Rudolph Moshammer
Z Wikipedii
Rudolph Moshammer (27 września 1940 w Monachium – 14 stycznia 2005 w Grünwald pod Monachium), niemiecki projektant mody, znany również jako "Mosi". Właściciel jednego z najdroższych w Europie butików z modą na Maximillianstrasse w Monachium, obok Karla Lagerfelda i Wolfganga Joopa był jednym z najbardziej wziętych niemieckich projektantów mody.
Moshammer utrzymywał, iż urodził się 27 grudnia 1945, jednak po jego śmierci policja niemiecka podała prawdziwą datę urodzin projektanta (27 września 1940)
Spis treści |
[edytuj] Życie
[edytuj] Projektant mody
Zajmował się modą od lat 60., ściśle współpracując z matką, Else Moshammer. Do końca życia matki (zmarła w 1993) pokazywał się publicznie niemal wyłącznie w jej towarzystwie. Odziedziczył po niej działający od 1968 butik "Carnival de Venise" w Monachium, na Maximilianstrasse (jedna z najbardziej prestiżowych ulic świata, porównywana do nowojorskiej "Fifth Avenue"), który uczynił jednym z najbardziej znanych w Niemczech, jedną z atrakcji turystycznych miasta. Jego klientami byli mężczyźni z wyższych sfer z Europy i świata, m.in. Arnold Schwarzenegger, król Szwecji Karol XVI Gustaw Bernadotte, Richard Chamberlain, Jose Carreras, Thomas Gottschalk, duet iluzjonistów Siegfried & Roy. Do swoich projektów Moshammer wykorzystywał futra naturalne, jedwab i kaszmir.
[edytuj] Ekscentryczny artysta
Znany w Niemczech jako ekscentryczna osobowość, zwracał uwagę swoim wyglądem (kruczoczarną peruką i wąsami, makijażem, kolorowymi okularami) i sposobem wysławiania się. Po śmierci matki jego towarzyszką w publicznych wystąpieniach stała się suczka yorkshire terier Daisy (Irina de Pittacus), której założył witrynę internetową oraz napisał "autobiografię". Wielokrotnie występował w programach telewizyjnych, m.in. jako gość popularnych talk-show oraz w serialach telewizyjnych (m.in. Tatort), gdzie odtwarzał samego siebie. Założył zespół muzyczny "Munich Dissension", który w 2001 startował w konkursie eliminacyjnym konkursu Eurowizji (wydano płyty: Moos Hamma, 2000 i Teilt Freud und Leid, 2001). Łącznie napisał sześć książek, część z nich stała się bestsellerami:
- Nicht nur Kleider machen Leute (1993)
- Mama und ich (1995)
- Elegant kochen ohne Schnickschnack. Zurück zum Wesentlichen (1997)
- Ich, Daisy. Bekenntnisse einer Hundedame (1998)
- Mein Christkindlbuch (2000)
- Mein geliebtes München (2002)
[edytuj] Filantrop
Niezależnie od ekscentryczności zaangażował się w pomoc bezdomnym zakładając fundację "Licht fur Obdachlose" (Światło dla Bezdomnych). Za działalność charytatywną stacja radiowa Sankt Michaelsbund wyróżniła go nagrodą Martin's Coat 2000.
Duży rozgłos zyskała londyńska aukcja, na której wystawiono koszulę Napoleona, która towarzyszyła cesarzowi w czasie jego przegranej bitwy pod Waterloo i wraz z transportem została przechwycona przez oddziały pruskie. Odkupiona przez Moshammera od angielskiego biznesmena została sprzedana za 40,630£.
[edytuj] Śmierć
Rudolph Moshammer został zamordowany w swojej wilii w nocy z 13 na 14 stycznia 2005, jego ciało o godzinie 9:00 zostało znalezione przez pracującego dla niego szofera. Prawdopodobnie zginął uduszony kablem telefonicznym, który znaleziono obok ciała.
16 stycznia 2005 policja niemiecka zatrzymała podejrzanego o morderstwo 25-letniego mieszkającego w Monachium Irakijczyka, który przyznał się do zbrodni. Motywem zabójstwa, podanym przez zatrzymanego, miały być nie wypłacone pieniądze – 2000 €, które Moshammer miał zapłacić swojemu późniejszemu mordercy, w zamian za usługi seksualne.
[edytuj] Linki zewnętrzne
- witryna Rudolpha Moshammera (w języku niemieckim)
- strona suczki Daisy
- artykuł po śmierci Moshammera (spiegel.de)
| Drugi dzień protestu ekologów na kominie elektrowni w Koninie |
Pięcioro ekologów z Greenpeace, w tym Polka, przebywa od wtorku na 150 metrowym kominie Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin w Koninie. |
| Górnik zginął w "Wujku" |
47-letni górnik - kombajnista zginął w katowickiej kopalni "Wujek" - podała w środę rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego Edyta Tomaszewska. |
| Strażnicy miejscy łamali prawo, by zasłużyć na premie? |
Prokuratura ustala, czy w czasie, gdy Lech Kaczyński był prezydentem Warszawy, nie dochodziło do nieprawidłowości w pracy straży miejskiej - informuje dziennik "Polska". Strażnicy mieli bowiem dokonywać czynności, na które prawo pozwala jedynie policji. Według "Polski" wszystko po to, żeby zasłużyć na premie według nowego systemu punktowego. |
| Komorowski: Moje żarty nie są najwyższej jakości, ale odwoływać? |
- To dopiero jest śmieszne - jeżeli za żarty chce się odwołać Marszałka Sejmu. Nawet jeśli niekoniecznie były najwyższej jakości (...) i to w chwili, gdy Sejm będzie głosował nad budżetem - tak w radiowej Jedynce Bronisław Komorowski skomentował wniosek PiS o odwołanie go z funkcji Marszałka Sejmu. Chodzi o słowa wypowiedziane zaraz po incydencie prezydenta w Gruzji. Komorowski stwierdził wtedy "jaka wizyta, taki zamach". |
| Czy minogi mogą dostać zawału? |
Z powodu minogów zagrzebanych w dnie Wisły pod Kwidzynem wstrzymano budowę najważniejszego mostu na Pomorzu. - Czy z ich powodu mamy poświęcić interesy mieszkańców Powiśla? - pyta eurodeputowany Janusz Lewandowski. Ekolodzy odpowiadają: - Trzeba było nie zmieniać projektu na szkodliwy dla środowiska. |
| „Orliki” Tuska w telewizji Urbańskiego. Do przerwy 0:1 |
Znany dziennikarz chce robić w publicznej telewizji teleturniej o „orlikach”, ale TVP go zbywa. |
| Polska nie zrezygnuje z bomb kasetowych |
Nasz rząd nie podpisze międzynarodowej konwencji zakazującej produkcji, handlu i stosowania bomb kasetowych. Dziś w Oslo zrobi to ponad sto krajów. Nowa konwencja już została uznana za najważniejszy traktat humanitarny i rozbrojeniowy całej dekady. |
| Nowogrodzka 84/86 jednak do prokuratury |
Jarosław Kaczyński ocenę półmetka rządów prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz zorganizował w centrali PiS przy Nowogrodzkiej. Tym adresem interesuje się prokuratura |
| Koniec armii poborowych |
Zaczęło się ostatnie przymusowe wcielenie do polskiej armii. Potem kontakt z wojskiem skończy się na wizycie w WKU. A może nawet przez internet. |
| Bunt proboszczów |
Proboszcz jak poseł na kadencję? Proboszczowie torpedują pomysł biskupów |

