Fort XIII Twierdzy Przemyśl
Z Wikipedii
San Rideau (z fr. Osłona Sanu) – fort pancerny klasy "Einheitsfort" projektu Moritza von Brunnera należący do zewnętrznego pierścienia fortecznego Twierdzy Przemyśl, oznaczony numerem XIII. Łatwo dostępny, położony na terenie miejscowości Bolestraszyce ok. 6 km od Przemyśla.
Spis treści |
[edytuj] Ogólne informacje
Fort powstał w latach 1892-1896, w miejscu pierwotnie przewidzianym w 1876 pod budowę ziemno-drewnianej baterii 11 "Bolestraszyce", ostatecznie niezrealizowanej. Koszt budowy fortu wyniósł 5 milionów koron. Do czasu zmiany numeracji fortów (po 1903) fort oznaczano jako XIII 1/2 "San Rideau". Miał on kształt trapezu o podstawie 250 m i szerokości 90 m. Otaczała go sucha fosa o pełnym profilu broniona z dwóch przeciwstokowych kojców oraz kojca szyjowego przyległego do głównego budynku fortu. Czołowy odcinek fosy broniono dodatkowo z galerii strzeleckiej przeciwstoku z otworami strzelniczymi zabezpieczonymi płytami pancernymi (mur Carnota). Na przedpolu nad kojcami znajdowały się dwie obserwacyjne kopuły pancerne. Główny budynek i kojce przeciwstokowe były połączone za pomocą poterny i galerii przeciwstokowej.
W części szyjowej znajdował się główny budynek koszarowo-bojowy. Na jego stropodachu znajdowały się 3 haubice i 3 moździerze, a dodatkowo umieszczono tam również 3 wieże obserwacyjne. Na skrzydłach budynku znajdowały się tradytory strzeleckie z armatami. Przed stanowiskiem wież pancernych znajdował się wał piechoty ze schronem pogotowia na osi fortu. Na stropie schronu pogotowia znajdowała się betonowa galeria strzelecka osłonięta płytami pancernymi. Budynek koszarowo-bojowy mieścił izby mieszkalne dla załogi, magazyny amunicji, żywności, laboratoria, toalety i kuchnie. Ściany i stropy wykonano jako betonowy odlew z wyjątkiem ścian zewnętrznych znajdujących się po stronie dziedzińca fortu, które zbudowano z cegły. Całkowita powierzchnia pomieszczeń fortecznych wynosiła 2200 m².
Podlegały mu dwa forty pomocnicze – XIIIa "Zabłocie" oraz XIIIb "Bolestraszyce". Głównym zadaniem fortu było osłanianie linii rzeki San od strony wschodniej oraz osłona dróg komunikacyjnych (linia kolejowa oraz szosa) łączących Przemyśl z Krakowem, a zasięg jego dział pozwalał na kontrolę nad brzegami Sanu od Hurka po Walawę.
Podczas II oblężenia twierdzy Przemyśl, fort został wysadzony 22 marca 1915, w dniu poddania twierdzy. Uległ kolejnym zniszczeniom podczas III oblężenia (30 maja 1915) i po kolejnych rozbiórkach w latach 1923-1925. Dalsze niszczenie fortu zostało powstrzymane dopiero w roku 1968, po uznaniu fortów Twierdzy Przemyśl za chroniony prawem zabytek architektury.
[edytuj] Uzbrojenie
Załogę fortu stanowiło 800 żołnierzy i 12 oficerów. Magazyny artyleryjskie mieściły trzy wagony amunicji. Do podstawowego uzbrojenia fortu należało:
- 6 armat kazamatowych 8 cm M. 94 w przeciwstokowych kojcach (dwie w lewym pojedynczym i cztery w prawym podwójnym)
- 3 haubice 15 cm M. 94 na stropodachu budynku głównego
- 3 moździerze 15 cm M. 80 w wieżach pancernych na stropodachu budynku głównego
- 6 armat 8 cm M. 94 za tarczami pancernymi w tradytorach artyleryjskich na skrzydłach budynku głównego
Wstępnie planowano również umieszczenie armat 8 cm M.94 w wale piechoty, ale ze względu na koszty zrezygnowano z nich. Przedpole fortu było zabezpieczone zasiekami z drutu kolczastego oraz oświetlane ruchomym reflektorem.
[edytuj] Fort dziś
Mimo dużych zniszczeń szacowanych na 75%, fort jest udostępniony do zwiedzania. Zachowały się na nim resztki kojców i przeciwstoku, koszar szyjowych, tradytory przy barkach, a na wale głównym ślady wież pancernych osadzonych w granicie przywiezionym z Tyrolu. Bardzo dobrze zachował się mur Carnota oraz poterna z zapadniami, łącząca nieistniejące dziś koszary główne z zewnętrzną stroną fosy. Ze względu na nie zawsze odpowiednie zabezpieczenie zapadni, podczas zwiedzania należy zachować szczególną ostrożność.
