Waregowie
Z Wikipedii
Waregowie, Wariagowie - nazwa pochodząca od staronordyckiego słowa var - ślub, tu używana w rozumieniu przysięgi. Inna teoria mówi o staroangielskim Værgenga, co oznacza obcy, szukający schronienia.
Waregami nazywamy skandynawskich wikingów (głównie pochodzących z obecnej Szwecji i Danii) którzy w VIII i IX wieku działali w rejonach obecnej Ukrainy i Rosji, tworząc tam w późniejszym okresie m.in. pierwszy organizm państwowy, nazwany później Rusią Kijowską.
Pierwsi Wikingowie zaczęli docierać na te tereny w pierwszej połowie VIII wieku, spływając rzekami na południe. W odróżnieniu od relacji z państw Europy Zachodniej, nie mamy z ziem ruskich informacji o plądrowaniu tych terenów przez wyprawy łupieskie.
Spis treści |
[edytuj] Podróże
Waregowie w swoich podróżach na południe wykorzystywali sieć długich rzek. Tam, gdzie nie były one ze sobą połączone, a także w przypadku występowania szczególnie dużych progów wodnych, przetaczano łodzie lądem, wykorzystując belki. Najważniejszą trasą była ta wiodąca Dnieprem do Morza Czarnego i dalej, do stolicy Bizancjum - Konstantynopola na który Waregowie kilkakrotnie napadali, w zamian za pokój wymuszając korzystne traktaty handlowe. Inni płynęli Wołgą do Morza Kaspijskiego (tzw. szlak saraceński)[1], którędy docierali (później podróżując lądem) do Kalifatu Bagdadzkiego.
[edytuj] Handel
W przeciwieństwie do Wikingów operujących na zachodzie, Waregowie częściej parali się kupiectwem, niż rabunkiem. Handlowano głównie futrami i skórami, a także miodem, woskiem i niewolnikami, wymieniając je na wino, przyprawy, klejnoty i różne tkaniny. Ich głównymi partnerami handlowymi byli Grecy z Cesarstwa bizantyjskiego i Arabowie.
[edytuj] Stosunek do plemion słowiańskich
Początkowo Waregów nie interesował podbój ani rabunek ziem leżących pomiędzy ich ojczyzną, a bogatymi ziemiami Bizancjum i Bliskiego Wschodu. Z czasem jednak podporządkowywali sobie wioski i grody leżące przy rzekach będących trasami ich wypraw. Nakładali także daninę na okolicznych mieszkańców, opanowując kolejne tereny, wykorzystując albo walki międzyplemienne, albo zobowiązując się do ochrony ich przed Chazarami z południa.[potrzebne źródło]
[edytuj] Ekspansja terytorialna
Pierwsi Waregowie, na terenach przyszłej Rusi, pozostają bezimienni. Wiadomo, że w połowie IX wieku drużyny wareskie stacjonowały na terenach późniejszego księstwa Nowogrodu, a tamtejsze plemiona płaciły im daninę. Według Nestora w 862 roku Waregów tych wygnano, jednak wkrótce potem doszło ponownie do walk wewnętrznych, i wkrótce potem Waregowie powrócili. W tym samym roku Ruryk, Wareg z plemienia Rusów, opanował te ziemie. Od tego momentu mamy do czynienia ze stałą, potwierdzoną przez wiele źródeł, ekspansją Waregów na ziemie słowiańskie.[potrzebne źródło] Kuzyn i następca Ruryka, Oleg, opanował wszystkie tereny wschodniosłowiańskie i przeniósł stolicę z Nowogrodu do Kijowa tworząc państwo, później zwane Rusią Kijowską. Część historyków rosyjskich uważa to, za początek rosyjskiej państwowości, choć nie ma bezpośredniej łączności historycznej między tymi dwoma państwami.
[edytuj] Najemnicy
Waregowie byli znani ze swojej służby jako wojska zaciężne. Nazywano tak wszelkich wojowników pochodzących z przeludnionej Skandynawii, którzy brali udział w walkach w całej Europie, a także na Bliskim Wschodzie. Byli postrzegani jako dobrzy najemnicy, gdyż z jednej strony, cenili sobie złoto, z drugiej strony byli także bardzo honorowi, rzadko więc przechodzili na stronę przeciwnika.
[edytuj] Taktyka
Oddziały Waregów były najczęściej ciężkozbrojną piechotą, która w zwartych, zdyscyplinowanych formacjach, zwanych hirdami (były one podobne do falang) walczyła przy pomocy włóczni, topora i ciężkich mieczy. Waregowie w tym sensie byli od IX do XI wieku bardzo często najbardziej wartościową, ale i najkosztowniejszą częścią wojsk, w skład których wchodzili, głównie ze względu na nadprzeciętny wzrost (średnio 170 cm, przy ówczesnej średniej europejskiej na poziomie 155 cm)[potrzebne źródło] i sile, dzięki czemu mogli swobodnie władać swoimi ciężkimi toporami i mieczami, którym nie mogła się oprzeć żadna ówczesna zbroja. Sami zaś posiadali zazwyczaj najlepsze zbroje i tarcze, których nie imały się strzały ani lekkie miecze i szable. Ich legendarny "mur z tarcz" był niemal nie do przełamania przez żaden inny rodzaj oddziału wojskowego przez długi czas.
