Adres zameldowania
Z Wikipedii
Adres zameldowania, zameldowanie - określenie miejscowości (miasta, wsi), ulicy (osiedla), numeru domu oraz ewentualnie numeru lokalu mieszkalnego, w którym na stałe lub czasowo przebywa dana osoba.
W Polsce zameldowanie jest obowiązkiem ustawowym[1] związanym z ewidencją ludności i dokumentami tożsamości. Nie wiąże się z prawem własności do lokalu, w którym jest się zameldowanym. Czynności meldunkowych dokonuje właściwy urząd gminy. Nie należy mylić zameldowania z pojęciem miejsca zamieszkania definiowanym przepisem art. 25 kodeksu cywilnego.
Zameldowanie jest związane z dokumentem tożsamości – dowodem osobistym – w którym równolegle z dokonaniem wpisu w urzędowej ewidencji dokonywana była (w Polsce – w czasach, kiedy dokument ten funkcjonował jako papierowa książeczka) odpowiednia adnotacja (obecne polskie dowody osobiste w formie plastikowej karty nie pozwalają na dokonywanie w nich adnotacji i w przypadku zmiany zameldowania wymagają wymiany na nowy dokument).
Historycznie instytucja zameldowania jest związana z systemami paszportowymi występującymi już w średniowiecznej Europie, a rozwiniętymi jako element państwowego nadzoru nad obywatelami podczas rewolucji francuskiej, w carskiej Rosji (propiska), w państwach zachodniej Europy po wybuchu I wojny światowej (wprowadzenie wiz) oraz w stalinowskim okresie istnienia Związku Radzieckiego, gdzie taki system był najbardziej restrykcyjny i najmocniej ograniczał prawa człowieka, włącznie z pozakonstytucyjnym pozbawieniem prawa do swobodnego przemieszczania się i pobytu, a także praktycznie regulował jako administracyjne nadanie prawo użytkowania nieruchomości w miejsce mocno ograniczonego prawa własności prywatnej.
Uregulowania nt. obowiązku zameldowania z okresu PRL wykazują znaczące podobieństwo do analogicznych praktyk radzieckich, choć nie były tak restrykcyjne. Formalnie istniało w Polsce rozróżnienie "zameldowania na pobyt stały" i "zameldowania na pobyt czasowy"; to ostatnie teoretycznie było obowiązkowe w przypadku pobytu poza miejscem stałego zameldowania przez czas dłuższy niż 3 dni, praktykowane jednak było rzadko, od lat 70. XX wieku już jedynie - czasami, raczej rzadko i niekonsekwentnie - w sytuacjach takich, jak pobyt i zamieszkanie w domach akademickich podczas studiów poza domem rodzinnym itp. Po zmianie ustrojowej w 1989 r. przepisy o "meldunku" nie zostały w Polsce formalnie zniesione; instytucje wojskowe zajmujące się ewidencją poborowych oraz żołnierzy rezerwy (WKU) opierają swoje rejestry na podstawie danych meldunkowych, podobnie sądownictwo i system bankowy. Przepisy o zameldowaniu są powodem kontrowersji, oprócz bowiem podnoszonych czasem zastrzeżeń związanych z nadmierną - zdaniem przeciwników systemu meldunkowego - ingerencją państwa w prywatność obywateli, wywołują także niekiedy problemy u osób "wymeldowanych donikąd" (np. w drodze wyroku sądowego, eksmisji, czasem po pobycie w więzieniu). Osoby takie mają często znaczne trudności w uzyskaniu pracy i przy szczególnym splocie niekorzystnych okoliczności mogą popaść w trwałe bezrobocie i bezdomność.
W postradzieckiej Rosji, pomimo że w Konstytucji Federacji Rosyjskiej pojawił się zapis o swobodzie przemieszczania się i przebywania, to jest on jednak częściowo martwy ze względu na kolizje prawne z ustawami i praktyką, np. stosowaną w Moskwie, gdzie zameldowanie się nie polega na zgłoszeniu tego do zarejestrowania, ale na otrzymaniu pozwolenia na podstawie decyzji administracyjnej.
Obowiązek meldunkowy służy między innymi prawidłowemu wykonywaniu przez organy państwowe władzy publicznej, ewidencji ludności polegającej na rejestracji danych o miejscu pobytu osób. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 27 maja 2002 r. (sygn. akt K 20/01) uznał, że obowiązek meldunkowy jest instytucją wynikającą z konstytucyjnej klauzuli porządku publicznego mającą jednocześnie związek z ochroną praw interesów jednostki. Służy bowiem prawidłowemu wykonywaniu funkcji przez organy władzy publicznej oraz ochronie interesów samych zainteresowanych. Organ meldunkowy nie rejestruje uprawnień do lokalu, lecz gromadzi informacje w zakresie danych o miejscu pobytu osób. Ewidencja ludności służy więc rejestracji stanu faktycznego, a nie stanu prawnego. Nie stanowi zaś formy kontroli legalności zamieszkania osób kraju.