[edytuj] Legenda Fortu XIII
Po zakończeniu I wojny światowej, kiedy Przemyśl wraz z większością fortów Twierdzy Przemyśl wrócił do niepodległej Polski, twierdza z powodu zniszczenia i utraty walorów obronnych została przeznaczona do likwidacji. Najlepiej zachowane forty przeznaczono na magazyny wojskowe, a pozostałe miały zostać rozebrane (szczególnie zainteresowane rozbiórką fortów były huty śląskie poszukujące złomu). Do rozbiórki przeznaczony został m.in. fort San Rideau. Podczas prac rozbiórkowych, wg relacji świadków, w 1923 odnaleziono w zasypanym pomieszczeniu żywego jeńca rosyjskiego, któremu udało się przeżyć osiem lat w podziemiach fortu.
Historia została po raz pierwszy opisana w nr 5 miesięcznika "Naokoło świata" (1926) w artykule Wandy Kohutnickiej pt. "XII fort" (nazwa artykułu była błędna, gdyż opisane w nim wydarzenia dotyczą fortu XIII). Opisuje ona wywiad przeprowadzony w 1923 z jednym z naocznych świadków tamtych wydarzeń. Grupa robotników pracująca przy rozbiórce fortu dotarła do wnęki z żelaznymi drzwiami, których nie było na planach. Po ich wyważeniu i przedostaniu się do środka, w pomieszczeniu stała mara... okropna, upiorna, niemal nagi kościotrup obrośnięty masą splątanych siwych włosów, który na hałas reagował zatykaniem uszu i wydawał z siebie chrapliwe dźwięki. W pomieszczeniu obok znaleziono ludzki szkielet. Pod wieczór do fortu przyjechał samochód z policją i żołnierzami, oficerami i sędzią śledczym. Odnalezionego człowieka wyniesiono z fortu i zawieziono do miejskiego szpitala, gdzie tej samej nocy zmarł.
Śledztwo wykazało, że dostęp do pomieszczenia był możliwy tylko przez żelazne drzwi, które zostały zawalone w 1915 roku podczas wysadzania fortu. W środku przebywało w tym czasie dwóch jeńców rosyjskich, o których prawdopodobnie zapomniano podczas przygotowywania twierdzy do poddania. Dzięki sprzyjającym warunkom (w pomieszczeniu znajdowały się zapasy żywności, alkoholu oraz wody) jednemu z więźniów udało się przeżyć osiem lat.
Według relacji robotnika, w tym samym pomieszczeniu znaleziono skrzynkę od konserw, w której znajdował się nóż, ołówek i zeszyt, z którego wypadła fotografia młodej kobiety. Na jej odwrocie zachowało się kilka słów dedykacji w języku rosyjskim: strzeże Bóg i moja miłość (...) wszędzie z Tobą, zawsze Twoja – 25/VII 1914.
W zeszycie pierwsze strony stanowiły notatki austriackiego magazyniera zajmującego się wydawaniem żywności, lecz kolejne strony zawierały zapiski w języku rosyjskim, które okazały się pamiętnikiem jednego z uwięzionych jeńców rosyjskich. Można się z nich dowiedzieć, że osoba pisząca pamiętnik była oficerem liniowym, a jego towarzysz był kapitanem sztabu armii rosyjskiej o nazwisku Nowikow. Opisuje on dzień, w którym zostali żywcem pogrzebani w podziemiach twierdzy oraz krótkie opisy swoich przemyśleń i sposobów na przeżycie. Autor mierzy czas za pomocą własnoręcznie skonstruowanego "zegara" przelewającego wodę z beczki do kociołka. Autor pamiętnika opisuje również załamanie psychiczne jego współwięźnia, kapitana Nowikowa, oraz jego samobójstwo przez podcięcie sobie gardła kawałkiem blachy.
Historia o odnalezionym żywym jeńcu rosyjskim została ponownie poruszona dopiero po roku 1961 w wielu książkach i publikacjach. Mimo relacji wielu naocznych i pośrednich świadków, historia wciąż ma wiele niewiadomych i nieraz jest uważana wyłącznie za miejscową legendę. Między innymi nie zachowały się żadne informacje o miejscu pochówku odnalezionego jeńca. Również opis wnętrz z artykułu nie zgadza się z tym, co można zobaczyć w korytarzach fortu.
W Życiu Przemyskim z 1971 ukazał się artykuł, w którym autor P.A. Kruk rozstrzygał wątpliwości na rzecz fikcyjności legendy. Powoływał się on na list, który miał podobno otrzymać od Władysława Kohutnickiego, byłego dowódcy stacjonującego w Żurawicy drugiego batalionu pancernego. Miał w nim wyjaśnić, że to on był autorem artykułu z miesięcznika "Naokoło świata", a relacja była tak naprawdę fikcyjna. Użycie pseudonimu "Wanda Kohutnicka" uzasadniał próbą uniknięcia konfliktu z regulaminem wojskowym zabraniającym żołnierzom relacji prasowych bez zgody przełożonych. Jednak artykuł z Życia Przemyskiego nie został uznany przez wiele autorytetów zajmujących się przemyską twierdzą.