[edytuj] Działania
Waregowie występowali w tym czasie w wojskach praktycznie całej północnej i wschodniej Europy, a także w mniejszym stopniu na Bliskim Wschodzie. Często zdarzało się, że różne oddziały wareskie walczyły przeciw sobie, oraz że jeden i ten sam oddział służył najpierw jednemu państwu, a potem przechodził na służbę do ich bezpośrednich wrogów. Tak było bardzo często w przypadku wojen między Rusią Kijowską i Bizancjum, Bizancjum i Kalifatem Bagdadzkim, a na zachodzie między Danią i Rzeszą Niemiecką, oraz Anglią i Normandią.[potrzebne źródło]
[edytuj] Schyłek
Dopiero pod koniec XI wieku ich supremacja na polach bitew skończyła się, na skutek rozwoju uzbrojenia i taktyki ciężkiej jazdy rycerzy, zdolnej do przełamania ich formacji za pomocą bezpośredniej szarży. Za symboliczną datę końca supremacji oddziałów wareskich w Zachodniej Europie, przyjmuje się rok 1066, kiedy to w bitwie pod Hastings ciężkozbrojni rycerze Wilhelma Zdobywcy (nota-bene również potomka Skandynawów) pokonali doborowe oddziały wareskie, zwane tam huskarlami. Część z pokonanych znalazła później zatrudnienie w słynnej gwardii wareskiej, będącej jedną z elitarnych jednostek Bizancjum. Jedynie tam przez dłuższy czas (aż do upadku Konstantynopola) utrzymała się tradycja gwardii wareskiej, jednak szybko zatraciła ona swój pierwotny, skandynawski charakter.
[edytuj] Przypisy
- ↑ Richard Pipes, Rosja carów, Warszawa, 2006, s. 29
| Prokurator chce kary w zawieszeniu dla aktora Zbigniewa B. |
Kary roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz grzywny chce prokuratura dla znanego aktora Zbigniewa B., oskarżonego o nakłanianie do poświadczenia nieprawdy przy zdawaniu egzaminu na prawo jazdy. |
| Sikorski proponuje muzeum stosunków polsko-niemieckich |
Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski zaproponował w piątek w Berlinie stworzenie muzeum stosunków polsko-niemieckich. Według niego Polska i Niemcy powinny być prekursorami procesu tworzenia "wspólnej świadomości historycznej Europy". |
| Chopin będzie patronem wygonu |
Brudny plac, zabudowany obrzydliwymi budami ma nosić imię Fryderyka Chopina. PO i PiS są zachwycone, protestują internauci i lewica. W obronie pl. Defilad można nawet podpisać petycję. |
| Bony na prawnika i zmierzch radców prawnych |
O bonach na pomoc prawną oraz planowanym połączeniu zawodów adwokata i radcy prawnego mówił podczas piątkowej konferencji prawniczej na Uniwersytecie Wrocławskim minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. |
| Członkowie Prezydium Sejmu potępili "atak polityczny" na Niesiołowskiego |
Członkowie Prezydium Sejmu potępili "atak polityczny" szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego na wicemarszałka Stefana Niesiołowskiego. Sprzeciwił się marszałek Krzysztof Putra z PiS. |
| Tusk spotka się z Dalajlamą. A z Sarkozym? |
Premier Donald Tusk spotka się jutro z Dalajlamą - dowiedziało się Radio TOK FM. Do rozmowy przywódców ma dojść tuż po południu w gdańskiej Filharmonii Bałtyckiej. Informację potwierdza Centrum Informacyjne Rządu. Nie wiadomo jeszcze, czy dojdzie do zapowiadanego spotkania Dalajlamy z prezydentem Francji. |
| Polscy pracownicy hotelu na Cyprze są pewni winy Karskiego i Zbonikowskiego |
Polscy pracownicy z hotelu Le Meridien na Cyprze nie mają wątpliwości - to parlamentarzyści Karski i Zbonikowski są winni zepsucia dwóch pojazdów golfowych. Według nich właściciel jest zbyt bogatym człowiekiem, by szukać zarobku poprzez odszkodowanie. |
| Lech Kaczyński w Azji - Słońce Peru II? |
Po siedmiu dniach azjatyckiej podróży Lecha Kaczyńskiego wiemy, że zepsuł się jego samolot, a podczas lądowania w Seulu wpadł w turbulencje. Pamiętamy, że założenie kimona zajęło prezydentowej pół godziny. Nie wiemy natomiast, co Lech Kaczyński uzyskał dla Polski. Sprawdziliśmy dziś, co prezydent załatwił w Azji. A raczej - czego nie załatwił. |
| Dalajlama: wiele zawdzięczam Polsce i Polakom |
- Mało kto to wie, ale gdy w latach 50-tych znalazłem się na uchodźstwie poznałem dwoje wspaniałych Polaków. Byli dużo starsi ode mnie. Ta kobieta Polka była wtedy dla mnie jak przybrana matka, to dzięki niej zostałem wegetarianinem - opowiadał dziś w Gdańsku Dalajlama. Mówił też o wdzięczności za "Solidarność", Okrągły Stół i "polską determinację i siłę woli". |
| Nowy Targ: wybuch gazu, dwie osoby nie żyją |
Dwie osoby zginęły, a trzy są ciężko ranne. To wynik zawalenia się domu jednorodzinnego przy ulicy Waksmundzkiej w Nowym Targu. Przyczyny wybuchu gazu nie są na razie znane. |

