Józef Baran-Bilewski
Z Wikipedii
Józef Baran-Bilewski (ur. 4 marca 1899 w Racławówce, w pow. rzeszowskim, zamordowany w kwietniu 1940 w Katyniu) – lekkoatleta, mistrz Polski w rzucie dyskiem i pchnięciu kulą, olimpijczyk, kapitan artylerii Wojska Polskiego.
Spis treści |
[edytuj] Rodzina
Był synem Tomasza Barana i Zofii z domu Gubernat. Miał trzech braci (Jana, Antoniego i Stanisława) oraz trzy siostry (Zofia, Maria i Anna). Wszyscy byli uzdolnieni sportowo. Żonaty z Haliną Marią z Witosławskich.
[edytuj] Służba wojskowa
W czasie I wojny światowej (od marca 1917 do 2 listopada 1918) służył w Cesarskiej i Królewskiej Armii. Początkowo w 17 Pułku Piechoty, a następnie w 56 Pułku Artylerii Ciężkiej. W 1918 ukończył Szkołę Oficerów Rezerwy w Ołomuńcu.
W listopadzie tego roku przyjęty został do Wojska Polskiego. W szeregach Pułku Piechoty Ziemi Rzeszowskiej wziął udział w obronie Lwowa. Po zakończeniu wojny z bolszewikami został przeniesiony do 6 Pułku Artylerii Ciężkiej we Lwowie, a stamtąd do Torunia na roczny kurs podchorążych artylerii. Po ukończeniu kursu został wyznaczony na stanowisko instruktora w Obozie Szkolnym Artylerii w Toruniu. W 1922 uzyskał maturę w Gimnazjum Klasycznym i Realnym w Toruniu i przeniesienie do 5 Pułku Artylerii Polowej we Lwowie na stanowisko dowódcy baterii. W 1924 pełnił służbę w Centrum Wyszkolenia Strzeleckiego Piechoty (Centralnej Szkole Strzelniczej). W latach 1925–1926 był słuchaczem kursu w Centralnej Wojskowej Szkole Gimnastyki i Sportów w Poznaniu. Po ukończeniu kursu kierował wychowaniem fizycznym w Dowództwie Okręgu Korpusu Nr VI we Lwowie. W kwietniu 1928 został przeniesiony do kadry oficerów artylerii z równoczesnym przydziałem do Centralnej Wojskowej Szkoły Gimnastyki i Sportów w Poznaniu na stanowisko dowódcy kompanii szermierczej[1]. W następnym roku został przeniesiony do Warszawy, do nowo powstałego Centralnego Instytutu Wychowania Fizycznego. W instytucie pełnił służbę do 1939.
24 sierpnia 1939 zgodnie z przydziałem mobilizacyjnym udał się do Włodzimierza Wołyńskiego. 20 września po agresji ZSRR w nieznanych okolicznościach dostał się do sowieckiej niewoli. Trafił do obozu przejściowego w Szepietówce, a stamtąd do obozu w Kozielsku. Zamordowany w lesie katyńskim. Figuruje na liście transportowej NKWD z 1 kwietnia 1940. ekshumowany i zidentyfikowany pod numerem 1856.
Minister Obrony Narodowej decyzją Nr 439/MON z dnia 5 października 2007 mianował go pośmiertnie do stopnia majora[2]. Awans ogłoszony został 9 listopada 2007 w Warszawie, w trakcie uroczystości „Katyń Pamiętamy – Uczcijmy Pamięć Bohaterów”.
- porucznik ze starszeństwem z 1 czerwca 1921
- kapitan ze starszeństwem z 1 stycznia 1932
- major 5 października 2007 pośmiertnie
[edytuj] Kariera sportowa
Był zawodnikiem Resovia Rzeszów, lwowskiego Klubu Sportowego Pogoń Lwów i AZS Poznań. Dwukrotnym mistrzem Polski w pchnięciu kulą (1922 i 1926) i w rzucie dyskiem (1926, 1927 i 1929) oraz szesnastokrotnym rekordzistą Polski w obu dyscyplinach. W 1928 uczestniczył w Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Amsterdamie. Zajął 18 miejsce (41.77 m) w rzucie dyskiem. Cztery lata później był kierownikiem polskiej grupy lekkoatletycznej na Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Los Angeles. W kierowanej przez niego grupie znalazło się dwoje mistrzów olimpijskich: Stanisława Walasiewicz i Janusz Kusociński. Po zakończeniu czynnej kariery sportowej rozpoczął pracę trenerską i sędziowską. Był działaczem Polskiego Związku Lekkiej Atletyki i Polskiego Związku Olimpijskiego. Publikował artykuły w „Przeglądzie Sportowym” i był współautorem podręczników sportowych.
Przypisy
- ↑ Dziennik Personalny M.S.Wojsk. Nr 9 z 26.04.1928 r.
- ↑ Decyzja Nr 439/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 5 października 2007 r. w sprawie mianowania oficerów Wojska Polskiego zamordowanych w Katyniu, Charkowie i Twerze na kolejne stopnie oficerskie. Decyzja nie została ogłoszona w dzienniku Urzędowym MON.
[edytuj] Źródła
- Helena Malanowska, Pro memoria, Józef Bilewski (1899-1940), Wojskowy Przegląd Historyczny Nr 3/4 (133/134), Warszawa 1990, s. 390-391.
- Janusz Karwat, Centralna Szkoła Wojskowa Gimnastyki i Sportów w Poznaniu 1921-1929, Wojskowy Przegląd Historyczny Nr 2 (144), Warszawa 1993, s. 31-52.