Na podstawie historii o dwóch uwięzionych jeńcach nakręcony został film pt. "Fort 13" (1984), którego reżyserem był Grzegorz Królikiewicz.
[edytuj] Bibliografia
- Jan Rożański: Twierdza Przemyśl. Rzeszów: Krajowa Agencja Wydawnicza, 1983. ISBN 83-03-00025-X.
- Jan Rożański: Tajemnice Twierdzy Przemyskiej. Przemyśl: "San-Set", 2000. ISBN 83-911659-5-7.
- Jan Rożański: Forty Przemyskie – Przewodnik. Przemyśl: 1993.
- Grzegorz Kubal: W gminie Żurawica. Krosno: "Roksana", 1999. ISBN 83-88126-22-9.
- Tomasz Idzikowski: Forty Twierdzy Przemyśl. Przemyśl: ROKEiN, 2001. ISBN 83-912416-8-8.
[edytuj] Zobacz też
[edytuj] Linki zewnętrzne
Współrzędne: 49°49'17" N 22°51'41" E![]()
| Sejm przeciw odwołaniu Komorowskiego |
Sejm odrzucił wniosek PiS-u o odwołanie Bronisława Komorowskiego z funkcji marszałka Sejmu. Komorowski powiedział chwilę potem, że choć Sejm nie poparł PiS-u, to wniosek, debata i głosowanie to dla niego cenne doświadczenie: - Nauczyło mnie to, że trzeba miarkować także to, co chce się wyrazić językiem ironii - stwierdził. - Dziękuję wszystkim - zakończył. |
| Dalajlama już w Polsce |
Na gdańskim lotnisku wylądował Dalajlama. Na lotnisku witał go prezydent Gdańska, który zaraz po tym udzielał mediom wywiadów ubrany w dopiero co otrzymany tradycyjny szal. Dalajlama XIV Przyleciał prywatnym samolotem i w policyjnym konwoju odjechał z lotniska - relacjonował reporter TOK FM. |
| A co mnie jakiś barman na Cyprze obchodzi? |
Tymi słowami Jacek Kurski skomentował doniesienia Polaka, pracującego w hotelu na Cyprze, o pijanych dwóch posłach PiS, którzy zniszczyli hotelowe wózki golfowe. Kurski zapewnił też o swoim poparciu dla kolegów i porównał całą sprawę do swojego niedawnego drogowego wybryku, czyli "rzekomej afery, która podnieciła tabloidy". |
| Lądowanie z turbulencjami: Lech Kaczyński przybył do Seulu |
Prezydent RP Lech Kaczyński przybył około godz. 5.50 rano czasu polskiego do Seulu. Wizyta w Korei Południowej ma charakter oficjalny i kończy trwającą od niedzieli podróż prezydenta po Azji. |
| Marcinkiewicz na Platformie do Strasburga |
Były premier Kazimierz Marcinkiewicz na pierwszym miejscu warszawskiej listy PO do Parlamentu Europejskiego. Taki wariant rozważają liderzy partii - dowiedziała się „Gazeta” |
| Dalajlama w Polsce |
Dziś początek wizyty XIV Dalajlamy, duchowego i politycznego przywódcy Tybetańczyków, laureata Pokojowej Nagrody Nobla i jednego z największych żyjących autorytetów moralnych. |
| Człowiek, mnich, dalajlama |
Dla Zachodu XIV Dalajlama Tenzjin Gjaco jest laureatem Pokojowej Nagrody Nobla, współczesnym Gandhim, moralnym autorytetem konsekwentnie głoszącym ideę miłości, szacunku i odpowiedzialności za wszystkie żywe istoty i za całą Ziemię. |
| Rondo Wolnego Tybetu - Chiny grożą Warszawie |
Ambasada Chin ostrzega premiera i polski MSZ: rondo Wolnego Tybetu na warszawskiej Woli „mogłoby wywołać nieobliczalne reakcje społeczeństwa chińskiego”. Na razie wystraszył się jeden radny SLD. |
| "Żeby móc tak mówić, trzeba być nieskazitelnym bohaterem" |
- Żeby używać takich słów, trzeba mieć autorytet, który mają postacie pomnikowe. Trzeba być nieskazitelnym bohaterem - tak Radosław Sikorski skomentował wypowiedź prezesa PiS. Jarosław Kaczyński stwierdził dziś, że "13-letnie dziewczynki wytrzymywały tortury gestapo, a Niesiołowski sypał". |
| Dalajlama: Uczę się polskiej determinacji i siły woli |
Określenie "Polska" towarzyszy mi od dzieciństwa; kiedy tylko tu jestem uczę się polskiej determinacji i siły woli - mówił w wywiadzie dla radiowej "Jedynki" Dalajlama XIV. Jutro duchowy przywódca Tybetańczyków przyjeżdża do Polski. |

