Papieżyca Joanna
Z Wikipedii
Papieżyca Joanna (Papessa Giovanna, wg przekazów ur. około 818 w Moguncji, zm. w 858 w Rzymie) – postać legendarna, rzekomo została papieżem w 855 pod imieniem Jan VIII[1].
Spis treści |
[edytuj] Legenda
Angielka mieszkająca w Moguncji, która ze swym ukochanym wybrała się w podróż do Aten. W Atenach zataiła swoją płeć i zdobywała rozległe wykształcenie ciągle pozostając w męskim przebraniu. Gdy wróciła do Rzymu pod imieniem Jan Anglicus, została wybrana głową Kościoła katolickiego jako Jan VIII. W legendach okres jej pontyfikatu umiejscowiony jest pomiędzy Leonem IV a Benedyktem III. (Według innej wersji miała zostać papieżem po śmierci Wiktora III).
Papieżyca Joanna miała rzekomo sprawować urząd papieski przez dwa lata, pięć miesięcy i trzy dni. Jest to sprzeczne z Liber pontificalis, dokumentem wymieniającym pontyfikaty poszczególnych papieży, ponieważ wg niego Leon IV zmarł w 855 roku a we wrześniu tegoż roku papieżem był już Benedykt III. Trzeba jednak mieć na uwadze, że dokument ten nie jest uznawany przez historiografów za wiarygodne źródło informacji, wielu papieży, których istnienie bezsprzecznie dowodzą inne źródła, nie znalazło się na jego stronach. Śmierć jej ponoć nastąpiła podczas porodu, gdy urodziła dziecko w trakcie procesji. Zdarzenie to miało mieć miejsce między rzymskim Koloseum a kościołem św. Klemensa; w tych okolicach ma się też znajdować grób papieżycy.
Legendę o papieżycy wykorzystywano często w środowiskach nieprzychylnych papiestwu, jako świadectwo zepsucia i niewiarygodności urzędu papieskiego oraz głupoty dostojników kościelnych, którzy dali się oszukać kobiecie, czyli wg poglądów tamtych czasów, istocie głupszej od mężczyzny. Była chętnie tłumaczona i wydawana w różnych wersjach, zwłaszcza w okresie reformacji - również w języku polskim ukazało się opowiadanie pt.: Historia o papieżu Janie, tego imienia osmym, który był Gilberta, biała głowa z Anglijej i o inszych wielu papieżoch, którzy przed nią i po niej byli. Prawdziwie napisana, a z łacińskiego na polskie pilnie wyłożona. Roku 1560. Wznowienie tego utworu ukazało się w 1994 w Wydawnictwie Uniwersytetu Wrocławskiego.
Średniowieczna legenda o kobiecie-papieżu stała się także kanwą powieści greckiego pisarza Emmanuela Roidisa, pt. Papież Joanna. Książka, która ukazała się w 1866 r., za swą wyraźnie antyklerykalną wymowę została wyklęta przez grecki Synod Święty, ale jednocześnie zdobyła dużą popularność wśród czytelników ze względu na satyryczne ujęcie tematu i cięty język. Powieść przetłumaczyli na język polski Z. K. Usarek i L. Mavraidis, jej pierwsze wydanie ukazało się w Warszawie w 1961 (wydania następne: 1974, 1986).
W 1647 i 1657 roku w Amsterdamie została opublikowana rozprawa naukowa francuskiego protestanta Davida Blondela, w której udowadniał on fałszywość legendy o Joannie[2].
Legenda o papieżycy uznana została przez papieża Klemensa VIII, a w konsekwencji, przez cały Kościół katolicki za nieprawdziwą w XVII wieku.
Istnieją przesłanki mające potwierdzać istnienie papieżycy Joanny. Posąg Joanny stał między posągami innych papieży w katedrze w Sienie do roku 1601, gdy z rozkazu wspomnianego już papieża Klemensa VIII zniszczono go bądź przekuto na popiersie papieża Zachariasza. W 1276 r. papież Jan XX, w następstwie przeprowadzonych dokładnych badań papieskich archiwów, zmienił imię na Jan XXI, co niekiedy przypisuje się pominięciu rzekomej papieżycy. Jednakże zmiana ta wiązała się z legendą o innym rzekomym papieżu o imieniu Jan, który miał być legalnie wybrany jako następca Jana XIV i być poprzednikiem Jana XV, a więc w czasie kiedy Stolicą Piotrową na okres jednego roku bezprawnie zawładnął antypapież Bonifacy VII. Wątpliwości Jana XXI dotyczyły więc okresu o ponad wiek późniejszego. Kolejną przesłanką ma być fakt, iż papieskie procesje unikały Via Sacra (przez którą wiedzie najkrótsza droga do Bazyliki św. Piotra z rezydencji papieskiej), ulicy, na której Joanna miała urodzić swe dziecię. Jednakże obyczaj ten wprowadzono dopiero w XIII wieku, czyli czterysta lat po czasach, kiedy miała istnieć papieżyca. Niewykluczone natomiast, że podjęto tę decyzję właśnie z uwagi na rozpowszechnioną wśród ludu wiarę w legendę o Joannie.
Do XVI wieku każdy nowo wybrany papież musiał też rzekomo przechodzić badanie płci, siadając na sella stercoraria (dosł. "gnojne krzesło"), które w siedzeniu miało otwór i prawdopodobnie służyło wcześniej jako toaleta. Przeprowadzający badanie ogłaszał: Mas nobis nominus est - Nasz kandydat jest mężczyzną. Wspominał o tym m.in. żyjący w XV wieku Adam z Usk. Jedno z takich krzeseł znajduje się w Muzeach Watykańskich, drugie zaś w Luwrze. Jednakże krzesło z otworem było używane już wiele wieków przed okresem, w którym miała istnieć papieżyca. Najprawdopodobniej pierwsze tego typu krzesła były własnością cesarzy rzymskich. Jacopo d'Angelo de Scarparia, humanista włoski w swojej relacji z intronizacji Grzegorza XII wspomniał o tym, iż papież zasiadł na krześle z otworem. Jednak opowieści o tym, że służy ono weryfikacji płci nazwał on "szaloną bajką", opowiadaną przez plebs.
