Ex navicula navis
Z Wikipedii
Ex navicula navis (łac.z łódeczki łódź) - motto widniejące na kilku wersjach pieczęci i herbów Łodzi.
W 1423 roku król Władysław Jagiełło nadał prawa miejskie osadzie Łódź, ale przez wiele lat nie osiągnęła ona większego znaczenia w życiu Rzeczypospolitej szlacheckiej. Dopiero rok 1820, kiedy władze Królestwa Polskiego, z Rajmundem Rembielińskim na czele, zaliczyły Łódź do grona osad fabrycznych, przyniósł niezwykłą przemianę miasta, także demograficzną.. Rozwój gospodarczy stał się początkiem największego ośrodka przemysłowego nie tylko w Polsce, ale także jednego z największych w Europie. Tę niecodzienną i niepowtarzalną przemianę zawarto w krótkim stwierdzeniu: „Ex navicula navis".
Na początku XX wieku rozpoczęła się publiczna debata nad potrzebą zmiany herbu Łodzi. Władze rosyjskie obawiały się, że zmiana herbu wzbudzi uczucia patriotyczne, bo nowy będzie przypominał dawne herby. W 1903 roku redakcja łódzkiej gazety "Rozwój" ogłosiła konkurs na stałe godło Łodzi. Jan Karol Kochanowski zaproponował na łamach "Kuriera Warszawskiego" i w "Tygodniku Ilustrowanym", aby nowy projekt oparty był na pieczęci miasta z 1577 roku. Jednak zakładał także drugą wersję, bardziej rozbudowaną, składającą się z dwóch części. Na pierwszej godło z 1577, a na lewej części herb oddający współczesny obraz miasta. Oba godła proponował zwieńczyć dewizą Ex navicula navis lub podobną.
-
Ponieważ treść tego artykułu ma formę zaledwie zalążkową, pomóż nam ją rozbudować, o ile dysponujesz odpowiednimi źródłami.
Prosimy, zapoznaj się najpierw z zasadami oraz zaleceniami edytowania Wikipedii.
| Szpitalny kontratak PiS Dornem i Balickim |
PiS montuje wielką koalicję przeciw rządowemu pakietowi ustaw zdrowotnych. Liczy na to, że zbierze całą opozycję, a może nawet PSL. Rząd zaś szykuje ostatni projekt z pakietu zdrowotnego. Ten o oddłużeniu |
| Konkurencja dla Radia Maryja? |
Jezuici założyli radio internetowe Rewelacja adresowane nie tylko do zaangażowanych katolików |
| Bujak, Frasyniuk i Lis piszą skargę na IPN do ministra sprawiedliwości |
A minister Zbigniew Ćwiąkalski wzywa na dywanik szefa IPN Janusza Kurtykę |
| Trąba powietrzna nad Ustką |
Po godzinie 19.30 nad Ustką pojawiła się trąba powietrzna - informują internauci. Jak relacjonują, trąba nie sięgnęła ziemi. Zniknęła po ok. 15 minutach. |
| TVN pozywa Macierewicza |
Telewizja TVN pozwała b. szefa Komisji Weryfikacyjnej WSI Antoniego Macierewicza. Według stacji Macierewicz w czwartkowym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" naruszył reputację TVN S.A. Telewizja domaga się odwołania zarzutów i 100 tys. zł na cele społeczne. |
| Tusk: Redzikowo - najbezpieczniejsze miejsce w Polsce |
Premier Donald Tusk zapewnił w Redzikowie, że ta miejscowość będzie jednym z najlepiej strzeżonych miejsc w Europie. To właśnie tam będą zainstalowane elementy tarczy antyrakietowej. Później premier pojechał do Słupska, gdzie przekonywał do budowy tarczy mieszkańców regionu. |
| Samochód koziołkował kilka razy a kierowca bez szwanku |
Świadkowie tego wypadku mogli sądzić, że kierowca nie żyje, a w najlepszym wypadku jest ciężko ranny. Jadąca szybko toyota zjechała na pas obok i z całej siły uderzyła w barierki. Siła uderzenia była tak wielka, że wyrzuciło auto na druga stronę jezdni. Tam samochód przekoziołkował kilka razy i zatrzymał się tuż przed nadjeżdżającym z naprzeciwka pojazdem. |
| Związkowcy pod kancelarią premiera: Złodzieje |
Według "Solidarności" ok. 50 tys., a według policji ok. 18 tys. związkowców pomimo deszczu protestowało w stolicy pod hasłem "Godna praca i godna emerytura, to godne życie". Delegacja "S" przekazała szefowi doradców premiera Michałowi Boniemu petycję do rządu. Manifestanci odpalili pod kancelarią premiera petardy, krzyczeli "Złodzieje, złodzieje", "Wszystko ściema, cudów nie ma" i "Solidarność, Solidarność". Jedna osoba została ranna. |
| 28-letni górnik zginął w kopalni "Bielszowice" |
28-letni górnik zmarł w piątek rano w kopalni "Bielszowice" w Rudzie Śląskiej. |
| Śląski "baron" paliwowy po prawie 5 latach wyszedł z aresztu |
Po prawie pięciu latach spędzonych w areszcie Henryk M., zwany śląskim baronem paliwowym, wyszedł w piątek na wolność. Na kolejne przedłużenie okresu jego aresztowania w czwartek nie zgodził się Sąd Apelacyjny w Katowicach. |

