zawitał tu w drodze do matki.[58]

W 1867 w lutowym numerze Harper's New Monthly Magazine ukazał się felieton "Wild Bill" napisany przez pułkownika George'a W. Nicholsa, zdobiony drzeworytami wykonanymi przez artystów którzy Hickoka nigdy nie widzieli, na podstawie wywiadu udzielonego Nicholsowi przez Hickoka (przedruk dostępny w biografii naukowej Hickoka autorstwa J. G. Rosy[59]). Wynikało z niego, że Hickok własnoręcznie zabił ponad stu ludzi oraz dokonał wielu bohaterskich czynów. Artykuł natychmiast wzbudził kontrowersje w środowisku Hickoka, jako napisany na podstawie niepewnych trzecich źródeł, przesadzony i częściowo zmyślony przez autora lub redakcję[60]. Publikacja ta została po części przedrukowana przez wiele gazet w całym kraju i spopularyzowała postać Hickoka, jednocześnie jednak przyczyniła się prawdopodobnie do porażki Hickoka w wyborach na szeryfa Springfield tego roku, a może nawet do jego przedwczesnej śmierci[61].

[edytuj] Wspomnienia bandyty Hardina

Bandyta John Wesley Hardin pragnął się zaprzyjaźnić z Hickokiem, kiedy to obaj byli w Abilene w 1871. Hardin miał wtedy już z 7 morderstw na swoim koncie. W swoich wspomnieniach (napisanych z więzienia i wydanych pośmiertnie w 1895, 9 lat po śmierci Hickoka) Hardin twierdził, że udało mu się rozbroić Hickoka przez użycie triku zwanego "Road agent's spin" ("border roll") podczas próby aresztowania go za posiadanie broni w saloonie, i jeszcze, że Hickok miał go wtedy pod lufami dwóch rewolwerów. Historyjka ta uważana jest powszechnie za zmyśloną, lub co najmniej wyolbrzymioną, ponieważ Hardin ujawnił ją wtedy, gdy Hickok nie mógł już odpowiedzieć, a sam Hardin był i jest uważany za samochwała, kłamcę, psychopatę i na przemian idealizował Hickoka lub utożsamiał się z nim. W liście do żony z 24 czerwca 1888, napisanym z więzienia stanowego w teksańskim Huntsville, Hardin nie wspomina nic podobnego. Natomiast, deklaruje, że "odważniejszy człowiek niż Hickok oddechu jeszcze nie tchnął"[62].

[edytuj] Hickok a zabijanie

Dziki Bill Hickok osobiście uważał przemoc za deskę ostatniego ratunku. Powiedział w 1873, "nigdy w moim życiu nie obraziłem ani mężczyzny ani kobiety", a po latach, wyznał kobiecie w Cheyenne: "To prawda, zabiłem ludzi, ale zawsze kiedy było to absolutnie konieczne w obronie własnej lub w ramach spełniania oficjalnych obowiązków. Nigdy w życiu nie wykorzystałem niecnego podstępu aby pokonać wroga. Lecz, zrozum, także nigdy nie zezwoliłem innemu na to, aby mnie uchwycił na celowniku (miał na swojej łasce)."[63]. Charles Gross, księgowy Joe McCoy'a, który znał Hickoka dobrze z Abilene, wspominał, że Dziki Bill samemu nigdy nie używał słowa "zabiłem", gdy poruszał temat swoich pojedynków rewolwerowca. Raczej, mawiał o "strzelaniu do" różnych osobników, dodając przy tym: "Charlie, mam nadzieję, ze nigdy nie będziesz musiał strzelić do kogoś, lecz jeżeli zajdzie ku temu potrzeba, strzel mu w brzuch, blisko pępka, być może go nie uśmiercisz, lecz postrzelony dozna szoku, który sparaliżuje jego mózg i ramię, do tego stopnia, że będzie po walce."[64]

