Wojna w Osetii Południowej 2008
Z Wikipedii
|
||||||||||||||||||||||||||||||
Wojna w Osetii Południowej 2008 – konflikt zbrojny między siłami wojskowymi Gruzji, a wojskami separatystycznej Osetii Południowej, Abchazji i Rosji, który wybuchł w nocy z 7 na 8 sierpnia 2008 roku, szesnaście lat po zakończeniu poprzedniej wojny, w wyniku której Osetia Południowa de facto uniezależniła się od Gruzji.
Spis treści |
[edytuj] Przyczyny
Zatargi etniczne pomiędzy Gruzinami a Osetyjczykami mają skomplikowane podłoże i długą historię. Wiadomo, że pierwsza wojna po rozpadzie carskiej Rosji to Wojna gruzińsko-osetyjska 1918-1920.
W 1989 władze Południowoosetyjskiego Obwodu Autonomicznego wchodzącego w skład ówczesnej Gruzińskiej SRR proklamowały połączenie z Osetią Północną wchodzącą w skład ówczesnej Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej (obecna Rosja). Gruzińscy rządzący, mając na uwadze surowcowe i transportowo-komunikacyjne walory Osetii Południowej, odmówili jakichkolwiek podstaw prawnych takim działaniom. Akt ten, powtórzony w roku kolejnym, doprowadził do wybuchu poprzedniej wojny gruzińsko-osetyjskiej[9]. W 1991 lokalne władze utworzyły Republikę Osetii Południowej, która ogłosiła niepodległość. Jej niezależność nie została uznana przez społeczność międzynarodową, a Osetia Południowa traktowana jest jako integralna część Gruzji.
W 1992 nastąpiło zawieszenie broni, na terenie Osetii Południowej sformowano siły pokojowe, składające się z wojsk rosyjskich, gruzińskich i południowoosetyjskich. W miarę stabilny rozejm utrzymał się do 2004, kiedy to w wyniku pogorszenia relacji rosyjsko-gruzińskich (po wyborze Saakaszwilego na prezydenta Gruzji) zaczęły się sporadyczne incydenty zbrojne.
W 2007 władze Gruzji zaproponowały utworzenie Autonomicznej Republiki Osetii Południowej wchodzącej, podobnie jak Adżaria, w skład Gruzji. W kwietniu 2007 parlament Gruzji powołał na terenie Osetii Południowej "Tymczasową Jednostkę Terytorialną Osetii Południowej" wraz z "Tymczasową Administracją Osetii Południowej". Ogłoszenie przez Kosowo niepodległości w lutym 2008 zachęciło separatystyczne władze Osetii Płd. do oderwania się od terytorium Gruzji i prezydent Kokojty zapowiedział domaganie się od Trybunału Konstytucyjnego Rosji uznania swojej republiki za część terytorium Federacji Rosyjskiej. W sierpniu 2008, po załamaniu rozmów gruzińsko-osetyjskich, Gruzja przystąpiła do zbrojnego zajęcia separatystycznego obszaru. Rosja odpowiedziała z nieproporcjonalną siłą dokonując inwazji na Gruzję i zajmując jej tereny.
[edytuj] Przygotowania
[edytuj] 15 lipca
W Gruzji rozpoczęły się dwutygodniowe manewry "Immediate Response-2008" zorganizowane w ramach natowskiego programu "Partnerstwo dla pokoju". Podstawowym założeniem ćwiczonym w czasie manewrów było opanowanie zajętego przez separatystów obszaru i "przywrócenie porządku".
W tym samym czasie, na południu Rosji, tuż przy granicy z Gruzją rozpoczynają się wielkie manewry wojskowe. W ramach manewrów "Kaukaz 2008", do Osetii Północnej przerzucano drogą lotniczą pododdziały 76. pskowskiej dywizji powietrzno-desantowej. Koleją przewieziono zaś pułk desantowo-szturmowy 20. dywizji zmechanizowanej. To łącznie 8000 żołnierzy i 700 pojazdów[10].
[edytuj] 18 lipca
Partyzańci czeczeńscy na swoim portalu informują, iż dotarli do dokumentów wskazujących na planowaną przez Rosję inwazję[11]. Miałaby ona mieć miejsce między 20 sierpnia a 10 września. Operacja byłaby koordynowana z separatystami abchaskimi i miałaby przebiegać dwutorowo: błyskawiczne zajęciu Wąwozu Kodorskiego – jedynej części Abchazji kontrolowanej przez Gruzję a następnie atak w Osetii Południowej i zajęcie miast Kutaisi i Cchinwali. Blitzkrieg miałby trwać 7-10 dni. Jak podaje Kawkaz-Centr rozkaz wydał osobiście jeszcze prezydent Putin przed ustąpieniem ze stanowiska[potrzebne źródło].
[edytuj] 30 lipca
Rosyjski 400-osobowy oddział inżynieryjnych wojsk kolejowych zakończył rekonstrukcję, nieużywanej od początku lat 90-tych, kolei łączącej porty Suchumi i Oczamczyrę. Gruzja ostro prostestowała przeciwko obecności obcych wojsk w niezaleznej od Gruzii Republice Abchazji obawiając się przygotowań do interwencji zbrojnej. Prace przy odbudowie 54 km lini, w tym 8 mostów i 12 tuneli trwały od końca maja.[12]
[edytuj] 1 sierpnia
Wybuchła mina-pułapka, w wyniku czego zginęli gruzińscy policjanci[13].
[edytuj] 2-7 sierpnia
Nocami następowała wymiana ognia pomiędzy Gruzinami i Osetyjczykami. Obie strony twierdziły, że wyłącznie odpowiadały na ataki strony przeciwnej[13].