Dowodem, potwierdzającym twierdzenie, że nie było żadnego papieża pomiędzy Leonem IV a Benedyktem III są monety, na których przedstawiono Benedykta III z cesarzem Lotarem I, który zmarł 29 września 855. Benedykt III musiał więc zostać wybrany papieżem przed tą datą. Ponadto z zachowanej korespondencji pomiędzy Arcybiskupem Reims a papieżem Mikołajem I wynika, że ów arcybiskup wysłał posłańca z listem do Leona IV, ponieważ jednak w międzyczasie papież zmarł, posłaniec wręczył list wybranemu wówczas Benedyktowi III. Warto podkreślić, że współcześni rzekomej papieżycy wrogowie papiestwa, jak np. Focjusz I Wielki, który pozostawił po sobie bogatą spuściznę literacką, nie wspominają ani słowem o rzekomym Janie VIII panującym w tym okresie. Wydaje się, że skandal tego rodzaju nie uszedłby ich uwadze. Najwcześniejsze źródła pisane odnoszące się do historii papieżycy pochodzą dopiero z połowy XII wieku. Co zwolennicy tezy o prawdziwości legendy tłumaczą tym, iż wiek IX w ogóle nie pozostawił po sobie wielu świadectw pisanych.
Na jednej z kart tarota od średniowiecza zamieszczono wizerunek papieżycy.
Joanna jest główną bohaterką filmu Papież Joanna (Pope Joan) z 1971 roku w reżyserii Michaela Andersona; w postać tytułowej bohaterki wcieliła się Liv Ullmann.
[edytuj] Bibliografia
- Richard P. McBrien, Leksykon papieży, Warszawa 2003.
- Donna Woolfolk Cross, Papieżyca Joanna, Katowice 2000, 2004
Przypisy
[edytuj] Zobacz też:
[edytuj] Linki zewnętrzne:
| Marcinkiewicz na Platformie do Strasburga |
Były premier Kazimierz Marcinkiewicz na pierwszym miejscu warszawskiej listy PO do Parlamentu Europejskiego. Taki wariant rozważają liderzy partii - dowiedziała się „Gazeta” |
| Dalajlama w Polsce |
Dziś początek wizyty XIV Dalajlamy, duchowego i politycznego przywódcy Tybetańczyków, laureata Pokojowej Nagrody Nobla i jednego z największych żyjących autorytetów moralnych. |
| Człowiek, mnich, dalajlama |
Dla Zachodu XIV Dalajlama Tenzjin Gjaco jest laureatem Pokojowej Nagrody Nobla, współczesnym Gandhim, moralnym autorytetem konsekwentnie głoszącym ideę miłości, szacunku i odpowiedzialności za wszystkie żywe istoty i za całą Ziemię. |
| "Żeby móc tak mówić, trzeba być nieskazitelnym bohaterem" |
- Żeby używać takich słów, trzeba mieć autorytet, który mają postacie pomnikowe. Trzeba być nieskazitelnym bohaterem - tak Radosław Sikorski skomentował wypowiedź prezesa PiS. Jarosław Kaczyński stwierdził dziś, że "13-letnie dziewczynki wytrzymywały tortury gestapo, a Niesiołowski sypał". |
| Lech Wałęsa o UE: Ja, rewolucjonista trochę tu porozrabiam |
W Brukseli odbyło się dziś pierwsze spotkanie grupy refleksji w sprawie przyszłości Unii Europejskiej. Uczestniczący w nim Lech Wałęsa zapowiedział, że jako "stary rewolucjonista" będzie zadawał prowokacyjne pytania i "jeśli go nie wyrzucą, to trochę porozrabia". |
| Dalajlama: Uczę się polskiej determinacji i siły woli |
Określenie "Polska" towarzyszy mi od dzieciństwa; kiedy tylko tu jestem uczę się polskiej determinacji i siły woli - mówił w wywiadzie dla radiowej "Jedynki" Dalajlama XIV. Jutro duchowy przywódca Tybetańczyków przyjeżdża do Polski. |
| Bondaryk: Otrzymałem od PTC ok. 450 tys. zł |
Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Krzysztof Bondaryk wydał w czwartek oświadczenie. Poinformował w nim, że wysokość uzyskanych przez niego świadczeń od spółki PTC z tytułu zakazu konkurencji, nagrody rocznej i ekwiwalentu za urlop wyniosła ok. 450 tys. zł. |
| Klich: Jutro decyzja w sprawie unikających poboru |
- Jutro będzie wydana odpowiednia decyzja, która rozwiąże ten problem - odpowiedział minister obrony Bogdan Klich na pytanie co, w związku z zakończeniem poboru do wojska stanie się z osobami unikającymi służby wojskowej. |
| Radni PO chcą zmienić nazwę pl. Defilad |
Skansen PRL-u w centrum Warszawy ma szansę zmienić nazwę na bardziej romantyczną. Radni Platformy Obywatelskiej chcą przemianować pl. Defilad na pl. Fryderyka Chopina. Klub PiS jest tym pomysłem zachwycony. |
| Zuchwały napad na bank |
Dwóch mężczyzn w kominiarkach w środku dnia sterroryzowało kasjerkę banku i uciekło z pieniędzmi. |