[edytuj] Cywilizowanie Dzikiego Zachodu

Pracujący w rzeczywistości na Dzikim Zachodzie stróże prawa i porządku rzadko podejmowali zagrażające ich życiu ryzyko wyłącznie w ramach obowiązków służbowych. Wielu z nich żyło na marginesie moralno-społecznym, nawet jak na te czasy. Osobistości takie jak Dziki Bill Hickok czy Wyatt Earp byli jedynie pół-profesjonalistami. W zawodzie szeryfa czy policjanta pracowali tylko dorywczo. Jak inni wokół nich, dorabiali prowadząc prywatną działalność gospodarczą jako hazardziści lub przez prowadzenie saloonu. Działalność ta, raczej nie do pomyślenia współcześnie, kontrastuje wyraźnie z kompletnym oddaniem i profesjonalizmem lawmana w beletrystyce Dzikiego Zachodu[65].

Przekonanie, że Dziki Bill Hickok parał się "cywilizowaniem" Dzikiego Zachodu utarło się w tradycji przez pokolenia, jednak nie ma historycznych przesłanek ku temu. Samo określenie "cywilizujący" weszło w użycie w latach 80. XIX wieku, kiedy to termin "rewolwerowiec" był rzadko stosowany. Natomiast "cywilizujący" posiadało patynę prawości, sugerując co najmniej postępowanie na mocy prawa. Nie mniej, słowo to zastosowano ironicznie w felietonie, który ukazał się kilka lat po śmierci Hickoka. Felietonista napisał wtedy mniej więcej tak: Wygląda na to, że nikomu nie było dane zakwestionować legendę o stróżu prawa i porządku, który "karał łamiących prawo bez ceregieli, nie czekawszy na ceremenie z udziałem sędziego czy ławników", a sam był szanowanym obywatelem, chadzał do kościoła i modlił się regularnie z "wdziękiem i precyzją dorównującym jedynie jego niezawodnym użyciu rewolweru, znakomity tenże cywilizujący Zachodu"[66].

Joseph G. Rosa podsumował ten mit następująco:

Jednak to nie Dziki Bill uważał się za "cywilizującego", lecz jego piewcy. Niektórzy z nich nadal wierzą, że Hickok samodzielnie okiełznał Abilene i Hays. Nie należy się dziwić temu, że historycy nadal dochodzą prawdziwego statusu Hickoka. Hickoka zatrudniono w celu utrzymywania porządku poprzez wymaganie przestrzegania praw stanowych i przepisów miejskich, i do wykonywania jakichkolwiek innych oficjalnie mu narzuconych obowiązków. Na tym się kończyła jego odpowiedzialność. To od innych zależała ocena kwestii moralności i jej miejsca w cywilizacji. Lecz autorzy pisali dla społeczności zamieszkującej miasta Wschodu, domagającej się znacznie więcej od swoich bohaterów. Ci, którzy Dzikiego Billa znali osobiście i byli obeznani z jego działalnością na rzecz utrzymywania prawa i porządku, najprawdopodobniej zdębieli, dowiedziawszy się, w ciągu ledwo niespełna pokolenia, o jego rzekomej roli jako "cywilizującego".
— Joseph G. Rosa, Wild Bill Hickok: The Man and His Myth[67]

[edytuj] Rzekome włóczęgostwo w Cheyenne

Hickok był aresztowany w czerwcu 1875 w Cheyenne za włóczęgostwo, z kilkoma odroczeniami, ostatnim z 12 czerwca 1876, opatrzonym komentarzem, że delikwent już nie żyje i sprawa została umorzona. Czy aresztowanie to było uzasadnione, czy stanowiło prześladowanie głośnego hazardzisty przez miejscowy moralny "establishment", tego nie wiadomo. Odroczenia sugerują, że o ile trzymał się z dala od miasta, lub przynajmniej miał zatrudnienie, miasto pozostawiało go w spokoju. Z kolei jego przyjaciele twierdzili, że w ogóle nie było powodu do wniesienia takiego oskarżenia, natomiast inni mieli go za "warchoła"[68]. Russell Thorp, który osobiście znał wiele osób z kręgu Hickoka podczas jego nieregularnych wizyt do Cheyenne, zaprzeczył temu kompletnie:

