Jerzy Iszkowski
Z Wikipedii
Jerzy Iszkowski (ur. 31 marca 1914, zm. 29 sierpnia 1962) – polski lotnik wojskowy i sportowy, żołnierz podziemia, instruktor lotniczy.
Urodził się 31 marca 1914 w Nowym Sączu w rodzinie nauczycielskiej. Interesował się lotnictwem, w gimnazjum uczestniczył w budowie amatorskiego szybowca CWJ, a w 1932 ukończył kurs szybowcowy. Po maturze, rozpoczął służbę wojskową w piechocie, a następnie w 1934 został przeniesiony do Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. Szkołę oraz wyższy kurs myśliwski w Grudziądzu ukończył w 1937 w stopniu podporucznika pilota i został przydzielony do 2. Pułku Lotniczego w Krakowie, jako szef pilotów w 21. eskadrze liniowej. W 1939 został dowódcą plutonu w pułkowej szkole pilotażu. Służył tam do wybuchu wojny.
Podczas kampanii wrześniowej w 1939 wypełniał zadania specjalne związane z ewakuacją polskiego lotnictwa. W toku kampanii, miał udać się jako dowódca plutonu pilotów po odbiór francuskich samolotów, które miały być rzekomo dostarczone dla Polski przez Syrię i Liban, lecz nie doszło to do skutku. Wraz z innymi pilotami, przedostał się przez Rumunię i Jugosławię do Francji, gdzie po upadku Polski tworzono polskie lotnictwo wojskowe. Początkowo służył jako instruktor pilot, następnie przydzielono go do formowanego polskiego dywizjonu bombowego. Dywizjon na skutek zbyt późnego wyposażenia w samoloty, nie ukończył organizacji i nie wszedł do walki podczas kampanii francuskiej. Po upadku Francji, Iszkowski usiłował bezskutecznie uciec samolotem do Wielkiej Brytanii, lecz był zatrzymywany i w końcu dotarł tam statkiem.
W Wielkiej Brytanii, w latach 1941-1943 Iszkowski latał jako pilot bombowca Wellington w 304 Dywizjonie Bombowym Ziemi Śląskiej w stopniu porucznika, biorąc udział w początkowej fazie ofensywy bombowej na Niemcy, m.in. w nalotach na Kolonię, Hamburg, Essen, Bremę. Uczestniczył m.in. w pierwszym rajdzie bojowym dwóch załóg dywizjonu 24/25 kwietnia 1941 na bombardowanie zbiorników paliw w Rotterdamie. Od maja 1942 dywizjon został przeniesiony do lotnictwa obrony wybrzeża (Coastal Command), odtąd Iszkowski jako dowódca eskadry w dywizjonie wykonywał loty patrolowe i na zwalczanie żeglugi nieprzyjacielskiej nad Atlantykiem, Morzem Północnym i wybrzeżami Niemiec. Jednocześnie był dowódcą polskiej eskadry treningu operacyjnego załóg bombowych. Awansował też do kapitana. Wykonał ogółem 48 lotów bojowych.
W 1943 Inspektorat Polskich Sił Powietrznych zaproponował Iszkowskiemu skierowanie go do zadań specjalnych w okupowanej Polsce. Po ukończeniu szkolenia dywersyjnego dla "cichociemnych", włącznie z nauką pilotażu niemieckich samolotów, został w nocy z 27 na 28 kwietnia 1944 zrzucony ze spadochronem w okolicy Lublina. Lądując zwichnął nogę. Po wyleczeniu, pod pseudonimami "Orczyk" lub "Kord", został szefem lotnictwa w lubelskiej Komendzie Okręgu Armii Krajowej (wg innych źródeł zastępcą szefa lotnictwa). Uczestniczył też w ataku na Tłuszcz.
Po wyzwoleniu, Iszkowski stał się ofiarą represji okresu stalinowskiego w Polsce. 1 września 1944 roku podjął pracę jako nauczyciel gimnazjalny w Lublinie, lecz pod koniec 1944 został aresztowany przez NKWD i pod sfingowanymi zarzutami skazany 1 stycznia 1945 na karę śmierci, zamienioną w drodze łaski przez Prezydenta RP Bieruta na 10 lat więzienia. Po rewizji procesu, na skutek usilnych starań żony Eugenii, karę zmniejszono do 2 lat więzienia. Jej odbywanie ukończył 1 stycznia 1947. Rozpoczął następnie pracę jako instruktor w szkole szybowcowej, jednakże dwukrotnie był zwalniany z tej pracy z powodów politycznych, podobnie jak z kilku innych kolejnych miejsc pracy. W 1948 został zdemobilizowany jako major rezerwy pilot, jednakże w 1951 po weryfikacji zdegradowano go do stopnia szeregowca. W 1956 r. został całkowicie zrehabilitowany oraz przywrócony do stopnia majora rezerwy.
