Enola Gay
Z Wikipedii
Enola Gay - kryptonim bombowca Boeing B-29 Superfortress, który w dniu 6 sierpnia 1945 roku zrzucił na Hiroszimę bombę atomową Little Boy.
Enola Gay należał do 509 specjalnej grupy uderzeniowej sił powietrznych Armii Amerykańskiej. Był on jednym z 15 bombowców specjalnie przystosowanych do zrzucania bomb atomowych.
Jego jedyna misja zaczęła się o godzinie 3 rano, na wyspie Tinian w Archipelagu Mariańskim i zakończyła o 11 rano tego samego dnia, w tym samym miejscu. Pilotem Enola Gay był major Paul Tibbets, który nazwał swój samolot od pieszczotliwego określenia swojej matki.
Po bombardowaniu Hiroszimy Enola Gay nie została już nigdy użyta w lotach bojowych. Przez kilkadziesiąt lat tułała się po rozmaitych hangarach US Air Force. W 1986 roku została wykupiona od amerykańskiego lotnictwa wojskowego przez entuzjastów historii II wojny światowej i powierzona Instytutowi Smithsona. Poddana restauracji w Paul E. Garber Facility, w Suitland, Maryland, w grudniu 2003 roku udostępniona została publiczności w czasie otwarcia Steven F. Udvar-Hazy Center (stanowiącego część National Air and Space Museum) przy międzynarodowym porcie lotnicznym im. Dulles, gdzie znajduje się do dziś.
[edytuj] Zobacz też
[edytuj] Linki zewnętrzne
| Iwabradyna usunięta z listy leków refundowanych |
Lek iwabradyna nie będzie już refundowany ze środków publicznych - dowiedziała się PAP z dwóch niezależnych źródeł. Lekarstwo miało pojawić się na liście w wyniku korupcji w Ministerstwie Zdrowia. |
| Matyjaszczyk: Mularczyk jest pełnomocnikiem Ziobry |
Eksperci sejmowej komisji śledczej ds. nacisków naradzają się, czy dopuszczalny jest wniosek o wyłączenie z przesłuchania Zbigniewa Ziobry członka komisji Arkadiusza Mularczyka (PiS), po tym jak Krzysztof Matyjaszczyk (Lewica) ujawnił, że Mularczyk jest pełnomocnikiem prawnym Ziobry. |
| Kolejarze znów blokują pociągi. Pasażerowie: "Katastrofa" |
Kolejarze przez dwie godziny blokowali tory przy dworcu głównym w Krakowie. Później zablokowali dostęp do kas. - Katastrofa - mówił jeden z pasażerów czekających na odjazd pociągu w rozmowie z radiem TOK FM. - Będziemy stali dopóki się da - mówili związkowcy. Po raz kolejny protestowali oni "w obronie dotychczasowego systemu emerytalnego kolejarzy". |
| Jacek Kurski nie chce się wyłączyć z komisji |
Jacek Kurski przyznał, że rozmawiał z ówczesnym prezesem PZU Jaromirem Netzlem w sprawie finansowania i wydania jako insert w jednej z gazet fimu "Nocna Zmiana" traktującego o odwołaniu rządu Jan Olszewskiego. Poseł nie widzi też powodu, by wyłączyć się z prac komisji, która bada udział Netzla w aferze związanej z akcją CBA w Ministerstwie Rolnictwa. |
| Pięć lat więzienia za sfałszowanie szkolnego dziennika |
Na pięć lat do więzienia może trafić 18-letni uczeń jednej ze szkół w Kościerzynie, który sam usprawiedliwił sobie nieobecności w dzienniku lekcyjnym. Wyrwał też z niego karty z uwagami o zachowaniach uczniów. Teraz grozi mu pięć lat więzienia. |
| Kurski: brak podstaw do wezwania o. Rydzyka przed komisję śledczą ds. nacisków |
W ocenie posła PiS Jacka Kurskiego nie ma podstaw do tego, aby wezwać przed komisję śledczą ds. nacisków dyrektora Radia Maryja o. Tadeusza Rydzyka. Przyznał jednak, że wezwanie redemptorysty jest możliwe. |
| Związkowcy sparaliżują dziś stolicę |
Przed Sejmem i Kancelarią Premiera Rady Ministrów odbędzie się dziś kolejny protest "Solidarności" przeciwko rządowym zmianom w systemie emerytalnym. W akcji, którą koordynuje Region Śląsko-Dąbrowski, weźmie udział kilka tysięcy związkowców. Zapowiada się paraliż komunikacyjny stolicy. |
| Stasiak: USA nie zrezygnują z tarczy. To zbyt ważne |
Władysław Stasiak jest przekonany, że polsko- amerykańska umowa o tarczy antyrakietowej będzie realizowana po objęciu urzędu prezydenta przez Baracka Obamę. |
| Przed komisją ds. nacisków może stanąć o. Rydzyk |
Posłowie sejmowej komisji śledczej ds. nacisków nie wykluczają, że wezwą na przesłuchanie dyrektora Radia Maryja o. Tadeusza Rydzyka, informuje "Rzeczpospolita". |
| "Życie Warszawy": czy za dwa lata o stolicę powalczą same panie? |
Politycy największych partii zaczynają zastanawiać się, kogo wystawią za dwa lata w wyborach na prezydenta stolicy - pisze "Życie Warszawy". Gazeta sugeruje, że może być to walka samych pań. |