- Rocznik Oficerski 1924, Ministerstwo Spraw Wojskowych, Oddział V Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, Warszawa 1924, s. 646, 754.
- Rocznik Oficerski 1928, Ministerstwo Spraw Wojskowych, Warszawa 1928, s. 438, 481.
- Rocznik Oficerski 1932, Biuro Personalne Ministerstwa Spraw Wojskowych, Warszawa 1932, s. 198, 829.
[edytuj] Zobacz też
- Mistrzostwa Polski w lekkiej atletyce
- Mistrzostwa Polski seniorów w lekkiej atletyce 1922
- Polscy olimpijczycy
- Polska na Letnich Igrzyskach Olimpijskich 1928
- Polska na Letnich Igrzyskach Olimpijskich 1932
- Zbrodnia katyńska
- Jeńcy polscy w niewoli radzieckiej (od 1939 roku)
- Obozy NKWD dla jeńców polskich
- Światowy Dzień Pamięci Ofiar Katynia
| Pitera: raport nt. CBA dostępny w CIR po złożeniu wniosku |
Odtajniona część raportu Julii Pitery dotyczącego działalności CBA jest dostępna w Centrum Informacyjnym Rządu po złożeniu odpowiedniego wniosku. Zakupy broni bez odpowiedniej zgody, biura wynajmowane bez przetargów, niechlujstwo w obchodzeniu się z tajnymi dokumentami - tego typu zarzuty mają znajdować się w raporcie według RMF. |
| Prezydent "gotów przedstawić koncepcję zmian" w służbie zdrowia |
Lech Kaczyński zadeklarował, że jest gotów przedstawić własną koncepcję zmian w służbie zdrowia. Pod warunkiem jednak, że... jego projekt nie zostanie odrzucony w Sejmie "w pierwszym czytaniu". |
| W Medyce znowu blokada "mrówek" i interwencja policji |
Policja po raz kolejny rozbiła blokadę przejścia granicznego w Medyce na Podkarpaciu. Przejście zablokowało około setki osób, tzw. mrówek, które protestują przeciwko przepisom zmniejszającym liczbę legalnie wwożonych papierosów spoza krajów Unii Europejskiej. W starciach ranny został policjant. |
| Raczek i Szczygielski "najpiękniejszą parą" - TVP nie pokaże już imprez "Gali" |
W planie imprez TVP2 na 2009 rok nie ma transmisji z wręczenia "Róż Gali" i nagród "Viva Najpiękniejsi". Według członka zarządu TVP Sławomira Siwka z transmitowania tych imprez zrezygnowała dyrekcja Dwójki po dokonaniu "ich oceny merytorycznej". Decyzje zarządu są następstwem transmisji "Róż Gali" sprzed dwóch tygodni: "najpiękniejszą parę" ogłoszono na niej Tomasza Raczka i Marcina Szczygielskiego. |
| Sikorski: Nie kandyduję na szefa NATO |
- Nie jestem kandydatem na nowego sekretarza generalnego NATO, chcę pozostać w rządzie Donalda Tuska do końca mandatu - powiedział w Brukseli szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. |
| PiS o rządach Gronkiewicz-Waltz: Brak wizji |
PiS krytykuje dwuletnie rządy Hanny Gronkiewicz-Waltz w Warszawie: zarzuca jej m.in. zaniedbania inwestycyjne, złą politykę personalną i podwyżki. Według Jarosława Kaczyńskiego, prezydent Warszawy brak wizji. - Zarzuty PiS są bezzasadne - uważa z kolei rzecznik stołecznego urzędu miasta Tomasz Andryszczyk. |
| Lech Kaczyński: rząd powinien podjąć kroki w celu zakupu samolotów dla VIP-ów |
Według Lecha Kaczyńskiego, rząd powinien podjąć "stosowne kroki w sprawie kupna samolotów" dla najważniejszych osób w państwie. Prezydent przyleciał z Mongolii do Japonii wynajętym samolotem. Rządowy Tu "zamarzł" na mongolskim lotnisku. - chwalę Boga, ponieważ państwo i ja możemy dalej rozmawiać - mówił Lech Kaczyński dziennikarzom. |
| Gross nie musi przepraszać syna mężczyzny opisanego w "Sąsiadach" |
Jan T. Gross nie musi przepraszać Kazimierza Laudańskiego m.in. za to, że w "Sąsiadach" opisał jego ojca jako jednego z uczestników pogromu Żydów w 1941 r. w Jedwabnem - orzekł we wtorek Sąd Okręgowy w Warszawie. |
| Szymon Hołownia wypiera ojca Rydzyka. Z kablówek |
Sieć kablowa UPC usunie ze swojej oferty TV Trwam. Zamiast niej pojawi się kanał Religia.tv, którego twarzą jest Szymon Hołownia. Religia.tv pojawia się w kolejnych kablówkach. Kto woli telewizję ojca Rydzyka musi zakupić specjalny zestaw do jej odbioru. |
| Niech nasi bliscy wyglądają po śmierci jak ludzie |
Pani Anna straciła ojca miesiąc temu. Chciała zapomnieć, jak wyglądało jego ciało, kiedy odebrała je po sekcji zwłok z warszawskiego Zakładu Medycyny Sądowej. Gdy przeczytała nasz tekst "Chciałem ostatni raz zobaczyć syna", zdecydowała się zadzwonić. - W tym zakładzie dzieje się coś bardzo niedobrego. Tata był w strasznym stanie..., szwy puściły..., a cała rodzina chciała się z nim pożegnać - mówi pani Anna i zaczyna płakać |