[edytuj] Przebieg
[edytuj] 7 sierpnia
Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili występuje z orędziem, w którym ogłasza jednostronne zawieszenie broni. Powiedział Osetyjczykom ze zwrócił się do Rosji z propozycja o gwarancjach autonomii osetyńskiej przez Rosję w ramach Gruzji. W tym samym czasie siły zbrojne Gruzji koncentrują się wokół Osetii Południowej, często zaczynając ostrzał wsi osetyńskich i miasta Chinwal[14]. W odpowiedzi siły osetyjskie ostrzeliwują pozycje gruzińskie[15]. W czwartek 7 sierpnia późnym wieczorem władze Gruzji powiadomiły, że rozpoczynają operację w celu "przywrócenia konstytucyjnego porządku" w Osetii Południowej. Co zrobili zaledwie po dwóch godzinach po ogłoszeniu przez prezydenta Gruzji zawieszenia broni. Termin ataku wybrano nieprzypadkowo[16] – liczono na brak reakcji Rosji spowodowany pobytem premiera tego kraju Władimira Putina na Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie a prezydenta Miedwiediewa na urlopie. Siły gruzińskie przejęły tego dnia kontrolę nad pięcioma wsiami w okolicy Cchinwali.
Jak później podał Spiegel, 7 sierpnia kolo granicy z Osetia Poludniowa kolo Gori Gruzia zgromadziła 12 tysięcy żołnierzy i 75 czołgów[17].
[edytuj] 8 sierpnia
| Ta sekcja wymaga uzupełnienia źródeł podanych informacji. Aby uczynić ją weryfikowalną, należy podać przypisy do materiałów opublikowanych w wiarygodnych źródłach. |
Nad ranem premier Gruzji Lado Gurgenidze zapowiedział, że Gruzja będzie kontynuować operację wojskową w separatystycznej Osetii Południowej aż do ustanowienia "trwałego pokoju". Siły gruzińskie przejęły kontrolę nad kolejnymi wsiami na pograniczu i wkroczyły do Cchiwali. O godzinie 9 rano w wyniku gruzińskiego ostrzału zginęli pierwsi żołnierze rosyjskiego batalionu sił pokojowych WNP stacjonującego w Osetii. Niedługo potem rosyjskie media podały, że na pomoc Osetii Południowej wyruszają ochotnicy z rosyjskiej Osetii Północnej oraz z Abchazji. Rosyjskie siły pokojowe stacjonujące na terenie konfliktu gruzińsko-osetyjskiego od 1992 zostały postawione w stan gotowości. Rosyjskie media poinformowały, że Gruzini ostrzeliwują rosyjskie siły pokojowe[18].
Micheil Saakaszwili poinformował, że około godziny dziewiątej polskiego czasu rosyjskie bomby spadły na miejscowości Kareli i Gori. Micheil Saakaszwili oskarżył Rosję o "prowadzenie zakrojonej na szeroką skalę operacji wojskowej przeciwko Gruzji". Ogłosił też powszechną mobilizację rezerwistów. Nad ranem walki objęły południowe przedmieścia Cchinwali, a władze separatystycznej Osetii Południowej zaapelowały do Rosji o pomoc w obronie przed ofensywą gruzińską.[potrzebne źródło] Ale jak później podały media, wojska rosyjskie wkroczyły do Osetii Południowej już po tym, jak Chinwali zostało praktycznie zniszczone, a siły pokojowe miały zabitych i rannych. Pierwsze odziały rosyjskie zaczęły wchodzić do tunelu Rokskiego koło godziny 11, 8 sierpnia. W tym momencie siły zbrojne Gruzji praktycznie zajęły już połowę Chinwali[19].
Gruziński prezydent Micheil Saakaszwili poinformował, że większa część Osetii Płd. została wyzwolona i znajduje się pod kontrolą Gruzji. Jednocześnie powiedział, że gruzińskie siły walczą o kontrolę nad południowoosetyjską stolicą, Cchinwali, a przed południem poinformował, że na terytorium Gruzji wjechało 150 rosyjskich czołgów i wozów opancerzonych.[potrzebne źródło]
Po południu oddziały rosyjskiej 58. armii zbliżyły się do stolicy Osetii Południowej i zaczęły kontrolować część Cchinwali. Wieczorem artyleria rosyjska rozpoczęła ostrzał sił gruzińskich – wg agencji Reutera, jest to pierwsze potwierdzenie nawiązania kontaktu bojowego między wojskami rosyjskimi i gruzińskimi. Faktycznie odziały rosyjskie zbliżyli się do Chinwalu tylko wieczorem 8 sierpnia. Do tego momentu tylko bombardowano pozycje artylerii gruzińskiej, która ostrzeliwała miasto.
Wg prezydenta Osetii Płd. Eduarda Kokojty do wieczora, w następstwie gruzińskich działań w republice, zginęło ok. 1400 ludzi. Wyjaśnił, że dane te oparte są głównie na doniesieniach rodzin osób, które poniosły śmierć. Niezależne organizacje (tylko jedna HRW) podają ilość zabitych jako kilkadziesiąt[20]. Choć później z niej się nie zgodzili inne organizacje pozarządowe, które powiedzieli ze "dane podane przez HRW są celowo zaniżane"[21][22] [23].
Wieczorem prezydent Gruzji oznajmił, że siły gruzińskie kontrolują większość obszaru Osetii Południowej i jej stolicę – Cchinwali, choć ok. 30 Gruzinów zginęło w rosyjskich bombardowaniach. Jednak rzeczniczka rządu separatystycznej republiki Irina Gagłojewa, poinformowała że całe Cchinwali jest kontrolowane przez jednostki obrony Osetii Południowej.
Przed północą Aleksander Lomaja, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Gruzji, poinformował, że w ciągu kilku godzin Micheil Saakaszwili ma ogłosić stan wojenny. To gruzińska reakcja na zbombardowanie gruzińskiego portu Poti i bazy wojskowej Senaki.