Istnienie obowiązku meldunkowego nie stanowi naruszenia praw i wolności w demokratycznym państwie prawnym. Nie tylko służy organom administracji rządowej i samorządowej ale również służy ochronie interesów osób, których obowiązek meldunkowy dotyczy oraz osób trzecich, np. w toku dochodzenia roszczeń, ustalenia miejsca pobytu osoby przeciwko której toczy się postępowanie sądowe. Dodatkowo należy zwrócić uwagę na niektóre przepisy podatkowe, które między innymi łączą prawo do ulgi podatkowej z meldunkiem pod danym adresem przez określony czas. Generalnie więc należy uznać, iż obowiązek meldunkowy służy ochronie porządku publicznego, co ma również związek z ochroną praw i interesów jednostki[potrzebne źródło].
We wrześniu 2008 roku dobiegły końca prace nad projektem ustawy mającym znieść obowiązek meldowania. Po jej wprowadzeniu mieszkaniec Polski będzie miał obowiązek podać swój nowy adres we właściwym urzędzie miasta lub gminy i na tym urzędzie będzie ciążył obowiązek poinformowania innych urzędów jak ZUS, urząd skarbowy czy policja o takiej zmianie[2].
Przypisy
- ↑ ISIP: Ustawa z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych. [dostęp 29 września 2008].
- ↑ (ls, mj). "Już niedługo zniknie obowiązek meldunkowy?", Wirtualna Polska [dostęp 2 września 2008].
[edytuj] Zobacz też
| Władze Katowic nie chcą u siebie Czeczenów |
300 Czeczenów zostanie rozwiezionych po Polsce, w tym 50 ciężarnych kobiet i 125 dzieci. Władze Katowic chcą zlikwidować ośrodek dla cudzoziemców |
| Bibliotekarze: załóżcie nam internet! |
2,5 tys. wiejskich bibliotek nie ma dostępu do internetu. Bez tego nie da się zmodernizować placówek - apelują do rządu bibliotekarze. |
| Ekspres Solidarności, odjazd! |
Specjalnym pociągiem z Krakowa do Gdańska pojedzie jutro 200 osób z 44 krajów. Po drodze spotkają m.in. Władysława Bartoszewskiego i zwiedzą Muzeum Powstania Warszawskiego. |
| Mrówki zablokowały granicę Polski z Ukrainą |
Gwałtowne protesty tzw. mrówek na przejściu granicznym w Medyce to reakcja na zmiany przepisów celnych |
| Wojna PiS i przystawek o media publiczne |
Krzysztof Czabański za Andrzeja Urbańskiego? O takim wariancie huczy w telewizji. |
| „Testament życia” to nie eutanazja |
Z etycznego punktu widzenia nie ma różnicy pomiędzy niepodłączeniem do aparatury, jeśli pacjent się temu sprzeciwia, a odłączeniem aparatury na jego życzenie - mówi prof. Krzysztof Marczewski. |
| Platforma wychodzi do ludzi bronić rządu |
Partia zobowiązała działaczy do organizacji spotkań z mieszkańcami w każdym z 379 powiatów w Polsce. Mają przekonywać, że reformy blokuje prezydent i PiS |
| Cała polska buduje schetynówki |
2 mld 220 mln zł - tyle chcą gminy i powiaty w przyszłym roku na tzw. schetynówki, czyli drogi lokalne. |
| Obama jak Wojtyła |
- Recepcja nauczania Jana Pawła II jest tęczowa, od proletariackiej czerwieni do biskupich fioletów. Jego nauki podobały się różnym grupom często ze sobą skłóconym - powiedział wczoraj Adam Michnik podczas XV Debaty Tischnerowskiej zorganizowanej przez Uniwersytet Warszawski i wiedeński Instytut Nauk o Człowieku. |
| Tusk: Awantura o samolot i "Słońce Peru" to porażki roku |
Awantura o rządowy samolot dla prezydenta Lecha Kaczyńskiego przed październikowym szczytem UE w Brukseli - to zdaniem premiera Donalda Tuska największy błąd, jaki popełnił w ostatnim roku. |

