Pozytywne informacje z Polski i ze Świata.

Tutaj znajdziesz je wszystkie!

Rugi pruskie

Z Wikipedii

Skocz do: nawigacji, szukaj

Rugi pruskie – masowe wysiedlenia Polaków (i w mniejszej liczbie Żydów) z Prus poza granice Niemiec w latach 1885-1890. Osoby wysiedlone zamieszkiwały tam jako emigranci ekonomiczni przybyli z zaborów rosyjskiego i austriackiego Polski pod zaborami i nie nabyły obywatelstwa niemieckiego w okresie, gdy Prusy utworzyły Rzeszę Niemiecką w 1871 r. Te wysiedlenia były przeprowadzone w sposób niehumanitarny i na zasadzie dyskryminacji etnicznej. W polskiej tradycji stały się jednym z symboli antypolskiej polityki Rzeszy Niemieckiej i jej kanclerza Otto von Bismarcka.

Spis treści

[edytuj] Tło historyczne

Rolnictwo we wschodnich prowincjach Prus było w dużym stopniu oparte na wielkoobszarowych latyfundiach posiadanych przez niemieckich obszarników – junkrów. Potrzebowali oni taniej siły roboczej i zatrudniali tysiące imigrantów – Polaków z zaboru rosyjskiego i austriackiego. Podobnie rosnący przemysł Górnego Śląska przyciągał imigrantów z tych zaborów. Nie odnotowano antyniemieckiej działalności ze strony tych imigrantów. Napływowi Polaków sprzyjał jednoczesny odpływ miejscowej ludności, tak niemieckiej jak polskiej, do zachodnich, bardziej rozwiniętych części Niemiec (Ostflucht). Jednakże ten napływ Polaków do wschodnich prowincji Prus wzbudził niepokój nacjonalistycznych kół niemieckich, w tym Otto von Bismarcka, kanclerza Rzeszy Niemieckiej.

[edytuj] Rozporządzenie o wysiedleniu z 1885 roku i jego wykonanie

26 marca 1885 roku minister spraw wewnętrznych Prus nakazał władzom prowincjonalnym wysiedlić za granicę Niemiec wszystkich Polaków i Żydów mających obywatelstwo rosyjskie. W lipcu 1885 roku rozporządzenie o wysiedleniu zostało rozszerzone na obywateli austriackich. Ponadto władze prowincjonalne zostały zobowiązane do baczenia, aby w przyszłości na tych terenach nie osiedlali się "niepożądani cudzoziemcy"[1]

Rozporządzenie wykonano z całą brutalnością. Wysiedlenie objęło osoby, które przywykły uważać Prusy za miejsce stałego zamieszkania, niejednokrotnie od wielu lat, które niejednokrotnie odbyły służbę wojskową w Armii Pruskiej, niezależnie od stanu zdrowia, łącznie ze starcami, dziećmi i kobietami. Pędzono ich masowo w stronę wschodniej granicy pod ciosami kolb karabinowych eskortujących żandarmów[2]. Odnotowano wypadki śmiertelne[3], gdyż wysiedlenie prowadzono także w okresie zimy.

W początkowych miesiącach zostało wysiedlonych prawie 26 000 osób[4], głównie robotników i rzemieślników zamieszkałych we wschodnich prowincjach Prus. Wysiedlenia kontynuowano w następnych latach i do 1890 roku liczba wysiedlonych przekroczyła 30 000 osób[5] [6]. Do 1890 roku granica Prus była zamknięta dla imigrantów narodowości polskiej[7].

[edytuj] Reakcja opinii publicznej

Wysiedlenia wywarły duże wrażenie na opinii publicznej Polski, Niemiec i Europy[8]. Nawet niektórzy zadeklarowani przeciwnicy Polski wyrazili swoje oburzenie. Np. Alfred von Waldersee zgodził się zasadniczo z koniecznością wysiedleń, ale stwierdził, że w poszczególnych wypadkach zastosowano "niewiarygodną srogość" (niem.: unglaublische Härte). Schweinitz, ówczesny ambasador niemiecki w Rosji, wyraził swoją refleksję: "Gdy wielki kanclerz pewnego dnia ustąpi, wielu ludzi będzie się wówczas wstydzić i wzajemnie zarzucać sobie nikczemność, z jaką płaszczyli się przed jego potężną wolą. Mnie dotyka najbardziej niemądre i niepotrzebnie okrutne rozporządzenie o wydaleniach".[9]

Sprawa została wniesiona pod obrady parlamentu Rzeszy Niemieckiej. Polscy posłowie złożyli interpelację, która została poparta przez partię Centrum, Socjaldemokratyczną Partię Niemiec i partię postępową. Przywódca Socjaldemokratycznej Partii Niemiec Wilhelm Liebknecht wezwał kanclerza do wycofania kroków, które mogą spowodować komplikacje międzynarodowe i ściągnąć środki odwetowe na Niemców zamieszkałych za granicą. Postępowiec Ansfeld przedłożył rezolucję stwierdzającą, że wysiedlenia nie są uzasadnione interesem narodowym, są sprzeczne z zasadami humanitarnymi i stwarzają zagrożenie dla dobra obywateli Rzeszy. Ludwig Windthorst z partii Centrum przedłożył uzupełniający wniosek w tym samym sensie. 16 stycznia 1886 roku parlament potępił wysiedlenia znaczną większością głosów[10]. Jednakże uchwała parlamentu została zlekceważona przez rząd pruski.