Jestem pewien tego, że Hickok nie był włóczęgą ani bezdomnym. Gdyby został on tak określony, na pewno usłyszałbym o tym. Bill jednak zawsze był stróżem prawa i porządku.
— Russell Thorp, którego ojciec ochraniał dyliżans Cheyenne and Black Hills Stage and Express[69]

[edytuj] Wild Bill & Calamity Jane

Calamity Jane twierdziła we wspomnieniach, że to ona była żoną Hickoka i wzięła z nim rozwód, by umożliwić mu poślubienie Agnes Lake, lecz materiały źródłowe z tego okresu i relacje osób trzecich, które dobrze znały ich oboje, wskazują, że Dziki Bill i Calamity Jane dopiero poznali się na kilka tygodni przed jego śmiercią[70].

[edytuj] Pseudonimy

Jeszcze za jego pobytu w Terytorium Kansas, z powodu długiego nosa i wysuniętej górnej wargi, Hickok był przezywany "Kaczym Dziobem". Dopiero w 1861, po incydencie z McCanlesem, gdy zapuścił wąsy, zaczęto go nazywać (nie bez jego własnego udziału) "Dzikim Billem"[71].

Pierwsza wzmianka o Hickoku jako Dzikim Billu ukazała się w gazecie Weekly Patriot z 27 lipca 1865 w missourskim Springfield. Relacja tej gazety o pojedynku Hickoka z Tuttem określiła Hickoka jako "znanego lepiej w południowo-zachodnim Missouri pod mianem 'Dzikiego Billa'". Od tego czasu, renoma Hickoka wykroczyła poza region, a on stał się osobistością znaną w całym kraju (a później międzynarodowo) jako Dziki Bill Hickok[72].

[edytuj] Koń i rewolwery

Jednooka klacz Hickoka nosiła miano Black Nell, i jest uważana z kolei za jednego ze słynniejszych koni Dzikiego Zachodu; dożyła roku 1869, 7 lat przed morderstwem Dzikiego Billa. Na jej grobie w Kansas City wyryto:

Tu leży Black Nell, najszlachetniejsza bohaterka Wojny Pomiędzy Stanami i Prerii"
— Famous Horses of the West, [73]

Z drugiej strony, istnieje komentarz w postaci artykułu-opinii w gazecie Patriot z 31 stycznia 1867, że Black Nell była w istocie rzeczy ogierem, którego Hickok posiadł dopiero w 1863 jako łup wojenny po zabiciu jeźdźca Konfederacji, uiściwszy należyta opłatę w sumie 225 dolarów skarbowi państwa[74], i że rozmaite romantyczne opisy i rzekome sztuczki przypisywane koniowi i Hickokowi – są wyssane z palca, dla potrzeb wspomnianego artykułu w Harper's z lutego 1867[75].

Historycznie wiadomo, że zwiadowcy w polu za czasu wojen z Indianami Dakotami ze względów technicznych preferowali pod swoje siodła prozaiczne muły nad konie, jak to rzeczowo wyjaśnił w zachowanym wspomnieniu Generał George A. Custer.[76].

Co do uzbrojenia osobistego, Dziki Bill Hickok posiadał dwa posrebrzane rewolwery Colta modelu 1851 Navy, z charakterystycznym uchwytem wykonanym z jasnej kości słoniowej. Być może w hołdzie Hickokowi, podobną parę zamówił sobie późniejszy amerykański generał George S. Patton, jeszcze jako porucznik, i nosił je razem, podobnie jak Hickok, przez całą swoją karierę tyle że modelu 1873 Colt Peacemaker[77].

Mitem jest, że ta para Coltów jest jedyną krótką bronią palną, której Hickok używał. Jak już wspomniano, otrzymywał w prezencie coraz to nowsze rewolwery, jak to miało miejsce w przypadku nowoczesnej pary Smith & Wesson "American" kaliber .44 w 1874, podarunek Buffalo Billa Cody'ego i Teksas Jacka Omohundro, na pożegnanie z teatrem i, jak się okazało, ze Wschodem. Oczywiście faktem jest, że otrzymywał broń z innych źródeł, wygrywając pistolety w karty, kupując je, czy jako łup wojenny. Zdarzało mu się przyznanie broni w uznaniu za zasługi (czy usługi), czy przez wygranie pokazu strzeleckiego.