[edytuj] 9 sierpnia
Władze Gruzji zarządziły ewakuację Pałacu Prezydenckiego i budynków rządowych w Tbilisi w obawie przed rosyjskimi planami ich zbombardowania. Rosjanie zbombardowali czarnomorski port Poti i bazę wojskową w Senaki na zachodzie kraju, a prezydent Micheil Saakaszwili zapowiedział wprowadzenie w całym kraju stanu wojennego[24].
Według rosyjskich danych, w toku trwających od nocy z czwartku na piątek walk, tereny Osetii Południowej opuściło w sumie ponad 30 tysięcy mieszkańców, a ok. 1400 poniosło śmierć[25].
Według władz rosyjskich, rosyjskie wojska rano wyparły siły gruzińskie z Cchinwali, a taktyczne grupy rosyjskich sił pokojowych, stacjonujące w Osetii Południowej, przystąpiły do wypierania oddziałów gruzińskich poza Osetię Południową. Rzecznik dowódcy wojsk lądowych Rosji, pułkownik Igor Konaszenkow poinformował, że do Osetii Południowej przerzucone zostały jednostki pancerne, artyleryjskie, zmotoryzowane i zwiadowcze 58 Armii Federalnej stacjonującej na terytorium Północnokaukaskiego Okręgu Wojskowego, 76 i 96 Dywizja Powietrznodesantowa oraz Specnaz z 5 Samodzielnego Pułku. Wspierają je samoloty szturmowe z 4 Armii Lotniczej.
Rosyjscy crackerzy internetowi zaatakowali gruzińskie strony internetowe[26]. Przez kilkanaście godzin wszystkie strony będące subdomeną domeny .ge nie działały. Kilka godzin zamiast stron Ministerstwa Spraw Zagranicznych, obejrzeć można było zdjęcia prezydenta Micheila Saakaszwilego i Adolfa Hitlera – zamiast informacji o podejmowanych działaniach resortu[26][27][28]. Domenę dla gruzińskiego rządu udostępniła kancelaria prezydenta Polski. Dzięki temu rząd w Tbilisi odzyskał dostęp do sieci[29]. Na krótko strony w domenie rosyjskiej zostały zablokowane na terenie Gruzji. Odblokowano je jeszcze wieczorem, 10 sierpnia[30].
W całym kraju działał tylko jeden program telewizyjny[30].
Gruzja wprowadziła stan wojenny na swoim terytorium. Stan ma obowiązywać od 9 sierpnia 2008 do 24 sierpnia 2008[31] Rozpoczęto także przerzucanie wojsk gruzińskich z Iraku do kraju.
Około godziny 13.45, kolejna zbuntowana prowincja wobec Gruzji, Abchazja zaczęła operację której celem jest wyparcie Gruzinów z regionu[32].
Siły abchaskich separatystów zaatakowały kontrolowaną przez Gruzję część spornego strategicznego wąwozu Kodori. Szef dyplomacji Abchazji Siergiej Szamba oznajmił, że abchaskie siły zbrojne rozpoczęły operację, której celem jest wyparcie oddziałów gruzińskich z wąwozu[33]. Siły gruzińskie ogłosiły, że pokonały separatystów abchaskich w kontrolowanej przez Gruzję części wąwozu Kodori.
W sobotę wieczorem rosyjskie lotnictwo wznowiło bombardowania wąwozu Kodori, znajdującego się na terenie separatystycznej Abchazji, a obecnie kontrolowanego przez wojska gruzińskie. Do ostatniego z ataków miało dojść ok. godz. 21.20 czasu polskiego[34].
[edytuj] 10 sierpnia
Według gruzińskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Rosjanie zrzucili trzy bomby na wojskowe lotnisko należące do fabryki Tbilawiastroj pod Tbilisi[35].
Rosyjskie okręty, które według wcześniejszych doniesień wpłynęły na wody terytorialne Gruzji zawinęły do portu w Noworosyjsku[36], Przed południem władze w Tbilisi poinformowały, że armia rosyjska przejęła kontrolę nad Cchinwali, jednak oddziały gruzińskie nadal zajmują pozycje w pobliżu miasta. Jednocześnie władze gruzińskie twierdzą, że przez noc do Osetii Południowej przybyło ok. 10 tys. rosyjskich żołnierzy[37].
Rosja rozpoczęła operację wojskową w kontrolowanym przez Gruzję wąwozie Kodori[38].
W tym samym czasie Gruzja ogłosiła jednostronny rozejm i zaapelowała do Rosji o przystąpienie do rozmów w sprawie zaprzestania walk[39][40].
[edytuj] 11 sierpnia
Samoloty rosyjskie ostrzelały bazę wojskową oraz instalacje radarowe w okolicach Tbilisi[potrzebne źródło]. Rosjanie przeprowadzili nad ranem także bombardowania bazy wojskowej Kodżori (położonej 10 km od Tbilisi, w której znajduje się baza gruzińskich sił specjalnych) i góry Machata[41].
Władze Rosji odrzuciły zaproponowany przez Gruzję rozejm[42]. Zapowiedziały także, że nie zamierzają go nawet rozważać[43].
Wojska rosyjskie przekroczyły granicę gruzińską i weszły od strony Abchazji, przeprowadzając operację wojskową w okolicach miasta Senaki[44][45][46]. Wieczorem władze gruzińskie poinformowały, że Rosjanie przejęli kontrolę nad dwiema miejscowościami poza terytorium Abchazji – Zugdidi i Senaki[potrzebne źródło], wojska gruzińskie zostały przegrupowane w celu obrony Tbilisi[47][48].
[edytuj] 12 sierpnia
Rosyjskie samoloty zbombardowały Gori[49].
Siły zbrojne Abchazji do wieczora całkowicie opanowały Wąwóz Kodorski[potrzebne źródło].