Podobna interpelacja została zgłoszona w sejmie Prus przez posłów polskich i partię Centrum, lecz nie uzyskano tu większości dla przegłosowania potępienia wysiedleń, gdyż w sejmie pruskim siły polityczne o orientacji antypolskiej były reprezentowane znacznie mocniej, niż w parlamencie Rzeszy Niemieckiej[11].

[edytuj] Wpływ na stosunki niemiecko-rosyjskie

Od 1815 roku panowały dobre stosunki pomiędzy Niemcami i Rosją. W latach osiemdziesiątych XIX wieku wystąpił reakcyjny i bardziej nacjonalistyczny trend w polityce rosyjskiej. Pogorszył się stosunek do mniejszości narodowych, lecz dała się zauważyć nowa tendencja – negatywny stosunek do Niemców bałtyckich (pochodzących z pozostających pod władzą rosyjską Łotwy i Estonii), którzy tradycyjnie wiernie służyli rządowi rosyjskiemu. Wystąpił także negatywny stosunek rządu i części opinii publicznej (panslawistów) do zarówno Niemców urodzonych i zamieszkałych w Rosji jak i niemieckich kolonistów, którzy przybywali do Rosji i osiedlali się jako rolnicy na ziemiach polskich zaboru rosyjskiego.

Mając na uwadze te okoliczności, ambasador Schweinitz odradzał Bismarckowi wysiedlenia, przewidując że sprowokują one zwolenników panslawizmu i pociągną za sobą represje wobec niemieckich osadników w Rosji[12].

Zasadniczo, wysiedlenia spotkały się z dezaprobatą kręgów rządowych Rosji. Dmitrij Tołstoj, konserwatysta i minister spraw wewnętrznych, uznawał antypolską motywację Bismarcka i starał się o dobre przyjęcie dla tych wydarzeń w Rosji, lecz nieoficjalnie dał do zrozumienia ambasadorowi Schweinitzowi, że Bismarck popełnił ciężki błąd, gdyż takie kroki były niepotrzebne[13]. Także Mikołaj Giers, minister spraw zagranicznych Rosji, stwierdził że Bismarck swoim postępowaniem rozjątrzył wrogie już uprzednio uczucia przeciw niemieckim kolonistom, dał przykład do naśladowania, rzucił zarodki nowych antagonizmów narodowych na przyszłość[14]. Sam Bismarck wyraził ambasadorowi Schweinitzowi swoje rozczarowanie, stwierdzając że "Rosjanie wykazali z powodu naszych wydaleń mniej zadowolenia, niż oczekiwałem"[15].

Wkrótce potem, rząd rosyjski nałożył ograniczenia prawne na nabywanie i dzierżawę ziemi przez Niemców w Rosji, ograniczając w ten sposób niemiecki ruch kolonizacyjny w zaborze rosyjskim[16].

W ten sposób, wbrew pierwotnym intencjom Bismarcka, wysiedlenia przyczyniły się do pogorszenia stosunków niemiecko-rosyjskich, do erozji tradycyjnej współpracy pomiędzy tymi państwami i sprzyjały procesom zwrotu w polityce Rosji, który ostatecznie doprowadził do utworzenia sojuszu francusko-rosyjskiego, będącego zaczątkiem Ententy, która powaliła Rzeszę Niemiecką podczas I wojny światowej w 1918 roku.

[edytuj] Złagodzenie polityki wysiedleń w 1890 roku

Z upływem czasu przeważyło zapotrzebowanie niemieckich właścicieli ziemskich i przemysłu na tanią siłę roboczą, zatem polityka rządu pruskiego w tej sprawie musiała ulec złagodzeniu. W 1890 roku wydano nowe rozporządzenie, dozwalające na zatrudnianie obcokrajowców narodowości polskiej, z wyjątkiem okresów pomiędzy 20 grudnia a 1 stycznia każdych kolejnych lat, które to posunięcie miało na celu zmuszanie robotników do okresowego powracania za granicę i zachowania przez nich w ten sposób statusu robotników sezonowych oraz przerywania ciągłości zamieszkania w Prusach. Taki system corocznych wysiedleń zimowych był dopasowany do potrzeb właścicieli ziemskich, lecz był szkodliwy dla przemysłu Górnego Śląska, gdzie przemysłowcy zwykli nie przestrzegać rozporządzenia przy milczącym przyzwoleniu władz lub powodowali jego okresowe zawieszanie[17]. Przyjmowano tylko osoby stanu wolnego i miały one być odseparowane od miejscowej ludności polskiej[18].

