Wybuchy bombowe na Bali, 2002
Z Wikipedii
Wybuchy bombowe na Bali miały miejsce 13 października 2002 roku w kurorcie Kuta na indonezyjskiej wyspie Bali.
Spis treści |
[edytuj] Przebieg zamachu
Ciąg tragicznych zdarzeń zapoczątkował wybuch małej bomby ukrytej w plecaku zamachowca samobójcy, który spustoszył wnętrza baru Paddy. Tak jak we wrześniu 2001 roku terroryści znów wybrali na cel uderzenia miejsce, gdzie się najmniej ich spodziewano. Ranni i przerażeni ludzie natychmiast uciekli na ulicę. Zrobili dokładnie to, czego oczekiwali terroryści.
Kilka sekund później druga, ważąca ponad tonę i dużo silniejsza bomba, którą ukryto w białej ciężarówce, wybuchła przed klubem Sari. Siła eksplozji zrównała z ziemią budynek klubu, pozostawiając lej o głębokości prawie jednego metra.
Pożar ogarniał kolejne budynki popularnej dzielnicy Kuta, pełnej klubów nocnych i dyskotek. Dziesiątki ofiar zamachu doznały bardzo poważnych poparzeń. Wszędzie leżały porozrywane na strzępy ciała turystów, wielu ofiar zamachu nie można zidentyfikować, bo zwłoki były zwęglone. Miejscowy szpital nie był w stanie udzielić pomocy wszystkim potrzebującym. Ognia nie udawało się ugasić przez wiele godzin. W miejscu eksplozji powstał głęboki krater.
Eksplozja powybijała szyby w promieniu 500 metrów. Zniszczonych zostało 15 samochodów. W okolicy klubów unosił się w powietrzu smród spalonych ciał.
W zamachach na Bali użyto materiału wybuchowego typu C-4. Jest to materiał o olbrzymiej mocy, używany przede wszystkim przez wojsko. Kilkakrotnie był stosowany w zamachach terrorystycznych na świecie - m.in. w ataku na amerykański okręt "Cole" w Adenie.
Według oficjalnych danych w zamachu zginęły 202 osoby, głównie turyści w wieku 20. i 30. lat, którzy spędzali wieczór w jednym z dwóch barów. Ponad 300 osób zostało ciężko poparzonych lub rannych.
[edytuj] Sprawcy zamachu
Świat podejrzewał, że za tymi aktami terroru stała islamska organizacja Dżimah Islamija, a za nią Al-Kaida. Po ponad dwóch miesiącach śledztwa prowadzonego nie tylko przez indonezyjską policję, ale również przez policję Filipin, Malezji i Tajlandii, a także przez, służby specjalne Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Australii, podejrzenia te zmieniły się w pewność.
W Azji Południowo-Wschodniej aresztowano w tym czasie ponad 100 osób podejrzanych o związki z międzynarodowym terroryzmem. Wiele z nich już się przyznało do członkostwa w konspiracji, a nawet zaczęło sypać swoich szefów. Na początku grudnia dzięki takim zeznaniom indonezyjska policja aresztowała na Jawie mężczyznę podejrzanego o to, że pełnił funkcję szefa operacyjnego Dżimah Islamijii. Aresztowany nazywa się Mukhlas alias Ali Gufron. Wraz z nim ujęto 7 innych podejrzanych. Według dumnych z sukcesu indonezyjskich policjantów Mukhlas zastąpił poszukiwanego na całym świecie Riduana Isamuddina, alias Hambaliego, który był łącznikiem Al-Kaidy w Południowo-Wschodniej Azji. Wcześniej ujęto w Indonezji głównego planistę Dżimah Islamiji Imama Samudrę, który przygotował szczegółowy plan zsynchronizowanych w czasie eksplozji w centrum Kuty oraz młodszego brata Mukhlasa, Amroziego, który dostarczył furgonetkę użytą w ataku bombowym na nocny klub.
W 2008 roku trzej terroryści - Amrozi Nurhasyima, Ali Gufrona oraz Imam Samudra - zostali skazani przez indonezyjski sąd na karę śmierci.[1] Wyrok wykonano przez rozstrzelanie 9 listopada 2008.[2]
Przypisy
- ↑ Indonezja przygotowuje się do egzekucji terrorystów. rp.pl, 2008-11-02. [dostęp 2 listopada 2008].