Operacja zmuszania do pokoju zostaje zawieszona – oświadczył przed południem Dmitrij Miedwiediew na spotkaniu z generalicją[50][51].
Rząd Gruzji poinformował, że rosyjskie samoloty, mimo ogłoszenia przez prezydenta Miedwiediewa zakończenia operacji wojskowej, nadal bombardują gruzińskie wioski poza Osetią Południową[52][53][54].
Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili oświadczył, że rząd gruziński ogłosi separatystyczne regiony – Abchazję i Osetię Południową terytoriami okupowanymi. W obu tych regionach znajdują się wojska rosyjskie wspierające miejscowych separatystów[55].
Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Gruzji Kakha Lomaia oświadczył, że Gruzja złożyła do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości wniosek o rozstrzygnięcie sporu z Federacją Rosyjską, polegającym na stosowaniu czystek etnicznych przez siły zbrojne Rosji na terytorium Osetii Południowej i innych terenach okupowanych, a należących do Gruzji i żądaniu przez Gruzję ich natychmiastowego zaprzestania. Jednocześnie Prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego Luis Moreno-Ocampo oświadczył, że do Trybunału wpłynęły zawiadomienia o popełnianiu zbrodni podlegających jurysdykcji Trybunału oraz że nie wyklucza on wszczęcia postępowania. Gruzja zamierza też złożyć zawiadomienie do MTK o ludobójstwie w Abchazji w 1992. Federacja Rosyjska nie jest państwem-stroną statutu rzymskiego, jest nią jednak Gruzja, jurysdykcji Trybunału podlegają więc zbrodnie popełnione na terenie Gruzji[56][57][58].
Tego dnia odbyły się także w Tbilisi wiece i demonstracje pokojowe, w które zaangażowały się liczne tłumy, popierając tym samym działania swojego prezydenta[59].
[edytuj] 13 sierpnia
Szef gruzińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego poinformował rano, że pomimo zawieszenia broni 50 rosyjskich czołgów weszło rano do Gori czemu zaprzeczyła strona rosyjska [60][61]. Później Rosjanie przyznali, że wywożą skład broni odkryty na przedmieściach tego miasta[62]. Po południu wojska rosyjskie opuściły Gori[63][64]. Dowódca wojsk rosyjskich w Gruzji poinformował o wyznaczeniu gubernatora Gori oraz o kontynuowaniu rozbrajania gruzińskich arsenałów wojskowych wokół miasta[65].
Wieczorem władze gruzińskie poinformowały, że wojska rosyjskie opuściły położone na zachodzie kraju miasto Zugdidi[66].
Rosyjscy wojskowi poinformowali, że zestrzelili nad Osetią Południową gruziński bezzałogowy samolot zwiadowczy, który próbował prowadzić zwiad nad regionem Cchinwali[67].
Siły osetyjskie, które wcześniej wraz z Rosjanami zajęły Gori, nie zatrzymały się w mieście, tylko budują bazę mniej więcej 20 km od stolicy Gruzji. Jak donoszą uchodźcy z Gori wspierane są one cały czas przez Rosjan.[potrzebne źródło]
[edytuj] 14 sierpnia
Agencja Reutera podała, że ponad 100 rosyjskich pojazdów, w tym wozy opancerzone i czołgi, znajduje się o dwa kilometry od centrum Zugdidi, miasta na zachodzie Gruzji. Informację potwierdzili niezależni świadkowie[68].
Rosyjskie wozy pancerne, które rano zaczęły się z Gori wycofywać zawróciły po otrzymaniu nowego rozkazu z Moskwy. Gruzińscy uchodźcy, którzy w godzinach porannych zaczęli powoli ściągać do miasta, znowu z niego uciekają[69][70].
[edytuj] 15 sierpnia
Około 130 rosyjskich wozów opancerzonych opuściło miasto Zugdidi na zachodzie Gruzji i wjechało głębiej w terytorium gruzińskie, zatrzymując się niedaleko miasta Senaki.[71]
Gruziński prezydent Micheil Saakaszwili oświadczył, że podpisał porozumienie o zawieszeniu broni między Gruzją a Rosją w konflikcie o Osetię Południową[72].
[edytuj] 16 sierpnia
Armia rosyjska potwierdziła przejęcie w strefie konfliktu gruzińsko- południowoosetyjskiego ponad stu gruzińskich ciężkich pojazdów wojskowych, w tym 65 czołgów. Wśród przejętych pojazdów jest także pięć wyposażonych w rakiety ziemia-powietrze[73].
Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew podpisał sześciopunktowy plan uregulowania konfliktu gruzińsko-południowoosetyjskiego - podał rzecznik Kremla.[74]
[edytuj] Sytuacja po podpisaniu rozejmu
Wspierani przez Rosję abchascy separatyści kontrolują 13 gruzińskich miejscowości i elektrownię - poinformowało 17 sierpnia ministerstwo spraw zagranicznych Gruzji[75].
Pomimo podpisania porozumienia pokojowego rosyjskie siły umacniają swoje pozycje w środkowej Gruzji - podają światowe agencje[76].
Siły południowoosetyjskie zajęły Achalgori - główną miejscowość wschodniej Osetii Południowej kontrolowaną dotychczas przez władze progruzińskie[77].
Wojska rosyjskie do 22 sierpnia okupowały tereny wokół Gori i Senaki, po czym wycofały się do jednostronnie utworzonej na terenie Gruzji strefy bezpieczeństwa rozciągającej się do kilkunastu kilometrów od granic Osetii Południowej i Abchazji. Poza strefą bezpieczeństwa do 28 sierpnia mieli posterunki w porcie w Poti i kolo niego, dokonywały również patroli samochodowych i lotniczych w głąb terytorium Gruzji. Wg strony gruzińskiej w strefie buforowej wokół granicy osetyjskiej dokonywane są czystki etniczne na ludności gruzińskiej[78]. Choć to tylko niesprawdzone informacje jednej ze stron konfliktu.
