Królestwo Niebios
Z Wikipedii
| Ten artykuł wymaga uzupełnienia źródeł podanych informacji. Aby uczynić go weryfikowalnym, należy podać przypisy do materiałów opublikowanych w wiarygodnych źródłach. |
Królestwo Niebios (malajski: Kerajaan Langit , angielski:Sky Kingdom) - powstała w połowie lat osiemdziesiątych wspólnota religijna.
Prawie 25 lat temu Ayah Pin, właściwie Ariffin Mohammed, znany również jako Ojciec Pin, obecnie 65-letni były muzułmanin malezyjski, założył grupę wyznaniową, głoszącą osobliwą wiarę w Królestwo Niebieskie. Łączyła ona elementy islamu i kilku innych religii, m.in. hinduizmu i buddyzmu, z własnymi wyobrażeniami twórcy nt. Boga i zbawienia. W tym czasie sekta zdołała pozyskać ponad tysiąc wyznawców, także spośród muzułmanów, co dla prawowiernych wyznawców islamu jest niedopuszczalne i uważane za zdradę, karaną śmiercią.
Sekta, poza kontrolą władz państwowych, rozwijała się do 1998 r., gdy w Batu w stanie Terengganu na wschodnim wybrzeżu kraju, jej wyznawcy otworzyli główny ośrodek kultu. Był to rodzaj parku rozrywki w stylu Disneylandu: z domkami w formie parasola, klasycznymi kolumnami, a pośrodku ustawiono wielki czajniki a obok niego - równie dużą błękitną filiżankę. Ayah Pin zaczął w ten sposób nawracać na swoją wiarę mieszkańców okolicznych wiosek i cudzoziemców.
Czajnik, symbolizujący ponowne napełnianie się ludzkości pokojem i błogosławieństwem niebios, stał się przedmiotem czci. "Umarłem w wieku 10 lat i odrodziłem się po 40 dniach; od tamtego czasu umierałem i rodziłem się na nowo jeszcze 17 razy" - mawiał o sobie twórca nowej religii. Będąc wieśniakiem i analfabetą opowiadał, że miał różne widzenia we śnie. Jeden z jego uczniów, wyjaśnił, że Ojciec Pin jest wcieleniem wszystkich bóstw: Śiwy, Buddy, Chrystusa i proroka Mahometa.
30 lipca 2007 spychacze zniszczyły przedmiot kultu, a jednocześnie władze wydały zakaz istnienia tej wspólnoty religijnej. Z majątku sekty nic nie zostało. Około tysiąca jej zwolenników obecnie ukrywa się w całym kraju. Sam twórca zniknął, pozostawiając 4 żony i 22 dzieci. Jego zwolenników - muzułmanów czeka obecnie sąd islamski, podczas gdy nie muzułmanie są wolni.
| Gehenna z meldunkiem przejdzie do lamusa? |
Zamiast obowiązku meldunkowego wprowadzimy uproszczone formalności; zarejestrowania pobytu będzie można dokonać drogą elektroniczną - mówi w wywiadzie dla "Gazety Prawnej" wiceminister SWiA Witold Drożdż. |
| Farfał: zmiana w TVP nie była zaaranżowana |
Nowy szef TVP Piotr Farfał zapewnia w "Dzienniku", że pochodzące z PiS sugestie, iż zmiana zarządu telewizji publicznej była zaaranżowana w budynkach ministerialnych, jest nieprawdziwa. |
| Abp Kowalczyk i o. Hejmo mieli jednego opiekuna? |
Dzisiejszy nuncjusz apostolski w Polsce apb Józef Kowalczyk, którego tajne służby PRL zarejestrowały bez jego wiedzy jako kontakt informacyjny, przekazywał informacje temu samemu rezydentowi wywiadu co ojciec Konrad Hejmo - donosi „Rzeczpospolita". |
| Tomasz Nałęcz wraca do polityki |
Tomasz Nałęcz przyjął zaproszenie na inauguracyjne spotkanie koalicji SdPl - PD - Zieloni firmowanej przez Dariusza Rosatiego, Janusza Onyszkiewicza i Marka Borowskiego. - Zgodził się uczestniczyć w budowie nowej centrolewicy - twierdzą organizatorzy. |
| Rehabilitacja kokainisty przyszła i niepewna |
Artur P., były doradca ds. sportu u prezydenta Lecha Kaczyńskiego podejrzany o handel kokainą, nie wróci na razie do pracy w kancelarii, o co walczył przed warszawskim sądem. |
| Jak CBA odkryło Amerykę |
CBA wykryło aferę korupcyjną w kopalni w Bogdance. Zrobiło to pięć lat po prokuraturze |
| W bitwie o szkło lepszy Kamiński |
Prezydencki minister Michał Kamiński wypchnął z telewizji Piotra Kownackiego. Według raportu Instytutu Monitorowania Mediów w grudniu Kamiński wypowiadał się w głównych telewizyjnych serwisach informacyjnych przeszło dwa razy częściej. |
| Sześciolatki w szkołach w 2012 r. To ich prawo, nie obowiązek |
Platforma zgłosiła wczoraj przełomową poprawkę do rządowego projektu obniżenia wieku szkolnego. Chce zapisać, że do 2012 r. sześcioletnie dzieci będą „miały prawo”, a nie „obowiązek” pójść do pierwszej klasy. |