- ↑ Stracono współorganizatorów zamachów na Bali. rp.pl, 2008-11-08. [dostęp 9 listopada 2008].
[edytuj] Źródła
www.wojnazterroryzmem.yoyo.pl - Artykuł
| Chopin zastąpi defilady |
Skansen PRL-u w centrum Warszawy ma szansę zmienić nazwę na bardziej romantyczną. Radni Platformy Obywatelskiej chcą przemianować pl. Defilad na pl. Fryderyka Chopina. Klub PiS jest tym pomysłem zachwycony. |
| Kraków: Napad na bank |
Dzisiaj ok. godziny 15:20 do agencji jednego z banków w Krakowie przy ul. Babińskiego wtargnęło dwóch zamaskowanych sprawców. Ubrani byli w jasne kurtki. Przedmiotem przypominającym broń sterroryzowali kasjerkę i zażądali wydania pieniędzy, po czym z kasy banku zrabowali ok. 9 tys. złotych i uciekli. |
| Karski i Zbonikowski chcą przeprosin od cypryjskiego hotelu |
Posłowie PiS Karol Karski i Łukasz Zbonikowski domagają się od cypryjskiego hotelu wycofania pomówień oraz przeprosin. W przeciwnym razie - jak podkreślili we wspólnym oświadczeniu - podejmą kroki prawne. |
| Zwłoki torturowanego mężczyzny na śmietniku |
Na jednym z osiedli w Żaganiu (Lubuskie) znaleziono w czwartek okaleczone zwłoki mężczyzny. Wstępne oględziny wykazały, że 29-latek, zanim został zamordowany, był torturowany - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze, Kazimierz Rubaszewski. |
| "Rada Europy wie o cypryjskim incydencie" |
O sprawie zachowania posłów PIS-u na Cyprze wie Rada Europy. Karol Karski i Łukasz Zbonikowski podczas służbowego pobytu w hotelu na Cyprze mieli po pijanemu zniszczyć dwa wózki golfowe. Tak twierdzą hotelowi prawnicy. Posłowie twierdzą, że to próba wyłudzenia pieniędzy przez hotel. |
| PO złoży wniosek do komisji etyki przeciwko prezesowi PiS |
PO złoży wniosek do sejmowej Komisji Etyki Poselskiej przeciwko prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu - poinformował szef klubu Platformy Zbigniew Chlebowski. Chodzi o wypowiedzi prezesa PiS o Stefanie Niesiołowskim (PO). |
| Internauci oburzeni słowami Jarosława Kaczyńskiego o gestapo |
"To karygodne, polityk w normalnym kraju byłby skończony", "Hańba i absolutny brak szacunku dla przesłuchiwanych i mordowanych przez gestapo", "Jestem oburzony" - tak internauci komentują wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego dla "Sygnałów Dnia". Prezes PiS zestawił 13-latki, które nie uginały się w zderzeniu z gestapo i Stefana Niesiołowskiego "sypiącego kolegów" podczas przesłuchań SB. |
| ”Spóźniłem się na przesłuchanie, bo okradałem sklep” |
Wyjątkowo szczery był 32 letni mężczyzna, który usprawiedliwił swoje spóźnienie na przesłuchanie tym, że po drodze okradł sklep. Ukradzione właśnie ubrania miał jego kolega siedzący w poczekalni. Na dokładkę 32 latek był pod wpływem narkotyków i miał przy sobie heroinę. |
| Ekolodzy Greenpeace zeszli już z komina |
Ekolodzy z Greenpeace zeszli przed godz. 14 z komina Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin w Koninie (Wielkopolska). Zostali zatrzymani przez policję i przewiezieni na przesłuchanie do miejscowej komendy policji. Na kominie przebywali ponad 52 godziny. |
| Klich: nie komentuję decyzji prokuratury, ale zachowanie pilota słuszne |
Szef MON Bogdan Klich podkreślając, że z zasady nie komentuje decyzji sądów i prokuratur, przypomniał, że w jego ocenie, zachowanie pilota, który nie chciał w sierpniu lądować w ogarniętej kryzysem Gruzji było słuszne. |