26 sierpnia Rosja uznała niepodległość Abchazji i Osetii Południowej.
5 września - Nikaragua uznała niepodległość Osetii Południowej i Abchazji[79].
14 września Rosjanie wycofali się z miasta i portu Poti i także miasta Senaki, które zajęli po bitwie morskiej pod Poti[80].
17 września Rosja podpisała pakt o przyjaźni z Abchazją i Osetią Południową; [81]
1 października 2008 r. rozpoczęła się faza operacyjna cywilnej Misji Obserwacyjnej Unii Europejskiej w Gruzji, którą zorganizowano na mocy decyzji Rady Europejskiej z 15 września 2008 r., a której celem jest nadzorowanie realizacji przez Rosję i Gruzję warunków 6-punktowego porozumienia między Unią Europejską a Rosją z 12 sierpnia 2008 r.
3 października 2008 r. w wyniku wybuchu w Cchinwali gruzińskiego samochodu zginęło 7 żołnierzy w tym szef sztabu sił pokojowych Rosji w strefie buforowej kontrolowanej przez Rosjan. Kolejnych 7 zostało rannych. Władze w Moskwie i Tbilisi wzajemnie oskarżają się o prowokację mającą na celu zdestabilizowanie sytuacji w regionie. W dniach 7 i 8 października wojska rosyjskie ostatecznie wycofały się z strefy buforowej przy granicy gruzińsko-abchaskiej[82].
24 października w regionie Gali nieznani sprawcy zabili Romana Ashuby, włodarza jednej z wiosek w Abchazji. Podobna sytuacja miała miejsce dwa dni wcześniej, 22 października, kiedy zastrzelono szefa wywiadu Ministerstwa Obrony Abchazji, Eduarda Emin-Zada. Natomiast 25 października Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Gruzji podało iż w wyniku wybuchu miny-pułapki, zginął szef lokalnej administracji regionu Samegrelo[83].
10 listopada podczas patrolu wioski Dwani na pograniczu gruzińsko-osetyjskim doszło do wybuchu bomby. Zginęło 2 Gruzinów-milicjantów. Kiedy na miejsce przybyła druga grupa milicjantów doszło do drugiego wybuchu. W wyniku tej eksplozji trzej policjanci zostali ranni, w tym jeden ciężko[84].
[edytuj] Siły i uzbrojenie stron przed wybuchem konfliktu
| Ta sekcja wymaga uzupełnienia źródeł podanych informacji. Aby uczynić ją weryfikowalną, należy podać przypisy do materiałów opublikowanych w wiarygodnych źródłach. |
Gruzja, Osetia Południowa oraz Rosja w większości korzystają z broni i militariów produkcji radzieckiej. Gruzja używa zmodernizowanych przez izraelską firmę Elbiy-system czołgów T-72sim w wersji AB, M, B1, czołgów T-55AM, pojazdów opancerzonych BTR-80, BMP-1, BMP-2 oraz sprzętu zakupionego w ostatnich latach m.in na Ukrainie, Białorusi, Bułgarii, Czechach, Turcji, Izraelu oraz dostarczonego przez USA w ramach pomocy wojskowej[potrzebne źródło].
Rosyjska 58. armia posiada czołgi T-72 oraz T-80BW jak również pojazdy opancerzone BMP-1, BMP-2, BTR-80. Armia Osetyjska posiada BMP-2, BMP-1.[potrzebne źródło]
Rosjanie mają na Kaukazie około 450 – 500 czołgów i pojazdów opancerzonych podczas gdy Gruzini w całej Armii mieli blisko 300 czołgów głównie zmodernizowanych przez Izrael T-72. Rosjanie mieli 100 samolotów bojowych, głównie Su-25, a Gruzini około 30 sztuk. Rosjanie posiadali na Kaukazie około 2500 sztuk artylerii głównie BM-21, BM-27 Uragan, podczas gdy Gruzini posiadali około 170 wyrzutni BM-21 i RM-70, 50 Armatohaubic DANA, około 50 innych wyrzutni rakiet, 860 moździerzy a także około 210 dział i haubic holowanych i samobieżnych[88][89].
[edytuj] Wojna informacyjna
[edytuj] Wojna propagandowa
Rosja i Gruzja prowadzą działania propagandowe, w celu pozyskania przychylności opinii publicznej – zarówno w swoich państwach jak i za granicą. Rosjanie nazwali wkroczenie swoich wojsk i stopniowe przejmowanie kontroli nad całą Gruzją „misją pokojową”[90]. Gruzja natomiast stara się by w oczach świata uchodziła, jako mały dzielny kraj, zaatakowany przez „niedźwiedzia”, jakim jest Rosja[91]. Miedwiedwiew mówi o swoich żołnierzach, jako o strażnikach pokoju, natomiast Saakaszwili przedstawia tych samych żołnierzy jako najeźdźców[92]. Dodatkowo do świata z obu stron docierają nierzadko sprzeczne dane i fakty. Obaj oponenci obarczają przeciwników ogromnymi stratami ludności, od obu stron dochodzą informacje o różnych, wykluczających się wersjach na temat działań, miejsc pobytu i ilości wojsk drugiej strony.[91].
[edytuj] Wojna medialna
Tuż po rozpoczęciu konfliktu, ze wszystkich gruzińskich kanałów telewizyjnych, program nadawał tylko jeden. Przez krótki czas nie działały strony w domenie .ge[91]. Przez dłuższy czas trwania konfliktu wiele stron rządowych działało z dużymi przerwami[26], a na niektórych z nich można było ujrzeć – zamiast tradycyjnych danych o organach państwowych – propagandowe informacje i grafiki pozostawione tam przez crackerów internetowych. Ofiarą tego typu działań padła strona gruzińskiego MSZ, Narodowego Banku Gruzji[27][28][26], oraz parlamentu[93][26]. Na tych stronach można było oglądać twarze znanego z historii dyktatora Adolfa Hitlera. Wśród nich widniała także twarz prezydenta Micheila Saakaszwilego.[27][28][26], oraz podpis hacked by South Ossetia hack Crew[93]. Serwisy informacyjne zostały zaatakowane atakiem typu DDoS (ogromna ilość sztucznych wyświetleń serwisu w celu zablokowania go innym odwiedzającym)[28]. Po wstępnych analizach naukowców z Massachusetts, podejrzenie ataków padło na rosyjską organizację Russian Business Network, a także na gangi w Rosji[26].