Jego rewolwery były bronią kapiszonową na proch czarny, kaliber .36, o stosunkowo niskiej sile rażenia z bliska, aczkolwiek bardzo celne w rękach profesjonalisty. Hickok, przed nadchodzącym pojedynkiem, podobno wybierał bardziej prozaicznie wyglądający model Colt Dragoon, rewolwer o większym kalibrze, .44. Być może był on mniej celny, lecz za to bardziej zabójczy, szczególnie z bliska. Nie jest mitem, że Hickok bardzo dbał o swoje "wyposażenie techniczne", a także o swój image jako rewolwerowca, posługując się tymi atutami z rażącą skutecznością[78].

[edytuj] Nawiązania

Legendę Hickoka rozpowszechniły w Stanach Zjednoczonych popularne powieści sensacyjne, ukazujące go jako typowego stróża prawa i porządku na Dzikim Zachodzie. Choć już w latach 20. XX wieku historiografia podjęła rewizję tej legendy, do dziś jeszcze w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie beletrystyka, film i telewizja niejednokrotnie przedstawiają mijający się z prawdą obraz Hickoka[79].

Jeszcze za życia Hickoka jego przygody stały się częścią "mitologii" Dzikiego Zachodu, po części za sprawą jego własnych wypowiedzi i upiększeń w dwóch pierwszych udzielonych przez niego wywiadach, po części na skutek sensacyjnych relacji stworzonych dla zaspokojenia mody na folklor Dzikiego Zachodu w "cywilizowanych" wschodnich regionach Stanów Zjednoczonych. Żadna inna słynna osobistość Zachodu (być może z wyjątkiem Wyatta Earpa) nie stała się tak głośna i kontrowersyjna. Nawet recepcja osoby "Buffalo Billa" Cody'ego, który przez lata był przedmiotem sporów naukowych, nie była tak burzliwa, mimo że wędrujące widowisko Cody'ego Wild West Exhibition przyniosło mu jeszcze za życia rozgłos na skalę światową i uczyniło nawet szerzej znanym od Hickoka[80].

Legenda Hickoka wzrasta wraz z pojawianiem się nowych filmów, seriali telewizyjnych czy powieści, operujących w szczególności motywem "ręki umarlaka" i specyfiką okoliczności jego śmierci w miejscowości o symbolicznej nazwie Deadwood[81].

W 1953 prezydent Stanów Zjednoczonych Dwight D. Eisenhower publicznie nawiązał do obecnego także w jego własnym życiu etosu Hickoka w kulturze amerykańskiej:

Wychowałem się w małej mieścinie o nazwie Abilene, Kansas. Mieliśmy tam za Szeryfa człowieka o imieniu Dziki Bill Hickok. Miejsce to miało swój własny kod zachowania, i wychowano mnie jako chłopca, żebym go sobie cenił. A był to: Spotkaj się oko w oko z kimkolwiek, z kim masz różnicę zdań. Jeżeli spotkałeś go oko w oko i podjąłeś to samo ryzyko co on, w zasadzie prawie wszystko jest Ci dozwolone, o ile masz kulę przed sobą.
— Dwight D. Eisenhower, prezydent USA (przemawiając publicznie w 1953)[82]

[edytuj] W beletrystyce

[edytuj] W filmie

W filmach w rolę Hickoka wcielili się między innymi:

