Par Francji
Z Wikipedii
Par Francji (fr.): Pair de France, w starszej literaturze polskiej pisany także Per, do rewolucji francuskiej tytuł honorowy wysokiej szlachty i duchowieństwa, w latach 1814-1848 tytuł członka wyższej izby parlamentu francuskiego.
[edytuj] Tytuł honorowy
Słowo pochodzi z łacińskiego par, paris – równy i oznacza etymologicznie "równy godnością". W historii Francji pojawia się w roku 1202 w opisie przygotowań do procesu króla Anglii Jana bez Ziemi, wasala Francji z tytułu posiadania Normandii, przed sądem Filipa Augusta. Dokumenty z czasów króla Filipa III (rok 1275) obejmują w listach nadań dwunastu parów, podzielonych na parów świeckich: książąt Akwitanii, Burgundii, Normandii, hrabiów Flandrii, Szampanii i Tuluzy, oraz parów kościelnych: arcybiskupa Reims i biskupów Laon, Beauvais, Langres, Noyon i Châlons.
Od biblijnej liczby 12 parów wkrótce odstąpiono; parowie-biskupi pozostali w liczbie sześciu aż do wybuchu Rewolucji francuskiej, ale parów świeckich było wtedy już 38. Od czasów późnego średniowiecza tytuł para Francji otrzymywali najpierw tylko ważniejsi feudałowie, jak oprócz wyżej wymienionych hrabiowie Bretanii, Andegawenii czy Poitou. Książąt krwi uważano za "parów z urodzenia" (pairs nés). Z tytułem wiązały się tylko pełnione na zaszczytnym miejscu obowiązki przy pewnych ceremoniach, np. koronacji królewskiej, i przywilej – w przypadku popełnienia przestępstwa – bycia sądzonym przez równych sobie. Od początku XVII wieku tytuł nadawano także mniej znaczącym arystokratom.
[edytuj] Izba Parów (1814-1848)
Po upadku Napoleona i restauracji monarchii burbońskiej zniesiono ustanowiony przez Napoleona Senat, przywrócono tytuł Para Francji i zgromadzono parów w wyższej izbie parlamentu – Izbie Parów (Chambre des Pairs), która przejęła dotychczasową rolę senatu. Liczba parów była nieograniczona, a godność, nadawana przez króla, piastowana dożywotnio. Parem można było zostać w wieku lat 25, ale prawo głosu w izbie posiadało się dopiero od 30 roku życia. Pierwsze posiedzenie Izby Parów, która posiadała 154 członków, odbyło się 4 czerwca 1814 w Pałacu Luksemburskim. W czasie krótkotrwałego ponownego panowania Napoleona, tzw. Stu Dni, cesarz zachował Izbę Parów, ale zmniejszył ich ilość do 124. Po ponownym powrocie Burbonów wprowadzono dziedziczność godności parów (zależną od łaski królewskiej) i nadano Izbie pewne uprawnienia, np. prawo sądzenia w sprawach zdrady stanu (Haute trahison, High treason, Hochverrat).
Po rewolucji roku 1830 w nowo powstałej monarchii lipcowej zachowano Izbę Parów, ale zniesiono dziedziczenie godności. Parami mianowano teraz także wysokich urzędników państwowych i bogatych mieszczan. W sierpniu 1830 roku Izba miała już 364 członków, ale 175, zapewne legitymiści lub bonapartyści, odmówiło złożenia przysięgi na wierność królowi Ludwikowi Filipowi i zawieszono ich w czynnościach. Po rewolucji 1848 roku Izba Parów przestała ostatecznie istnieć i nie została później, za II Cesarstwa, restytuowana przez Napoleona III.
[edytuj] Bibliografia
- Dictionnaire d'Histoire de France, Paryż 1981
| Marcinkiewicz na Platformie do Strasburga |
Były premier Kazimierz Marcinkiewicz na pierwszym miejscu warszawskiej listy PO do Parlamentu Europejskiego. Taki wariant rozważają liderzy partii - dowiedziała się „Gazeta” |
| Dalajlama w Polsce |
Dziś początek wizyty XIV Dalajlamy, duchowego i politycznego przywódcy Tybetańczyków, laureata Pokojowej Nagrody Nobla i jednego z największych żyjących autorytetów moralnych. |
| Człowiek, mnich, dalajlama |
Dla Zachodu XIV Dalajlama Tenzjin Gjaco jest laureatem Pokojowej Nagrody Nobla, współczesnym Gandhim, moralnym autorytetem konsekwentnie głoszącym ideę miłości, szacunku i odpowiedzialności za wszystkie żywe istoty i za całą Ziemię. |
| "Żeby móc tak mówić, trzeba być nieskazitelnym bohaterem" |
- Żeby używać takich słów, trzeba mieć autorytet, który mają postacie pomnikowe. Trzeba być nieskazitelnym bohaterem - tak Radosław Sikorski skomentował wypowiedź prezesa PiS. Jarosław Kaczyński stwierdził dziś, że "13-letnie dziewczynki wytrzymywały tortury gestapo, a Niesiołowski sypał". |
| Lech Wałęsa o UE: Ja, rewolucjonista trochę tu porozrabiam |
W Brukseli odbyło się dziś pierwsze spotkanie grupy refleksji w sprawie przyszłości Unii Europejskiej. Uczestniczący w nim Lech Wałęsa zapowiedział, że jako "stary rewolucjonista" będzie zadawał prowokacyjne pytania i "jeśli go nie wyrzucą, to trochę porozrabia". |
| Dalajlama: Uczę się polskiej determinacji i siły woli |
Określenie "Polska" towarzyszy mi od dzieciństwa; kiedy tylko tu jestem uczę się polskiej determinacji i siły woli - mówił w wywiadzie dla radiowej "Jedynki" Dalajlama XIV. Jutro duchowy przywódca Tybetańczyków przyjeżdża do Polski. |
| Bondaryk: Otrzymałem od PTC ok. 450 tys. zł |
Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Krzysztof Bondaryk wydał w czwartek oświadczenie. Poinformował w nim, że wysokość uzyskanych przez niego świadczeń od spółki PTC z tytułu zakazu konkurencji, nagrody rocznej i ekwiwalentu za urlop wyniosła ok. 450 tys. zł. |
| Klich: Jutro decyzja w sprawie unikających poboru |
- Jutro będzie wydana odpowiednia decyzja, która rozwiąże ten problem - odpowiedział minister obrony Bogdan Klich na pytanie co, w związku z zakończeniem poboru do wojska stanie się z osobami unikającymi służby wojskowej. |
| Radni PO chcą zmienić nazwę pl. Defilad |
Skansen PRL-u w centrum Warszawy ma szansę zmienić nazwę na bardziej romantyczną. Radni Platformy Obywatelskiej chcą przemianować pl. Defilad na pl. Fryderyka Chopina. Klub PiS jest tym pomysłem zachwycony. |
| Zuchwały napad na bank |
Dwóch mężczyzn w kominiarkach w środku dnia sterroryzowało kasjerkę banku i uciekło z pieniędzmi. |