W związku z tak uciążliwymi atakami na strukturę sieciową Gruzji, głowa jej państwa szukając kanału, do bezpośredniego kontaktu ze światem skorzystała z pomocy najpierw Polski[94] – dla której (wg L. Kaczyńskiego) Gruzja jest strategicznym sojusznikiem[95] – a następnie firmy Google, zakładając na jej serwerach swój oficjalny blog[96]. Na terenie Gruzji zablokowano także wszystkie rosyjskie stacje telewizyjne[97].
[edytuj] Reakcje na świecie
[edytuj] Stanowiska organizacji międzynarodowych
Unia Europejska
- Unia Europejska działa na rzecz zawieszenia broni w Osetii Płd., aby zapobiec eskalacji konfliktu – zapewniła w oświadczeniu Francja, która przewodniczy w tym półroczu UE. Apelujemy do stron o zaprzestanie wrogich działań i niezwłoczne rozpoczęcie negocjacji, aby rozwiązać kryzys drogą polityczną, w poszanowaniu suwerenności i integralności terytorialnej Gruzji – głosi komunikat.
- W nocy z poniedziałku na wtorek (11-12 sierpnia) czasu polskiego Rada Bezpieczeństwa ONZ po raz piąty obradowała nad konfliktem na Południowym Kaukazie. Do głosowania nad nowym projektem rezolucji dojdzie jednak najwcześniej we wtorek[98].
ONZ
- Pierwsze nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ zwołane na wniosek Rosji w piątek rano 8 sierpnia aby zapobiec wybuchowi otwartej wojny pomiedzy Gruzją a Południową Osetią zakończyło się niepowodzeniem. Pomimo apeli Rosji USA i Wielka Brytania nie zgodziły się na przyjęcie deklaracji wzywającej strony konfliktu do natychmiastowego przerwania ognia i powrotu sił gruzińskich na pozycje sprzed 7 sierpnia, a więc przywrócenia status quo sprzed eskalacji przemocy w Osetii Płd.[potrzebne źródło]
- Drugie nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ, zwołane w póznych godzinach wieczornych 8 sierpnia aby zapobiec wybuchowi otwartej wojny między Gruzją a separatystami z Osetii Płd. i wspierającą ich Rosją, zakończyło się niepowodzeniem. Pomimo usilnych apelów 14 pozostałych członków RB ONZ, Rosja nie zgodziła się na przyjęcie zaproponowanej przez Belgię deklaracji, wzywającej Moskwę i Tbilisi do przywrócenia status quo sprzed eskalacji przemocy w Osetii Płd.[potrzebne źródło]
- Rada Bezpieczeństwa ONZ podzieliła się w czasie sobotniego posiedzenia w ocenie konfliktu w Osetii Płd. Doszliśmy do wniosku, że byłoby bardzo trudno, niemal niemożliwie, znaleźć wspólny mianownik w celu sformułowania deklaracji – powiedział dziennikarzom pełniący obowiązki przewodniczącego spotkania Belg Jan Grauls. To oczywiste, że konflikt rozszerza się obecnie na inne rejony Gruzji, a szczególnie na Abchazję, separatystyczną republikę na zachodzie kraju – dodał[99]. Każdy stały członek RB ONZ (w tym także Rosja) ma prawo weta w Radzie Bezpieczeństwa ONZ – może zablokować przyjęcie każdej uchwały.
- NATO
- Sekretarz generalny NATO Jaap de Hoop Scheffer powiedział, że Rosja i Gruzja muszą powrócić do status quo sprzed wybuchu konfliktu wokół Osetii Południowej, czyli do stanu sprzed 6 sierpnia, kiedy wybuchły walki w tej zbuntowanej gruzińskiej republice[100].
Chiny
Tadżykistan
Kirgistan
Kazachstan
Uzbekistan należące do SOW
- Pomimo zabiegów Kremla pięć z sześciu krajów tzw. Szanghajskiej Szóstki miało decydujący wpływ na redakcję wspólnej deklaracji Szanghajskiej Organizacji Współpracy, którą ogłoszono podczas szczytu w Tadżykistanie 28 sierpnia 2008. Chiny i inne państwa Azji były zaniepokojone sytuacją na Kaukazie. Podkreślono konieczność poszanowania historii, kultury i tradycji wszystkich państw. Kraje te chcą, by drogą pokojową szukać rozwiązania narastającego konfliktu w Gruzji. Dmitrij Miedwiediew apelował wcześniej do władz krajów Szanghajskiej Szóstki, by poparły działania Moskwy w Osetii Płd[101].
[edytuj] Stanowiska i reakcje państw
Azerbejdżan
- Azerbejdżan wstrzymał eksport ropy przez gruzińskie porty Kulewi i Batumi – poinformował prezes azerskiej państwowej kompanii naftowej (ARDNŞ), Rövnəq Abdullayev. Jak dodał, przyczyną tej decyzji jest konflikt między Rosją a Gruzją. Eksport ropy przez porty Kulewi i Batumi zawieszono – powiedział w rozmowie z telewizją publiczną w Azerbejdżanie. Doszło do tego z powodu walk w Osetii Południowej – dodał[102].
