Latający dywan
Z Wikipedii
Latający dywan to występujący w opowieściach dywan, który ma magiczną moc przenoszenia osób w powietrzu (latając), dostając się natychmiast, bądź wyjątkowo szybko w miejsce przeznaczenia.
[edytuj] W literaturze
Latające dywany pojawiały się w literaturze od czasów biblijnych aż do dziś. W Europie stały się znane dzięki Baśniom z tysiąca i jednej nocy. Dywan należał w nich do księcia Persji Housaina, a ponieważ książę miał swoją siedzibę w Tangu, dywan nazywany był Magicznym dywanem z Tangu.
Latający dywan Salomona[1] miał 60 mil długości i szerokości, i był zrobiony z zielonego jedwabiu obszywanego złotem. Według opowieści, kiedy Salomon usiadł na dywanie i porwał go wiatr, to leciał tak szybko, że śniadanie jadł w Damaszku, a obiad na ziemi Medów[2] (w dzisiejszym Iranie). Wiatr poddawał się jego woli, a gdy Salomon chciał podkreślić swą moc i sławę, to kazał dywanowi zatrząść się, a od tego trzęsienia umarło 40 tysięcy ludzi[2].
Dywan Salomona był chroniony przed deszczem baldachimem z ptaków. Jest on też wspomniany w Księdze Cudów szejka Muhammada ibn Yahya al-Tadifi al-Hanbaliego.
W rosyjskich opowieściach ludowych, Baba Jaga podarowała Iwanowi Głupcowi latający dywan oraz inne magiczne przedmioty. Dary te pomogły Iwanowi przejść "przez trzydzieści dziewięć krajów". Rosyjski malarz Wiktor Wasniecow wykonał ilustracje do jednego z wydań tych baśni.
W opowiadaniu Marka Twaina "Wizyta kapitana Stormfielda w niebie" latające dywany były środkiem transportu w tej krainie wiecznej szczęśliwości.
Przypisy
- ↑ Opowieści dla dzieci; Sulamith Ish-Kishor, The carpet of Solomon: A Hebrew legend 1966
- ↑ 2,0 2,1 The Jewish Encyclopaedia (en)
[edytuj] Linki zewnętrzne
| Prokuratura czeka na ekspertyzę w sprawie "dopalaczy" |
Łódzka prokuratura zleciła biegłym zbadanie próbek tzw. dopalaczy. Jeżeli wyniki badań potwierdzą, że w ich składzie znajdują się substancje odurzające lub psychotropowe możliwe będzie ściganie dystrybutora tych używek. |
| Prokurator: Nie zgubiłem akt Pruszkowa. Ukradli mi |
Pendrive z prokuratorskimi dokumentami został skradziony, a nie zgubiony. Jak nieoficjalnie dowiedział się reporter radia TOK FM tak przynajmniej twierdzi prokurator, do którego należał nośnik danych. |
| SLD chce "białej księgi" w sprawie polityki gazowej Polski |
SLD chce, by powstała tzw. biała księga w sprawie polityki gazowej Polski. |
| Suwalszczyzna: zawieje i zamiecie przeszkodziły uczniom w dotarciu do szkół |
Z powodu śnieżyc wiele dzieci na Suwalszczyźnie nie dotarło w piątek do szkół. Problemy z dowozem miały autobusy PKS i gimbusy. |
| Sejm: PO i PiS przeciw nowelizacji ustawy o CBA |
Sejm odrzucił w pierwszym czytaniu projekt nowelizacji ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Według projektu nadzór nad Biurem miałby objąć minister odpowiedzialny za sprawy wewnętrzne, a nie - jak dotychczas - premier. |
| Wszystkie gesty dyrektora Pardy |
Do zdjęcia Radosława Pardy, na którym prezentuje faszystowski gest dotarł „Super Express". Parda, od niedawna wicedyrektor ośrodka administracji w TVP, tłumaczy - To gest przedwojennej prawicy i antykomunistów. |
| Dziś "majtkowy" proces Dody z "Super Expressem" |
Dziś o 12.30 kolejna odsłona procesu Doda kontra "Super Express". Piosenkarka zarzuciła dziennikowi, że ten przy użyciu programu graficznego wyciął jej majtki i opublikował poprawione zdjęcie. |
| Stasiak: Zróbmy sobie sami gazoport |
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego uważa, dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Polski niezbędna jest budowa gazoportu. Władysław Stasiak, który był gościem Sygnałów Dnia jest zdania, że Sejm powinien przyjąć specjalną ustawę, która pozwoli na przyspieszenie budowy terminala. |
| Prezydent wbija klin między Tuska i Pawlaka |
Problemy w koalicji. PO przekłada głosowanie nad prezydenckim wetem do ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, bo PSL bierze stronę Lecha Kaczyńskiego |
| Mniejszy klub PiS |
Poseł Andrzej Walkowiak opuścił klub PiS i przeszedł do założonego przez b. posłów PiS koła Polska XXI. |