Po rehabilitacji Iszkowski podjął ponownie aktywną działalność w polskim szkolnictwie lotniczym i lotnictwie sportowym. Był jednym z organizatorów utworzonego w 1957 Aeroklubu Podhalańskiego w Nowym Sączu, którego do końca życia był wiceprezesem. Uczestniczył w zawodach lotniczych jako zawodnik, komisarz sportowy lub przewodniczący komisji sędziowskiej. Był autorem szeregu opracowań z zakresu szkolenia lotniczego (nawet przebywając w więzieniu pisał podręcznik do szkolenia załóg bombowych). Pisał też obszerne wspomnienia, które jednak nie zostały ukończone i nie ukazały się drukiem. Zmarł 29 sierpnia 1962 w Nowym Sączu.
Jerzy Iszkowski był odznaczony Orderem Virtuti Militari V klasy (11 września 1941), Krzyżem Walecznych (czterokrotnie), Złotym Krzyżem Zasługi (1959), Medalem Lotniczym (czterokrotnie), zagranicznymi: Distinguished Flying Cross, 1939-1945 Star, Air Crew Europe Star, War Medal 1939-1945 i dalszymi odznaczeniami.
[edytuj] Źródła
- Jerzy R. Konieczny, Tadeusz Malinowski: "Mała encyklopedia lotników polskich", Warszawa 1983, ISBN 83-206-0337-4.
| A co mnie jakiś barman na Cyprze obchodzi? |
Tymi słowami Jacek Kurski skomentował doniesienia Polaka, pracującego w hotelu na Cyprze, o pijanych dwóch posłach PiS, którzy zniszczyli hotelowe wózki golfowe. Zapewnił też o swoim poparciu dla kolegów i porównał całą sprawę do swojego niedawnego drogowego wybryku, czyli "rzekomą aferą, która podnieciła tabloidy". |
| Lądowanie z turbulencjami: Lech Kaczyński przybył do Seulu |
Prezydent RP Lech Kaczyński przybył około godz. 5.50 rano czasu polskiego do Seulu. Wizyta w Korei Południowej ma charakter oficjalny i kończy trwającą od niedzieli podróż prezydenta po Azji. |
| Marcinkiewicz na Platformie do Strasburga |
Były premier Kazimierz Marcinkiewicz na pierwszym miejscu warszawskiej listy PO do Parlamentu Europejskiego. Taki wariant rozważają liderzy partii - dowiedziała się „Gazeta” |
| Dalajlama w Polsce |
Dziś początek wizyty XIV Dalajlamy, duchowego i politycznego przywódcy Tybetańczyków, laureata Pokojowej Nagrody Nobla i jednego z największych żyjących autorytetów moralnych. |
| Człowiek, mnich, dalajlama |
Dla Zachodu XIV Dalajlama Tenzjin Gjaco jest laureatem Pokojowej Nagrody Nobla, współczesnym Gandhim, moralnym autorytetem konsekwentnie głoszącym ideę miłości, szacunku i odpowiedzialności za wszystkie żywe istoty i za całą Ziemię. |
| "Żeby móc tak mówić, trzeba być nieskazitelnym bohaterem" |
- Żeby używać takich słów, trzeba mieć autorytet, który mają postacie pomnikowe. Trzeba być nieskazitelnym bohaterem - tak Radosław Sikorski skomentował wypowiedź prezesa PiS. Jarosław Kaczyński stwierdził dziś, że "13-letnie dziewczynki wytrzymywały tortury gestapo, a Niesiołowski sypał". |
| Lech Wałęsa o UE: Ja, rewolucjonista trochę tu porozrabiam |
W Brukseli odbyło się dziś pierwsze spotkanie grupy refleksji w sprawie przyszłości Unii Europejskiej. Uczestniczący w nim Lech Wałęsa zapowiedział, że jako "stary rewolucjonista" będzie zadawał prowokacyjne pytania i "jeśli go nie wyrzucą, to trochę porozrabia". |
| Dalajlama: Uczę się polskiej determinacji i siły woli |
Określenie "Polska" towarzyszy mi od dzieciństwa; kiedy tylko tu jestem uczę się polskiej determinacji i siły woli - mówił w wywiadzie dla radiowej "Jedynki" Dalajlama XIV. Jutro duchowy przywódca Tybetańczyków przyjeżdża do Polski. |
| Radni PO chcą zmienić nazwę pl. Defilad |
Skansen PRL-u w centrum Warszawy ma szansę zmienić nazwę na bardziej romantyczną. Radni Platformy Obywatelskiej chcą przemianować pl. Defilad na pl. Fryderyka Chopina. Klub PiS jest tym pomysłem zachwycony. |
| Zuchwały napad na bank |
Dwóch mężczyzn w kominiarkach w środku dnia sterroryzowało kasjerkę banku i uciekło z pieniędzmi. |