Czechy
- Prezydent Václav Klaus odmówił wydania stanowczego oświadczenia i nie chciał wnikać w meritum sporu. W rozmowie z Radiem Czesko w dniu 15 sierpnia b.r. wyjaśnił, że nie wydał żadnego "mocnego oświadczenia", bo nie chciał - jak się wyraził - dać się ponieść na "modnej fali tego, że Gruzja jest złota, a Rosja zła". W wypowiedzi dla gazety "Mlada fronta Dnes" czeski prezydent stwierdził, że nie ma żadnej analogii z agresją sowiecką w 1968: "Czechosłowacja nie zaatakowała wtedy Rusi Podkarpackiej, inwazja nie była odpowiedzią na nasz atak, a Dubczek nie był Saakaszwilim".
- Prezydent Czech dystansuje się od stanowiska prezydentów Polski i państw bałtyckich, uważając że w ich reakcji dominuje wynikająca z przeszłości niechęć do Rosji.
- Gazeta "Mlada fronta Dnes" - a podobnie inne czeskie media - podkreśliła w obszernym komentarzu do wywiadu z prezydentem Vaclawem Klausem, że sprawa jest bardziej złożona. Kwestia graniczna nie została po odzyskaniu niepodległości przez Gruzję uregulowana, a wielu obserwatorów i liczne media milczą na temat praw rdzennej ludności Osetii Południowej do suwerenności lub wyraźnej autonomii. [103]
- Premier Czech Mirek Topolanek w wywiadzie, opublikowanym 17 sierpnia w czeskiej prasie powiedział, że rosyjskie czołgi w Gruzji przypominają inwazję wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację z 1968 roku[104].
Francja,
Finlandia
- Szef dyplomacji francuskiej Bernard Kouchner oraz szef dyplomacji fińskiej Alexander Stubb odlecieli z Paryża do Tbilisi i Moskwy, rozpoczynając misję mediacyjną[105][106].
Niemcy
- Kanclerz Niemiec Angela Merkel przyleci w przyszłym tygodniu do Moskwy na rozmowy z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem, których tematem będzie konflikt w Osetii Południowej – poinformowała służba prasowa Kremla. Minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier, który niedawno usiłował mediować w długotrwałym konflikcie pomiędzy Gruzją a jej drugą zbuntowaną republiką – Abchazją, rozmawiał telefonicznie w piątek z gruzińskim prezydentem Micheilem Saakaszwilim i szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem.
- Gruzja "pogwałciła prawo międzynarodowe", próbując rozwiązać za pomocą wojska kryzys powstały wokół prorosyjskiej separatystycznej Osetii Południowej – oświadczył niemiecki wiceminister spraw zagranicznych Gernot Erler. W tej mierze ten, kto podejmuje próbę działania z użyciem wojska, narusza prawo międzynarodowe – powiedział Erler[107].
Polska
- Deklaracja Szefa MSZ Radosława Sikorskiego: Określił on sytuację na Kaukazie jako "bardzo poważną". Za "niedopuszczalne" uznał bombardowanie terytorium Gruzji i wprowadzenie tam obcych wojsk. Zaapelował o powrót do rozmów.
- Wspólna deklaracja[108] Polski,
Estonii,
Litwy i
Łotwy – Prezydenci Polski, Estonii, Litwy i Łotwy potępili "działania rosyjskich sił zbrojnych wymierzone przeciwko suwerennemu i niepodległemu państwu gruzińskiemu". Poinformował o tym na konferencji prasowej prezydent Lech Kaczyński. Chcieliśmy wezwać wszystkie kraje UE i NATO do odpowiedniej reakcji. W oświadczeniu stwierdziliśmy, że "nie powinno się skończyć na nic nieznaczących oświadczeniach". Tym razem reakcja całego cywilizowanego świata musi być reakcją jednoznaczną – dodał prezydent informując o wspólnym oświadczeniu prezydentów Polski, Litwy, Łotwy i Estonii. Jest to oświadczenie ostre, ale sytuacja tego wymaga – mówił[109]. - Rząd Polski zaangażował się m.in. w sprawę problemów z gruzińskimi łączami internetowymi, poprzez udostępnienie tamtejszym władzom części strony president.pl – w celu komunikowania się ze światem[94], oraz zaatakowanej domeny .ge[29].
- Od początku konfliktu Prezydent RP Lech Kaczyński wykonał kilkanaście rozmów telefonicznych z przywódcami państw europejskich w sprawie ataku wojsk rosyjskich na Gruzję. 11 sierpnia wieczorem polskiego czasu z inicjatywy Prezydenta Stanów Zjednoczonych odbyła się kolejna rozmowa, podczas której George Bush poparł stanowisko Prezydenta RP w kwestii gruzińskiej. Prezydent Kaczyński poinformował Prezydenta USA o planowanej podróży do Tbilisi, wraz z prezydentami państw bałtyckich oraz Ukrainy. Prezydent USA wyraził pełne wsparcie dla misji Prezydentów. Podkreślił, iż ceni Prezydenta RP za odwagę i przywództwo w podejmowanych działaniach.[110]
Szwecja – Minister spraw zagranicznych Carl Bildt oświadczył, że nie przyjmuje argumentów Rosji, że ich ataki to obrona rosyjskich obywateli. – Przy podobnej doktrynie, pół wieku temu Hitler zaatakował Europę Środkową [111]
Stany Zjednoczone
- Rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego Stanów Zjednoczonych Gordon Johndroe wezwał do natychmiastowego wstrzymania działań zbrojnych i nawiązania przez strony bezpośrednich rokowań.
- Pentagon poinformował, że monitoruje wydarzenia w Gruzji, lecz ze strony władz gruzińskich nie otrzymał prośby o pomoc. Obserwujemy tę sytuację bardzo uważnie – powiedział rzecznik prasowy amerykańskiego ministerstwa obrony Bryan Whitman. USA zapewniły o poparciu dla integralności terytorialnej Gruzji i zaapelowały o natychmiastowe przerwanie ognia w separatystycznej Osetii Płd., nad którą Tbilisi próbuje odzyskać kontrolę i dokąd Rosja skierowała swe siły.
