Zasadźca
Z Wikipedii
Zasadźca (łac. Locator, 1180 Schultetus, 1249 Sculte) - w średniowieczu człowiek, który w imieniu właściciela ziemi i na podstawie uzyskanego od niego przywileju lokacyjnego zajmował się organizacją prac mierniczych w obrębie zakładanej lub przelokowywanej wsi lub miasta, tworzeniem miejsc do prowadzenia handlu (jatek i kramów), oraz sprowadzaniem potrzebnych fachowców de diversis climatibus i osiedlaniem ich na terenie objętym lokacją. Dla wsi najważniejszy był młynarz, kowal, specjalista od osuszania gruntów, dla miast rzemieślnicy różnych specjalności i kupcy.
Zasadźca był pośrednikiem między panem a ludźmi zamieszkującymi teren lokacji. Zasadźcą zostawał zwykle człowiek z pewnym doświadczeniem kupieckim, koneksjami lub zasługami na dworze właściciela ziemi. Lokatorzy (zasadźcy) na ogół wywodzili się spośród średniego i niższego rycerstwa oraz patrycjatu miejskiego, w późniejszym okresie mogli nimi być też bogaci chłopi np. dzieci sołtysów, młynarzy, itd.
Spis treści |
[edytuj] Obowiązki zasadźcy
Pilnował porządku i przestrzegania treści przywileju, na czas wojny musiał się z samopałem lub kuszą stawić, i co szóstego kmiecia ze wsi przywieść z widłami, cepem bojowym albo pawężą, bywało że wymagano aby sołtys stawiał się konno z uzbrojeniem rycerskim. Zasadźcy zajmowali się zagospodarowaniem nieużytków - terenów zalesionych lub podmokłych a także przenoszeniem już istniejących miejscowości założonych na lokalnym prawie polskim na prawo magdeburskie. Słowo przenoszenie występuje tu nie tylko jako czynność prawna ale również w znaczeniu dosłownym. Osady wtórnie lokowane, często powstawały w pobliżu lecz na nowym, bardziej dogodnym miejscu. Budowano je według planu, w zwartym i regularnym układzie.
Niekiedy prawo lokowania, osiedlania się zwłaszcza przy lokacjach na terenach już zagospodarowanych, należało sobie kupić rekompensując właścicielowi ziemi straty z tytułu wolnizny. Wtedy nowo osadzani, za prawo osiedlenia się na terenie lokacji, musieli wpłacić zasadźcy wpisowe, rekompensujące jego wkład. Zasadźctwem niektórzy trudnili się niemal zawodowo, stąd mogli mieć duże doświadczenie w zakresie zakładania nowych wsi lub miast. Biedniejsi posiadacze lokowaniem zajmowali się sami, bogatsi zlecali to innym. Jan Zamoyski uzyskawszy akt lokacji Zamościa przygotowanie planów, pomiary i niektóre budowy zlecił B. Morando.
[edytuj] Przywileje zasadźcy
Zazwyczaj zasadźca zostawał dziedzicznym sołtysem wsi lub wójtem lokowanego miasta. Dziedziczność tych stanowisk stopniowo była likwidowana, w miastach wprowadzono obieralne samorządy a na wsiach, po wykupieniu, pan nasadzał swojego zaufanego człowieka. W 1311 w Krakowie, po buncie wójta Alberta, Władysław Łokietek po raz pierwszy w Polsce, zlikwidował stanowisko dziedzicznego sołtysa, przejął jego dochody i ustanowił sołtysa mianowanego. Przewiny sołtysa mógł sądzić sąd leński złożony z pana i kilku okolicznych sołtysów. Sołtys po okresie wolnizny, zgodnie z ustaleniami zawartymi w dokumencie lokacyjnym, zajmował się ściąganiem należnych panu z tytułu gospodarowania na jego ziemi podatków (w naturze lub pieniądzu). Wraz z kilkoma mieszkańcami wsi w charakterze ławników posiadał też lokalny przywilej sądowniczy. Zwykle miał prawo zatrzymać 1/6 czynszu i 1/3 kar sądowych. O ile zwykłemu chłopu (rodzinie) przydzielano zwykle jeden łan ziemi to zasadźcy sołtysowi należało się dwa razy więcej. Jako pierwszy mieszkaniec mógł sobie wybrać najlepsze kawałki ziemi, pod względem urodzajności lub możliwości przyszłego wykorzystania np. przy rzece gdzie łatwo można było zbudować młyn wodny lub przy drodze gdzie można było zbudować karczmę. Były to inwestycje kosztowne ale bardzo dochodowe. Bogacąc się mógł kupować ziemię i kolejne przywileje dla swoich dzieci. Jeśli nie miał wystarczających kwot mógł sprzedać lub wydzierżawić samo prawo do budowy młyna czy karczmy. Przysługującą mu ziemię mógł dzierżawić a nawet odsprzedać sam przywilej sołtysowania. Mając wolny czas i pieniądze mógł zajmować się inną lokacją. W dokumentach lokacyjnych różnych miejscowości często spotyka się te same nazwiska zasadźców.