[edytuj] Dalsza polska imigracja do Prus do 1914 roku

Od roku 1905 półurzędowa agencja o nazwie "Centrala Robotników Rolnych" wzięła w swoje ręce angażowanie robotników spoza granic Niemiec. Umowy o pracę dawały możliwość wielu nadużyć na szkodę robotników. Robotnik był marnie opłacany, wyzyskiwany i w praktyce zupełnie pozbawiony ochrony. Jednakże napływ kandydatów był zawsze ogromny i w przededniu I wojny światowej liczba robotników zagranicznych przekraczała 500 000 osób, z czego 80% przybyłych z zaboru rosyjskiego. Około 200 000 z nich pracowało we wschodnich prowincjach Prus. Przy niskim standardzie życiowych i intensywnej pracy, robotnik mężczyzna mógł zaoszczędzić ok. 100-150 marek rocznie, a kobieta ok. 50-100 marek rocznie[19].

[edytuj] Miejsce w polskiej tradycji narodowej

Rugi pruskie stały się jednym z symboli antypolskiej polityki Rzeszy Niemieckiej wobec Polski w okresie Polski pod zaborami.

Przypisy

  1. Historia Polski, tom III 1850/1864-1918, część 2 1850/1864-1900, oprac. przez Polską Akademię Nauk, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1967, str. 684.
  2. Józef Feldman, Bismarck a Polska, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1966, str. 323.
  3. Historia Polski, op. cit., str. 684.
  4. Historia Polski, op.cit., str. 684.
  5. http://dziedzictwo.polska.pl/katalog/skarb,Sejmowe_Kolo_Polskie_wobec_rugow_pruskich_3_V_1885_roku,gid,263588,cid,1075.htm?body=desc
  6. Józef Feldman, op. cit., str. 323.
  7. Historia Polski, op. cit., str. 684.
  8. Józef Feldman, op. cit., str. 323.
  9. Józef Feldman, op. cit., str. 323.
  10. Józef Feldman, op. cit., str. 323.
  11. http://dziedzictwo.polska.pl/katalog/skarb,Sejmowe_Kolo_Polskie_wobec_rugow_pruskich_3_V_1885_roku,gid,263588,cid,1075.htm?body=desc
  12. Józef Feldman, op. cit., str. 327.
  13. Józef Feldman, op. cit., str. 328.
  14. Józef Feldman, op.cit., str. 328.
  15. Józef Feldman, op. cit., str. 328.
  16. Józef Feldman, op. cit., str. 328.
  17. Konstanty Grzybowski, Historia państwa i prawa Polski, tom IV, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1982, str. 533.
  18. Stefan Kieniewicz, Historia Polski 1795-1918, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1983, str. 373.
  19. Stefan Kieniewicz, op. cit., str. 373.

[edytuj] Zobacz też

[edytuj] Linki zewnętrzne

Stadion X-lecia odchodzi w wielkim stylu

Ryk silników motocyklowych, ferie kolorowych świateł i dziesiątki tysięcy kibiców pożegnały podczas finałowych zawodów Red Bull X-Fighters warszawski Stadion X-lecia, na terenie którego rozpocznie się budowa nowego Stadionu Narodowego.

Dębica: Dwaj kibice ranni w czasie rajdu samochodowego

Jak poinformowało RMF w ciężkim stanie jest jeden z dwóch kibiców, potrąconych przez samochód w Dębicy w czasie rajdu Classic Auto, trzeciej rundy mistrzostw polski dziennikarzy.

SLD za referendum w sprawie tarczy antyrakietowej

Sojusz Lewicy Demokratycznej chce, by w Polsce odbyło się referendum w sprawie instalacji w naszym kraju elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej.

Niemcy: Tusk za wznowieniem debaty ws. Gazociągu Północnego

W wywiadzie dla sobotniego wydania niemieckiego dziennika "Neue Osnabruecker Zeitung" polski premier Donald Tusk zażądał, by w obliczu kryzysu na Kaukazie ponownie przeanalizowano projekt rosyjsko-niemieckiego Gazociągu Północnego po dnie Morza Bałtyckiego.

Poncyliusz: To konferencja polityczna i będzie ten, kogo PiS zaprosi

To konferencja polityczna i będzie ten, kogo PiS zaprosi - powiedział w TOKFM poseł PiS Paweł Poncyliusz. Już jutro w Sejmie odbędzie się konferencja z okazji 30. rocznicy założenia Wolnych Związków Zawodowych.