- Rzecznik Departamentu Stanu Gonzalo Gallegos powiedział, że USA kierują do regionu wysłannika, do "kontaktu ze stronami konfliktu". Prezydent USA George W. Bush zapewnił o poparciu USA dla integralności terytorialnej Gruzji – poinformowała z Pekinu, gdzie już jest sobota, rzeczniczka Białego Domu Dana Perino. Rzeczniczka podkreśliła, że prezydent jest informowany na bieżąco o sytuacji kryzysowej w separatystycznej Osetii Południowej na terenie Gruzji.
- Amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice wezwała Rosję do wycofania swych wojsk z Gruzji. Poparcie dla integralności terytorialnej tego kaukaskiego kraju wyraził wcześniej prezydent USA George W. Bush. Wzywamy Rosję do przerwania ataków lotniczych i ostrzału rakietowego Gruzji, do respektowania integralności tego kraju i do wycofania wojsk z gruzińskiej ziemi – powiedziała Rice.[112]
- Prezydent USA George W. Bush w ostrych słowach ostrzegł Rosję, że poprzez akcję zbrojną w Gruzji naraża na szwank swe stosunki z USA i z Zachodem. Podkreślił też poparcie Stanów Zjednoczonych dla niepodległości Gruzji i zażądał wpuszczenia międzynarodowej pomocy humanitarnej do Osetii Południowej.[113]
Ukraina
- W związku z eskalacją konfliktu w Osetii Płd. prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko podjął decyzję o wysłaniu do Gruzji swego specjalnego przedstawiciela, wiceministra spraw zagranicznych Kostiantyna Jelisiejewa – poinformowało ukraińskie MSZ.
- Ukraina ostrzegła Rosję przed możliwym udziałem okrętów rosyjskiej Floty Czarnomorskiej w konflikcie gruzińsko-osetyjskim – podało ministerstwo spraw zagranicznych w Kijowie. "By zapobiec sytuacji, w której Ukraina może zostać wciągnięta w konflikt zbrojny i działania militarne poprzez udział w nich formacji Floty Czarnomorskiej Rosyjskiej Federacji, tymczasowo stacjonującej na terytorium Ukrainy (...) strona ukraińska zastrzega sobie prawo (...) zakazania powrotu na terytorium Ukrainy okrętów i jednostek, które mogą wziąć udział we wspomnianym konflikcie aż do jego rozwiązania" – głosi oświadczenie ukraińskiego MSZ.[114]
- Ukraina jest głęboko zaniepokojona brakiem stabilizacji i przedłużającym się napięciem w Gruzji - głosi komunikat ministerstwa spraw zagranicznych w Kijowie.[115]
Watykan
- Papież "z zaniepokojeniem" śledzi kryzys w Osetii Południowej i oczekuje, że "rozwaga" przeważy nad przemocą – powiedział ojciec Federico Lombardi odpowiedzialny za watykański serwis prasowy. Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci z powodu tych wydarzeń. Niestety Kaukaz jest jednym z regionów świata dotkniętych wieloma napięciami, które znów się ujawniają po pewnym okresie względnego spokoju. Oczekujemy jednak, że rozwaga, wola pokoju i wola podjęcia negocjacji przeważy nad uciekaniem się do siły – dodał o. Lombardi.
- Benedykt XVI zaapelował o natychmiastowe wstrzymanie działań zbrojnych w konflikcie pomiędzy Rosją a Gruzją. Spędzający wakacje na północy Włoch w Bressanone, Benedykt XVI wypowiadał się na temat konfliktu podczas niedzielnej modlitwy Anioł Pański. [116]
- Papież Benedykt XVI zaapelował o natychmiastowe "otwarcie korytarzy dla dostarczenia pomocy humanitarnej". - Chciałbym, by korytarze pomocy humanitarnej zostały jak najszybciej otwarte. By zmarli mogli zostać godnie pochowani, ranni mogli otrzymać pomoc, a ci którzy są daleko od swoich bliskich, mogli się z nimi zobaczyć - powiedział papież. [117]
[edytuj] Skutki
- Według Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców około 158 tysięcy ludzi musiało opuścić swe domy z powodu konfliktu zbrojnego. [118]
- Gruzja przesłała komitetowi wykonawczemu WNP swoją decyzję o wyjściu ze Wspólnoty. Decyzja ta, zgodnie z uregulowaniami WNP, wchodzi w życie po 12 miesiącach. [119]
- 26 sierpnia 2008 Rosja oficjalnie uznała niepodległość Osetii Południowej i Abchazji. [120]
- 27 sierpnia Rosja zawiesiła porozumienia z WTO.[121]
- 29 sierpnia Gruzja zerwała stosunki dyplomatyczne z Rosją. [122]
- Według pierwszych szacunków, straty w gruzińskiej gospodarce, spowodowane przez rosyjskie bombardowania i działalność sił okupacyjnych, wynoszą ponad 20 mld USD[potrzebne źródło].
[edytuj] Zobacz też
[edytuj] Bitwy podczas wojny
- Bitwa o Cchinwali (8 sierpnia - 10 sierpnia 2008)
- Bitwa morska pod Poti (10 sierpnia 2008)
- Bitwa w Wąwozie Kodori (9 sierpnia 2008 - 12 sierpnia 2008)
- Okupacja Gori (11 sierpnia 2008 - 22 sierpnia 2008)
[edytuj] Linki zewnętrzne
Przypisy
- ↑ Расстановка сил (ru). Lenta.ru. [dostęp 2008-08-09].
- ↑ Расстановка сил (ru). Lenta.ru. [dostęp 2008-08-09].