[edytuj] Znane postacie z Średniowiecza
- Henryk z Łajs,
- Jan z Łajs,
- Piotr Węgrzyn,
- Radwan,
- Henryk von Luter,
- Henryk Padeluche,
- Herbort z Fulmu
- Gedko Stilvoyt, Jakub z Nysy i Dytmar Wolk - pierwsi wójtowie-zasadźcy Krakowa
[edytuj] Zobacz też
| Władze Katowic nie chcą u siebie Czeczenów |
300 Czeczenów zostanie rozwiezionych po Polsce, w tym 50 ciężarnych kobiet i 125 dzieci. Władze Katowic chcą zlikwidować ośrodek dla cudzoziemców |
| Bibliotekarze: załóżcie nam internet! |
2,5 tys. wiejskich bibliotek nie ma dostępu do internetu. Bez tego nie da się zmodernizować placówek - apelują do rządu bibliotekarze. |
| Ekspres Solidarności, odjazd! |
Specjalnym pociągiem z Krakowa do Gdańska pojedzie jutro 200 osób z 44 krajów. Po drodze spotkają m.in. Władysława Bartoszewskiego i zwiedzą Muzeum Powstania Warszawskiego. |
| Mrówki zablokowały granicę Polski z Ukrainą |
Gwałtowne protesty tzw. mrówek na przejściu granicznym w Medyce to reakcja na zmiany przepisów celnych |
| Wojna PiS i przystawek o media publiczne |
Krzysztof Czabański za Andrzeja Urbańskiego? O takim wariancie huczy w telewizji. |
| „Testament życia” to nie eutanazja |
Z etycznego punktu widzenia nie ma różnicy pomiędzy niepodłączeniem do aparatury, jeśli pacjent się temu sprzeciwia, a odłączeniem aparatury na jego życzenie - mówi prof. Krzysztof Marczewski. |
| Platforma wychodzi do ludzi bronić rządu |
Partia zobowiązała działaczy do organizacji spotkań z mieszkańcami w każdym z 379 powiatów w Polsce. Mają przekonywać, że reformy blokuje prezydent i PiS |
| Cała polska buduje schetynówki |
2 mld 220 mln zł - tyle chcą gminy i powiaty w przyszłym roku na tzw. schetynówki, czyli drogi lokalne. |
| Obama jak Wojtyła |
- Recepcja nauczania Jana Pawła II jest tęczowa, od proletariackiej czerwieni do biskupich fioletów. Jego nauki podobały się różnym grupom często ze sobą skłóconym - powiedział wczoraj Adam Michnik podczas XV Debaty Tischnerowskiej zorganizowanej przez Uniwersytet Warszawski i wiedeński Instytut Nauk o Człowieku. |
| Tusk: Awantura o samolot i "Słońce Peru" to porażki roku |
Awantura o rządowy samolot dla prezydenta Lecha Kaczyńskiego przed październikowym szczytem UE w Brukseli - to zdaniem premiera Donalda Tuska największy błąd, jaki popełnił w ostatnim roku. |