J.Kaczyński: Dziennikarze pracujący dla niepolskich właścicieli powinni w sercu zachować dystans

Prezes PiS nie zamierza kończyć bojkotowania TVN. - Nie widzę żadnych przesłanek by ten bojkot kończyć - mówi Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Newsweeka" i RMF FM. Były premier udziela też rad dziennikarzom mediów mających "niepolskich włascicieli"

Tajne spotkania Kaczyńskiego z Kwaśniewskim

Lech Kaczyński spotyka się z Aleksandrem Kwaśniewskim i konsultuje się z nim w sprawach polityki wschodniej - dowiedział się serwis internetowy tvp.info. Współpracownicy obu polityków o relacjach panujących miedzy prezydentami mówią, że to "wersal".

Czego najbardziej boi się Polak w internecie?

Głównie wirusów, a najmniej niebezpiecznych znajomości

Internet to rzeczywistość równoległa do realu

Rozmowa

”Solidarność” z Sajudisem, czyli jak się pogodziliśmy z Litwinami

Po dziesięcioleciach izolacji i niechęci Polska i Litwa stały się strategicznymi partnerami. O tym, jak to się stało, dyskutowali na Zamku Królewskim dawni opozycjoniści z „Solidarności” i litewskiego Sajudisu

Zobacz także inne, godne uwagi serwisy. Piewrszy z nich prezentuje wysokiej jakości drzwi natomiast drugi z nich projekty domów parterowych.
W innych językach
Stadion X-lecia odchodzi w wielkim stylu

Ryk silników motocyklowych, ferie kolorowych świateł i dziesiątki tysięcy kibiców pożegnały podczas finałowych zawodów Red Bull X-Fighters warszawski Stadion X-lecia, na terenie którego rozpocznie się budowa nowego Stadionu Narodowego.

Dębica: Dwaj kibice ranni w czasie rajdu samochodowego

Jak poinformowało RMF w ciężkim stanie jest jeden z dwóch kibiców, potrąconych przez samochód w Dębicy w czasie rajdu Classic Auto, trzeciej rundy mistrzostw polski dziennikarzy.

SLD za referendum w sprawie tarczy antyrakietowej

Sojusz Lewicy Demokratycznej chce, by w Polsce odbyło się referendum w sprawie instalacji w naszym kraju elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej.

Niemcy: Tusk za wznowieniem debaty ws. Gazociągu Północnego

W wywiadzie dla sobotniego wydania niemieckiego dziennika "Neue Osnabruecker Zeitung" polski premier Donald Tusk zażądał, by w obliczu kryzysu na Kaukazie ponownie przeanalizowano projekt rosyjsko-niemieckiego Gazociągu Północnego po dnie Morza Bałtyckiego.

Poncyliusz: To konferencja polityczna i będzie ten, kogo PiS zaprosi

To konferencja polityczna i będzie ten, kogo PiS zaprosi - powiedział w TOKFM poseł PiS Paweł Poncyliusz. Już jutro w Sejmie odbędzie się konferencja z okazji 30. rocznicy założenia Wolnych Związków Zawodowych.

J.Kaczyński: Dziennikarze pracujący dla niepolskich właścicieli powinni w sercu zachować dystans

Prezes PiS nie zamierza kończyć bojkotowania TVN. - Nie widzę żadnych przesłanek by ten bojkot kończyć - mówi Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Newsweeka" i RMF FM. Były premier udziela też rad dziennikarzom mediów mających "niepolskich włascicieli"

Tajne spotkania Kaczyńskiego z Kwaśniewskim

Lech Kaczyński spotyka się z Aleksandrem Kwaśniewskim i konsultuje się z nim w sprawach polityki wschodniej - dowiedział się serwis internetowy tvp.info. Współpracownicy obu polityków o relacjach panujących miedzy prezydentami mówią, że to "wersal".

Czego najbardziej boi się Polak w internecie?

Głównie wirusów, a najmniej niebezpiecznych znajomości

Internet to rzeczywistość równoległa do realu

Rozmowa

”Solidarność” z Sajudisem, czyli jak się pogodziliśmy z Litwinami

Po dziesięcioleciach izolacji i niechęci Polska i Litwa stały się strategicznymi partnerami. O tym, jak to się stało, dyskutowali na Zamku Królewskim dawni opozycjoniści z „Solidarności” i litewskiego Sajudisu

Zobacz także inne, godne uwagi serwisy. Piewrszy z nich prezentuje wysokiej jakości drzwi natomiast drugi z nich projekty domów parterowych.

Jeśli skorzystałeś z informacji przedstawionych tutaj?

Nie bądź samolubem. Daj link do serwisu http://www.theplaceofhousesinc.com wszystkim z Twojego GG.