Przypisy

  1. Joseph G. Rosa: Wild Bill Hickok: The Man and His Myth. Lawrence, Kansas 66049: University Press of Kansas, 1996, ss. 1-276, wszystkie. F594.H62R68R68 1996 (Library of Congress); 978'.02'092-dc20 (Dewey). ISBN 070060770. OCLC 95-54015.  (en)
  2. Joseph G. Rosa, op. cit., ss. 187-189. Autor cytuje współczesnego Hickokowi z okresu w Cheyenne Russella Thorpa, którego ojciec ochraniał dyliżans Cheyenne and Black Hills Stage and Express: "Jestem pewien tego, że Hickok nie był włóczęgą ani bezdomnym. Gdyby został on tak określony, na pewno usłyszałbym o tym. Bill jednak zawsze był stróżem prawa i porządku." (ang. I am sure that Hickok was never known as a vagabond and vagrant. Had he been so classed, I surely would have known of it. Bill was always a law and order man.)"
  3. 3,0 3,1 3,2 Wielki surowy ciosany obelisk z wydobywanego na miejscu marmuru, umieszczony na placu w parku w Troy Grove upamiętnia miejsce urodzenia Hickoka. Stanowi on oficjalnie usankcjonowane miejsce pamięci bohatera narodowego, o nazwie oficjalnej James Butler "Wild Bill" Hickok Memorial. Miejsce to podlega agencji stanowej Illinois Historic Preservation Agency. Tablica z brązu wmurowana w obelisk mówi o Hickoku jako "zwiadowcy i szpiegu w zachodnich stanach na rzecz zachowania Unii podczas wojny secesyjnej", podkreślając szczególnie "jego służbę na kresach jako kuriera i stróża prawa i porządku." (ang.: “a scout and spy in the western states to preserve the Union in the Civil War,” praising “his services on the frontier as express messenger and upholder of law and order.”) Pomnik odsłonięto uroczyście 29 sierpnia 1930. W 1999 w parku ustawiono także popiersie, wyrzeźbione z jednego wielkiego pnia drzewa.
  4. Joseph G. Rosa, op. cit., s. 111.
  5. Joseph G. Rosa, op. cit., ss. 1-276, całość.
  6. Joseph G. Rosa, op. cit., s. 16.
  7. Historia policji w mieście Lenexa w stanie Kansas (City of Lenexa, Kansas) (en). [dostęp 15 lipca 2008].
  8. Joseph G. Rosa, op. cit., s. 82.
  9. 9,0 9,1 Joseph G. Rosa, op. cit., s. 115-116: (ang. On the afternoon of July 12, McCanles, his son William Monroe, and two employees, James Woods and James Gordon, arrived at the station and demanded its return. Wellman, who allegedly feared McCanles, told him that he had no such authority. He then retreated into the house while his wife continued to berate McCanles over his treatment of her father. Hickok then appeared on the scene and was advised to keep out of the way. Claims that McCanles was unarmed have been refuted. Some believe that he carried a shotgun and was usually armed with a pistol. During the heated discussion at the door of the house, McCanles suddenly asked for a drink of water. Hickok stepped inside to get it and moments later a shot was fired and McCanles fell dying. Other shots were fired at Woods and Gordon. Woods was killed just outside the house when a hoe smashed his scull (some claim the killer was Jane, and others blame her husband). Gordon fled into the brush, but his escape was thwarted by his own bloodhound, who ran after his master and thus led his killers to him. Gordon was killed with a blast from a shotgun. William Monroe, meanwhile, rushed to his father's side bu twas driven away by Jane Wellman. He escaped into the brush and ran home to report what had happened. On July 15, Hickok, Wellman, and a Pony Express rider named James W. ("Doc") Brink were arrested on warrants sworn out by the McCanles family. Taken to Beatrice, Nebraska Territory, the trio had a preliminary hearing before T.M. Coulter, justice of the peace. Brink's role in the affair has never been defined. Jane Wellman was permitted to testify on behalf of the territory, while the defendants pleaded that they had been defending company property. William Monroe McCanles was not allowed to testify. Coulter, after listening to the evidence, decided that the charge of murder could not be sustained, and the defendants were discharged. Some regarded the hearing as a sham, and Coulter's later exposure as an embezzler (he escaped before trial) did little to change local opinion. Sarah Shull claimed originally that she was some miles away, however, she did admit that she was in the house. But she did not know who fired the fatal shot that killed McCanles, because she and another woman (Sarah Kelsey) were both bundled into the root cellar when it looked as if there might be trouble. Claims that Hickok and McCanles clashed over Sarah's charms were refuted by Sarah herself, though she admitted she was attracted to Hickok. Wild Bill, she recalled, was not a man to run from a fight, and "I came close to having an affair with Hickok". Did Hickok shoot McCanles, or was it Wellman? Opinion remains sharply divided. Both men